Co dalej z Izdebską Ostoją Ciemnego Nieba?

Europa w nocy widziana z kosmosu,
Źródło: NASA
27 listopada 2013 roku na serwisie edukacyjnym Orion ukazał się artykuł pt. Izdebska Ostoja Ciemnego Nieba, który przedstawiał działania, jakie podjął pan Tomasz Zaraś, aby ochronić ciemne niebo nad Izdebnem i okolicą. Izdebno to wieś w woj. wielkopolskim, położona 70 km na północny-zachód od Poznania.

Od tamtej pory sporo się wydarzyło. Miały miejsca liczne spotkania z władzami gminy oraz z jej mieszkańcami. Do pana Tomasza przychodziły listy z poparciem dla jego inicjatywy od osób zajmujących się zawodowo astronomią oraz od amatorów. Trudno wymienić tu wszystkie osoby, gdyż było ich sporo. Ale warto wspomnieć, że poparcia Tomaszowi Zarasiowi udzielili m. in. dr Agnieszka Kryszczyńska – Prezes Polskiego Towarzystwa Astronomicznego czy Janusz Wiland – Prezes Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii o/Warszawa. Pełną listę osób, które wsparły inicjatywę Izdebskiej Ostoi Ciemnego Nieba można znaleźć tutaj.

O dalszych losach starań dotyczących powołania Izdebskiej Ostoi Ciemnego Nieba z Tomaszem Zarasiem rozmawia Paweł Z. Grochowalski z serwisu edukacyjnego PTA Orion.

Paweł Z. Grochowalski: - Panie Tomaszu, zakończyliśmy relację Pana starań o Ciemne Niebo w Izdebnie tuż przed pana przybyciem na posiedzenie rady miejskiej w Sierakowie. Czy był Pan na tym posiedzeniu? I jak się ono zakończyło?
Tomasz Zaraś: - Tak, nie mógłbym opuścić tak ważnego dla mnie spotkania. Ale pomimo tego, że działacze z Programu Ciemne Niebo Stowarzyszenia Polaris OPP wysłali stosowne pismo do Rady Gminy wraz z treścią porozumienia, to niestety zabrakło partnerów po drugiej stronie. Nikt nie zadał sobie trudu, aby te dokumenty przedstawić. Było to dla mnie bardzo niepokojące i przez chwilę zwątpiłem w sens starań, a przez głowę przeszła mi myśl, że wszystko skończy się fiaskiem. Na szczęście byłem dobrze przygotowany do tego spotkania, także m.in. dzięki Pana pomocy.

PZG: - Czy radni przychylnie odnieśli się do projektu Ciemnego Nieba nad Izdebnem?
T.Z.: - Trudno mi to ocenić obiektywnie. Ponieważ nie widziałem na ich twarzach entuzjazmu, a dodatkowo na moją prośbę o ponowne przedstawienie dokumentów usłyszałem, „że jak ktoś jest zainteresowany, może sobie dokumenty skserować i się z nimi zapoznać”. Jednak jest i pozytywny efekt tego spotkania. Bardzo pocieszająca była rozmowa z panem Burmistrzem Witoldem Maciołkiem oraz jego zastępcą Arkadiuszem Świderskim. Pan Świderski zaprosił mnie na kolejną rozmowę po 10 grudnia, gdyż ten temat bardzo go zaciekawił.

PZG: - Słyszałem, że Pana inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem mieszkańców gminy. Czy to prawda?
TZ: - Tak, to prawda. Zainteresowanie mieszkańców przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Co więcej, mieszkańcy sąsiedniej gminy Wronki, dowiedziawszy się o moich działaniach – zapewne ci, którzy interesują się astronomią – sami zwrócili się do działaczy programu CIEMNE NIEBO POLSKA, aby podobne pisma skierować także do ich Rady Gminy. To mnie zmobilizowało i przed kolejnym spotkaniem poszukałem więcej informacji na temat nadmiernego oświetlenia i dowiedziałem się, że to nie tylko problem z obserwowaniem nieba, ale i realne problemy zdrowotne. Pomocna okazała się tu szczególnie strona prowadzona przez dr Sylwestra Kołomańskiego z Instytutu Astronomii Uniwersytetu Wrocławskiego: http://www.izera-darksky.eu/light/light-pl.html

PZG: - Co Pan ma konkretnie na myśli?
TZ: - Brak ciemności w nocy wpływa na zwierzęta i rośliny. Nadmierne oświetlenie zaburza ich naturalne cykle światła i ciemności, może zakłócać ich orientację przestrzenną, zmieniać ich zwyczaje, wzajemne zależności itp. To samo dotyczy także ludzi. Nadmiar sztucznego światła w nocy zmienia nasz naturalny cykl dobowy, co wpływa mocno na nasze zdrowie i może się objawiać częstszymi bólami głowy, nadmiernym zmęczeniem, odczuciem niepokoju, bezsennością, przedłużającym się stresem, który powoduje z kolei obniżenie zdolności obronnych organizmu.

