Kometa NEAT w maju 2004

Kometa NEAT zaczyna być widoczna w Polsce, na początku maja tuż po zachodzie Słońca. Jej jasność jest trochę mniejsza niż jasność Gwiazdy Polarnej, ale powinniśmy ją dostrzec nad zachodnim horyzontem. W ciągu miesiąca jej wysokość nad horyzontem będzie systematycznie rosła i pod koniec maja kometa znajdzie się w gwiazdozbiorze Wielkiej Niedźwiedzicy. Niestety z upływem dni będzie ona coraz słabszym obiektem i przez to trudniejszym do obserwacji. Jej duża jasność na początku maja spowodowana jest tym, że kometa jest blisko Ziemi, zaledwie około 50 mln km czyli trzykrotnie bliżej niż Ziemia od Słońca.

To zdjęcie  komety NEAT wykonał Jimmy Westlake w Kolorado (USA). Jasny obiekt z prawej to Syriusz. Źródło APOD.

Aby odnaleźć kometę musimy spojrzeć na niebo nad południowo-zachodnim horyzontem krótko po zachodzie Słońca i odszukać na niebie charakterystyczny trapez z gwiazd (gwiazdozbiór Lwa czyli Leo), tworzący tułów leżącego króla zwierząt z jasną gwiazdą (zwaną Regulus) w miejscu jego przednich łap. Pomoże nam w tym poniższa mapka nieba przedstawiająca wygląd nieba nad południowo-zachodnim horyzontem nad Krakowem, 15 maja około godz. 22.

Gdy już odszukamy Lwa, troszkę w prawo od niego powinniśmy dostrzec kometę NEAT. Do jej odnalezienia możemy posłużyć się przedstawioną poniżej mapką nieba, na której zaznaczono położenie komety wśród gwiazd w maju 2004 roku (co drugi dzień). Zauważmy szybki ruch komety wśród gwiazd, co związane jest z jej niewielką odległością od Ziemi. Warto wiedzieć, że kometę NEAT odkryto już w 2001 roku (stąd jej oficjalna, choć trochę bezduszna nazwa C/2001 Q4), gdy znajdowała się w odległości ponad dziesięciokrotnie większej niż odległość Ziemia-Słońce, czyli dalej niż Saturn (sic!). Kometa ta oddali się od Ziemi w przestrzeń międzyplanetarną i już nigdy do nas nie powróci... Carpe diem

7 maja 2004
Jacek Guzik

Liczba odsłon: 705