Andrzej Woszczyk - wspomnienie

Obraz prof.
                                        A.Woszczyka pędzla prof.
                                        B.Przybylińskiego
Portret prof. Andrzeja Woszczyka pędzla prof. Bogdana Przybylińskiego odsłonięty w Towarzystwie Naukowym w Toruniu 19 grudnia 2011 r.
Fot. Roman Schreiber

19 grudnia 2011 r., 5 miesięcy po śmierci prof. Andrzeja Woszczyka, redaktora naczelnego "Uranii-Postępów Astronomii" w Towarzystwie Naukowym w Toruniu odsłonięto portret profesora upamiętniający jego działalność w TNT. Autorem obrazu jest prof. Bogdan Przybyliński. Postać zmarłego prezesa TNT przypomniał prof. Jan Hanasz i dr Cecylia Iwaniszewska.

Prof. Hanasz wspominał studencki okres, kiedy Andrzej Woszczyk rozpoczął studia na Wydziale Fizyki, Matematyki i Astronomii UMK w Toruniu w 1951 r. i był jej aktywnym studentem, który odpowiadał bez zająknięcia na kontrolne pytania prof. Jeśmanowicza w czasie wykładów z algebry. Młody student, ubrany zwykle niczym żołnierz w wojskowa bluzę koloru khaki był jednym z organizatorów pierwszej wyprawy studentów do obserwatorium w Piwnicach, gdzie Cecylia Iwaniszewska pokazywała Księżyc i pierścienie Saturna przez celownicę teleskopu Drapera sprowadzonego raptem 3 lata wcześniej z Harvardu.

Na II roku studenci wykonywali fotografie gwiazd zmiennych a zdjęcia miały być poddane dalszej analizie. Jednak chód astrografu był nierównomierny i trzeba było dużo wyczucia, by zegar odpowiednio zwalniać lub przyspieszać. Studentom zamiast kropek pojawiały się na kliszach kreski, mgiełki. Jedynie klisze Andrzeja Woszczyka nadawały się do dalszej obróbki.

prof. Jan Hanasz
 Postać prof. Woszczyka wspominał  prof. Jan Hanasz. Fot. Roman Schreiber

Studia ukończył z pierwszą lokatą i został wysłany przez prof. Wilhelminę Iwanowską do Liege do Belgii, by pracować pod kierunkiem prof. Pola Swingsa. W 1957 r. Andrzej Woszczyk obserwował kilka komet a jedna z nich, kometa Mrkosa, stała się tematem jego doktoratu. Był współautorem katalogu widm kometarnych wydanych przez Instytut Astrofizyczny w Liege. Międzynarodowa Unia Astronomiczna nazwała asteroidę odkrytą w 1990 r. w ESO imieniem Woszczyk.

W latach 70. XX w. Andrzej Woszczyk badał gwiazdy nowe. Pamiętajmy, że były to czasy „przedinternetowe”. Do obserwatorium w Piwnicach zadzwonił miłośnik astronomii informując, że na niebie w gwiazdozbiorze Łabędzia pojawił się jasny obiekt. Dzięki tej informacji Andrzej Woszczyk jako jeden z pierwszych „złapał” gwiazdę nową przed maksimum jasności, a „reszta świata” dołączyła do obserwacji później.

dr Cecylia
                                        Iwaniszewska
  Dr Cecylia Iwaniszewska opowiadała o popularyzatorskiej pasji prof. Woszczyka. Fot. Roman Schreiber

W USA w Teksasie w Obserwatorium McDonalda Andrzej Woszczyk zajął się obserwacjami Marsa mierząc m.in. gęstość atmosfery i różnice w wysokości na powierzchni planet. NASA szykowała się do wysłania sond kosmicznych na Czerwoną Planetę i pomiary powierzchni Marsa były ważne dla powodzenia misji. Z wyjazdu do Stanów Andrzej Woszczyk przywiózł materiał na swoja habilitację oraz białego mercedesa 220D, którym wielokrotnie woził studentów na zajęcia do Obserwatorium.

Dr Cecylia Iwaniszewska podkreśliła pasję popularyzatorską prof. Woszczyka. W 1973 r. profesor zorganizował międzynarodowe sympozjum na temat badań układu planetarnego. 1973 to również Rok Kopernikowski, przygotowywany w TNT od lat 60-tych. Andrzej Woszczyk wraz z innymi astronomami wygłaszał liczne wykłady w domach kultury, szkołach, pisał teksty do gazet. Właśnie wtedy napisał książeczkę „Instrumenty Mikołaja Kopernika a narzędzia współczesnej astronomii”. Prof. Woszczyk wypromował 13 doktorów a przez 16 lat był redaktorem "Uranii-Postępów Astronomii" zmagając się z nieustannym brakiem funduszy na jej wydawanie.

Profesor Woszczyk od 2003 r. aż do śmierci był prezesem Towarzystwa Naukowego w Toruniu, a Jego portret zdobi teraz Salę Kolumnową TNT na ul. Wysokiej 16.


2 stycznia 2012
Karolina Zawada

Liczba odsłon: 1220