Kosmiczni włóczędzy

Angielscy i amerykańscy astronomowie odkryli nieznaną dotychczas populację gromad gwiazd w przestrzeni, którą do tej pory uważano za zupełnie pustą.

Większość galaktyk otoczona jest przez dziesiątki, setki czy nawet tysiące starych gromad gwiazd, które krążą wokół nich niczym pszczoły wokół ula. Nasza Galaktyka Drogi Mlecznej ma około 150 takich "pszczół" zwanych gromadami kulistymi. Gromady kuliste to zbiór liczący do miliona gwiazd, które dzięki grawitacji tworzą gęstą grupę gwiezdną sferycznego kształtu. Badania gromad kulistych dostarczają informacji o formowaniu ich macierzystych galaktyk.

Odkrycie nowego typu gromady gwiazd nastąpiło dzięki zdjęciom z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a oraz wielkiego 10 metrowego optycznego Teleskopu Keck'a na Mauna Kea na Hawajach. Znaleziono dużą liczbę "osieroconych" gromad gwiazd, nie związanych z żadnymi galaktykami. Gromady te swobodnie wędrują w przestrzeni niby kosmiczni włóczędzy.

 

Zdjęcie wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a ukazuje mały obszar przestrzeni z dużą grupą kilkunastu tysięcy galaktyk znajdujących się około 400 milionów lat świetlnych od Ziemi. Kwadratami oznaczono cztery bardzo liczne "osierocone" gromady gwiazd odkryte niedawno przez zespół astronomów kierowany przez dra Michaela West z Uniwersytetu Hawajskiego. Źródło: Dr. Michael J. West (University of Hawaii)

Chociaż istnienie takich samotnych gromad zostało przewidziane przeszło 50 lat temu, dopiero teraz teorie udało się poprzeć obserwacjami. Odkrycie to dostarczyło również informacji o pochodzeniu tych obiektów. Według naukowców te gromady kuliste zasiedlały niegdyś galaktyki, podobnie jak gromady kuliste, które dziś obserwujemy w pobliskich galaktykach. Siła grawitacji pochodząca od innych, napotykanych galaktyk mogła odciągnąć gwiazdy czy gromady gwiazd od ich macierzystych galaktyk. Mogło też czasem dojść do tego, że cała galaktyka została zniekształcona albo zniszczona w wyniku kolizji z inną galaktyką czy też w wyniku zbiorowego oddziaływania grawitacyjnego pochodzącego od sąsiednich galaktyk Wydaje się, że częściowe czy całkowite zniszczenie galaktyk macierzystych spowodowało rozrzucenie gromad kulistych w przestrzeń międzygalaktyczną.

Odnalezienie tych samotnych gromad kulistych nie było łatwym zadaniem. Z wyjątkiem jednego przypadku wszystkie odnalezione przez grupę badawczą gromady znajdują się miliony lat świetlnych od nas i wyglądają jak punkty światła w morzu ciemności. Obiekty te są bardzo słabe, ludzkie oko musiałoby być około miliarda razy czulsze, aby móc je dostrzec. Były one również na granicy zdolności detekcji Teleskopu Hubble'a.

Badania tych kosmicznych włóczęgów mogą pomóc w oszacowaniu liczby oraz typów galaktyk, które do tej pory mogły ulec zniszczeniu. Niektóre z tych osieroconych gromad gwiazd mogą zostać zaadoptowane przez inne galaktyki, jeśli zbłądzą wystarczająco blisko, aby grawitacja danej galaktyki mogła przechwycić sierotę.

Przedstawione badania zostały zaprezentowane na zakończonym właśnie 25 Zjeździe Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Sydney w Australii.

29 lipca 2003
Źródło | oprac. Karolina Zawada

Liczba odsłon: 1008