PZG: - A wydawałoby się, że odrobina światła w nocy nie jest niebezpieczna.
TZ: - Sam się zdziwiłem, kiedy to odkryłem. Ale to nie wszystko. Wyniki badań medycznych wskazują, że nocne sztuczne oświetlenie może być czynnikiem powodującym raka piersi. Wynika to z tego, że hormon melatonina wytwarza się w naszej szyszynce w zupełnych ciemnościach. Jego brak zaburza nasze działania i prawdopodobnie odpowiada także za chroniczne niewyspanie, stany depresyjne itp.

PZG: - A co na to mieszkańcy?
TZ: - Większość nie chciała wierzyć, mówiąc że to takie naukowe bzdury. Ale coraz więcej osób przekonywało się, że warto jednak „wygasić” nieco lampy, nie tylko po to, aby móc popatrzeć w niebo, ale żeby być także zdrowszym. Poza tym mieszkańcy zaczęli także myśleć w kategoriach ekonomicznych. Ciemne niebo mogło oznaczać zarabianie na astroturystyce.

PZG: - Jakie były Pana kolejne kroki?
TZ: - Pod koniec listopada napisałem do zastępcy Burmistrza Gminy Sieraków pana dr Arkadiusza Świderskiego długiego maila, w którym zawarłem wszystkie informacje, jakie odkryłem dzięki swoim poszukiwaniom i podpowiedziom znajomych. Ponadto wysłałem postulaty programu „Ciemne Niebo” odnośnie wskaźnika ULOR dla lamp. I wkrótce otrzymałem odpowiedź.

PZG: - Czy może Pan przybliżyć, czym jest wskaźnik ULOR?
T.Z.: - Najprościej mówiąc ULOR to akronim od słów w języku angielskim Upward Light Output Ratio, co oznacza „współczynnik określający udział strumienia świetlnego emitowanego w górną półprzestrzeń do strumienia świetlnego źródła światła w oprawie” i powinien on być jak najmniejszy, poniżej 2%. A prościej oznacza to, że oprawa latarni uniemożliwia ucieczkę światła do górnej półsfery, czyli inaczej mówiąc strumień światła w latarni skierowany jest tylko na dół i nie jest rozpraszany na boki i do góry. Dzięki temu nie zanieczyszcza nieba, nie świeci w okna mieszkańcom, nie oślepia nocnych „lataczy”. Wskaźnik ULOR=0,0% to podstawowy warunek zachowania ochrony ciemnego nieba.

PZG. – A co jeszcze było w odpowiedzi od zastępcy burmistrza?
TZ: Odpowiedź zawierała również konkrety odnoszące się do rozmów zastępcy burmistrza z przedstawicielem firmy produkującej oprawy. Wynikało z nich, że wskaźnik ULOR dla tych opraw wynosi 0, wobec czego był zgodny z postulatami programu „Ciemne niebo”, a ponieważ oprawy były „płaskie”, dodatkowo został spełniony kolejny postulat z moich materiałów przekazanych burmistrzowi. Ponadto padło przyrzeczenie, że jak tylko znajdą się zewnętrzne środki finansowe, to modernizacja lamp zostanie wykonana w roku 2014.

PZG: - Wiem, że krótko potem doszło do spotkania z panem Arkadiuszem Świderskim?
TZ: - Tak, miało to miejsce 11 grudnia ubiegłego roku. Spotkanie z panem dr Arkadiuszem Świderskim, zastępcą Burmistrza Miasta i Gminy Sieraków było owocne. Na początku podjęliśmy temat utworzenia kilku punktów ciemnego nieba w naszej gminie, a nie tylko jednego takiego obszaru, gdzie chronilibyśmy niebo przed niewłaściwym oświetleniem. Nie będę ukrywał, że ten pomysł spodobał mi się bardzo, gdyż sam myślałem o przynajmniej dwóch takich miejscach w regionie.

PZG:- To rzeczywiście spory sukces Panie Tomaszu. Ale chciałbym wiedzieć o jak dużym obszarze mówimy, czy wytypowaliście konkretne miejsca?
TZ: - Tak, zdecydowanie tak. Ustaliliśmy nawet, że ochroną obejmiemy nie tylko sołectwo Izdebno (gdzie chcę utworzyć Izdebską Ostoję Ciemnego Nieba), ale jeszcze Jabłonowo, Przemyśl z południową częścią sołectwa Grobia, gdzie znajduje się malowniczo położony punkt widokowy „Góra Głazów” oraz obszar na terenie ośrodków wczasowych w Sierakowie,  nieopodal jeziora Jaroszewskiego, zwany „Zieloną Doliną”. Do tego jeszcze sołectwo Chalin. Później, w e-mailu wysłałem małą korektę, prosząc o uwzględnienie sołectwa Lutom.

