AURORA ALERT w Polsce

HSO Heliophysics System Observatory (HSO) to zbiór satelitów. Rysunek pokazuje obecnie działające i przyszłe  misje badające m.in. wyrzuty koronalne, wiatr słoneczny, pole magnetyczne Ziemi i in. Źródło: NASA
Wczoraj 19 stycznia doszło do rozbłysku w obszarze aktywnym AR 11401 na Słońcu. Zjawisko miało miejsce około godziny 17:00 naszego czasu i było związane z tzw. rozbłyskiem długotrwałym klasy M3 wg klasyfikacji GOES. W stowarzyszonym zjawisku CME (coronal mass ejection - koronalne wyrzuty materii) w przestrzeń międzyplanetarną wyrzucona została materia koronalna poruszająca się w kierunku Ziemi. Analizy wykonane na podstawie obserwacji satelitarnych (satelitów bliźniaczych NASA o nazwie STEREO) w Goddard Space Flight potwierdzają możliwość wystąpienia silnych burz magnetycznych na Ziemi związanych z tym wyrzutem.

Fala uderzeniowa dotrze do naszej planety najprawdopodobniej w sobotę późnym wieczorem około godziny 23:30 (+/- 7 godzin). Może wywołać to powstanie zorzy polarnej. Tzw. aurora ("światła północy") będzie najprawdopodobniej widoczna nawet w Polsce. Zjawisko rozegra się nisko nad północnym horyzontem.

Zjawisko zorzy polarnej powstaje na skutek oddziaływania wiatru słonecznego z ziemską magnetosferą. Zorza pojawia się na wysokości ok. 80 kilometrów lub powyżej nad powierzchnią Ziemi, gdzie dochodzi do emisji fotonów przez wzbudzone atomy tlenu i azotu. Elektrony w tych pierwiastkach podlegają deekscytacji na niższe poziomy energetyczne emitując w tym procesie fotony. Za wzbudzenia elektronów w atomach lub wręcz ich jonizację odpowiedzialny jest wiatr słoneczny.

Cząsteczki wiatru słonecznego obdarzone ładunkiem elektrycznym sterowane są przez pole magnetyczne naszej planety, a następnie przyśpieszane. Atomy tlenu podczas deekscytacji emitują fotony w kolorze zielonym lub czerwono-brunatnym (zależnie od ilości zaabsorbowanej energii) natomiast azot odpowiedzialny jest za emisję fotonów w kolorze niebieskim (zjonizowany atom azotu przechwytuje elektron w procesie rekombinacji) lub czerwonym (przejście elektronu do niższego stanu energetycznego w atomie azotu). Te same elektrony wiatru słonecznego, które powodują powstawanie świecenia ziemskiej atmosfery odpowiedzialne są również za powstawanie promieniowania radiowego w zakresie od 100 do 500 kHz. Obserwując z Ziemi jesteśmy w stanie zauważyć podobnie wywołaną emisję również na innych planetach (Jowisz, Saturn, Uran, Neptun).

Czy można usłyszeć zjawisko zorzy polarnej bez anteny radiowej i sztucznej transformacji sygnału na falę akustyczną? Zdania są podzielone. Istnieje wiele raportów naocznych świadków, którzy potwierdzają, że słyszeli dźwięki (trzaski, syczenie itp.) skorelowane ze zmianami świecenia zorzy polarnej. Trudno badać ten fenomen, bo występuje na niewielkim obszarze w okolicach biegunów Ziemi, a ponadto dochodzi do niego tylko podczas bardzo intensywnych zórz polarnych. Nieznany jest mechanizm, który mógłby dokonać takiej konwersji. Poza tym pamiętajmy, że zjawisko zorzy zachodzi kilkadziesiąt kilometrów nad powierzchnią Ziemi, więc opóźnienie dźwięku w stosunku do zmian blasku zorzy powinno być na poziomie conajmniej kilku minut. Nie ma w chwili obecnej zadowalającego wytłumaczenia tego zjawiska.

Zachęcamy do obserwacji!

więcej tutaj:
http://www.nasa.gov/mission_pages/sunearth/news/News011912-M3.2flare-cme.html

Taniec zorzy nad Norwegią  - APOD, 23 listopad 2010

 20 stycznia 2012, (zmiany 24 stycznia)
Sebastian Soberski

Liczba odsłon: 1787