PZG:-  Tak się składa, że Izdebno leży w pobliżu Puszczy Noteckiej. Czy ten fakt może mieć pozytywny wpływ na dobro pańskiego projektu?
T.Z.: - Sądzę, że tak. Z działaczami Programu Ciemne Niebo braliśmy również to pod uwagę. Fakt, że Izdebno leży u podnóży Puszczy Noteckiej, a część gminy Sieraków nawet w niej samej, stanowi ogromny plus dla projektu. Byłoby fenomenalną sprawą, gdyby tak wielki kompleks leśny objąć programem ochrony Ciemnego Nieba. Po przedstawieniu takiej tezy Panu Świderskiemu, spotkałem się z dużą aprobatą tego pomysłu. Nawet sam stwierdził, że rozmawiał niedawno z władzami Nadleśnictwa Sieraków o tym, że Lasy Państwowe są w trakcie tworzenia projektów o nowych sposobach wykorzystywania terenów zielonych, aby Puszcza Notecka była jeszcze bardziej atrakcyjna dla turystów oraz miejscowej ludności. Jak na razie to wszystko pomyślnie się układa. Jeśli tylko wszyscy zainteresowani dojdą do porozumienia, a Rada Miasta i Gminy Sieraków zaakceptuje nasz projekt i podpisze porozumienie z Programem Ciemne Niebo, będziemy w domu.

PZG: - Czy po tym spotkaniu kontaktował się Pan jeszcze z panem Świderskim?
TZ: - Tak, chciałem zapytać, czy jest jakiś postęp w naszej sprawie. Dostałem krótką, ale pozytywną odpowiedź, że na najbliższym posiedzeniu komisji w połowie stycznia pan Świderski planuje omówić z radnymi przystąpienie do programu Ciemnego Nieba i opracowanie wniosku o dofinansowanie. Dla pana Świderskiego mój projekt jest szansą na rozwój naszej gminy, a zwłaszcza astroturystyki na jej terenie.

PZG: - Zatem wypada Panu życzyć, aby nie pojawiły się żadne problemy. I będę śledził dalsze Pana działania w sprawie Izdebskiej Ostoi Ciemnego Nieba. A może już Sierakowskiej Ostoi Ciemnego Nieba?
TZ: - Na razie zostańmy przy Izdebskiej Ostoi Ciemnego Nieba. A co przyniesie przyszłość, to się dopiero okaże.

PZG.: - To jeszcze jedno krótkie pytanie na koniec. Czy poza Orionem w Pana staraniach o stworzenie Ostoi Ciemnego Nieba miał pan jakieś wsparcie ze strony mediów?
T.Z.: - Tak, praktycznie od samego początku, tematem zainteresował się redaktor naczelny naszego lokalnego tygodnika „Tygodnia Międzychodzko-Sierakowskiego” pan Krzysztof Sobkowski, który udzielił też patronatu medialnego podczas spotkania z lokalnymi władzami, przedstawicielami astronomii i innymi osobami, które odbyło się w salce wiejskiej w Izdebnie. O tym spotkaniu napisał również „Głos Wielkopolski”. Ponadto jeden artykuł pojawił się też w piśmie samorządów lokalnych. A w listopadowym numerze napisało o nas krótką wzmiankę pismo przyrodniczo-ekologiczne „Dzikie Życie” .To tyle, jeśli chodzi o media tradycyjne. Dodatkowo pisały o nas media elektroniczne, w tym portale i fora astronomiczne, serwisy Ciemne Niebo i Kosmiczna Polska. Korzystając z okazji, pragnę podziękować, wszystkim, którzy wspierają moje działania. W tym również Panu, Panie Pawle, za poświęcony czas, za promocję mojego projektu i moich starań oraz za zabieganie o listy poparcia dla Izdebskiej Ostroi Ciemnego Nieba.

PZG: - Dziękuję za podziękowania i za rozmowę.

Paweł Z. Grochowalski

Liczba odsłon: 2204


Tomasz Zaraś podjął kroki, by w Izdebnie niedaleko Poznania założyć "Izdebską Ostoje Ciemnego Nieba". W Polsce temat zanieczyszczenia nieba światłem jest coraz głośniejszy. W województwie dolnośląskim powstał Izerski Park Ciemnego Nieba w Sudetach, a  w województwie podkarpackim  Park Gwiezdnego Nieba „Bieszczady” . Mamy nadzieję, że uda się akcja w woj. wielkopolskim. Kto następny?