Mars Express wystartował

Orbiter Mars Express i lądownik Bigiel 2

2 czerwca wystartował statek kosmiczny Mars Express. W przestrzeń kosmiczną wyniosła go rakieta Soyuz-Fregat z Kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie. Statek składa się z orbitera i lądownika nazwanego Bigiel 2 (ang. Beagle 2). Orbiter stanowi aluminiowa porowata skrzynka o wymiarach 1.5 na 1.8 na 1.4 metra (nie wliczając paneli słonecznych) o łącznej wadze 1220 kg. Lądownik Bigiel 2 podróżuje przymocowany do statku wyglądając trochę jak bardzo duży zegarek kieszonkowy.

Statek doleci do Marsa w grudniu tego roku po przebyciu 400 milionów km. Bigiel 2 osiądzie na planecie, a statek orbitalny wejdzie na orbitę wokół Marsa.

2 czerwiec 2003 23:45 czasu lokalnego: start statku kosmiczego Mars Express z Kosmodromu Bajkonur, Kazachstan

Mars Express przybył na Kosmodrom Bajkonur 20 maja 2003. Statek kosmiczny napełniony 457 kg paliwa został umieszczony na rakiecie Soyuz 24 maja. 29 maja cała konstrukcja została przetoczona na płytę startową. 90 minut po starcie Mars Express odłączył się od rakiety Soyuz-Fregat. Statek wszedł na orbitę międzyplanetarną. Zaczęły działać panele słoneczne i statek nawiązał łączność ze stacją naziemną. W czasie lotu na Marsa będzie kontaktował się z Ziemią tylko raz dziennie.

Mars Express podróżuje ku Czerwonej Planecie z prędkością 3 km/s względem Ziemi. 3 dni po starcie zwolniono dodatkowe zaciski mocujące lądownik Bigiel 2 do statku, które zapewniały mu idealne przymocowanie w czasie startu i chroniły przed wibracjami. W przestrzeni kosmicznej są już zupełnie niepotrzebne. Następnie urządzenie pirotechniczne uwolni zaciski, co pomoże wystrzelić Bigla 2, gdy statek przybędzie na Marsa. Nastąpi to 6 dni przed lądowaniem na Czerwonej Planecie, kiedy to lądownik oderwie się od orbitera. Bigiel 2 waży tylko 60 kg i jest za lekki, by nieść mechanizm sterowniczy. Nie potrafi również odbierać komend w trakcie rejsu i lądowania. Nie ma własnego napędu. Lądowaniem Bigla pokieruje orbiter. Operacją tą sterować będzie naziemna kontrola lotu w Darmstadt w Niemczech. Orbiter wystrzeli lądownik a sam pozostanie na kursie kolizyjnym z planetą. Następnym trudnym krokiem będzie zmiana jego trajektorii i wyhamowanie prędkości do 1.8 km/s. Przy takiej prędkości grawitacja planety "przechwyci" orbiter i uczyni z niego swojego satelitę. Kolejnych kilkanaście manewrów zmieni jego orbitę i dopiero potem orbiter rozpocznie obserwacje.

Lądownik Bigiel 2

Tymczasem Bigiel 2 wyląduje gdzieś w obszarze równikowym nazwanym Isidis Planitia, wewnątrz elipsy o długości 300 km i szerokości 150 km. Od zbyt twardego lądowania chronić go będą spadochrony i poduszki wypełnione gazem. Gdy bezpiecznie wyląduje, wyśle sygnał, który odbierze radioteleskop Jodrell Bank w Wielkiej Brytanii. Sygnał składa się z 9 nut, które skomponowała angielska grupa muzyczna Blur.

Mars Express będzie badał marsjańską powierzchnie i atmosferę przez conajmniej 2 lata (1 rok marsjański). Wyposażony jest m.in. w kamerę, która będzie mapować planetę z rozdzielczością 10 metrów, a spektrometr stworzy mineralną mapę Marsa z dokładnością do 100 metrów. Lądownik będzie działać na powierzchni przez około 6 miesięcy transmitując dane na Ziemię poprzez orbiter. Wyposażony jest w 2 kamery, mikroskop i 2 spektrometry. Jest w stanie dowiercić się w głąb skorupy Marsa do głębokości 2 metrów i na miejscu zanalizować próbki.

Mars Express będzie badał m.in. ewolucje planety, jej wewnętrzną aktywność, obecność wody na Marsie oraz możliwe przeszłe lub obecne ślady życia.

Mars Express

Naukowcy dokładali wszelkich starań, aby zdążyć z misją Mars Express na czas. A czas jest niezwykły, bo tego lata Mars i Ziemia są wyjątkowo blisko siebie. Możliwość wystrzelenia rakiety na Czerwona Planetę pojawia się co 26 miesięcy, gdy Słońce, Ziemia i Mars ułożone są w linii prostej. Jednak tego lata planety będą wyjątkowo blisko siebie - sytuacja taka zdarza się co 15 - 17 lat. Obliczenia pokazały, że najlepszy czas na start statku, uwzględniając jak najmniejsze zużycie paliwa i najkrótszy czas trwania podróży, przypada między 23 maja a 21 czerwca. Nic więc dziwnego, że naukowcy stanęli do wyścigu z czasem, aby "nie zamknęło się im przed nosem" tak korzystne okno startowe. Mimo pośpiechu nie zrezygnowano z żadnych zaplanowanych prób i testów - naukowcy mieli więc pełne ręce roboty.

Jest to pierwsza europejska podróż na Marsa. Mars Express kosztował 300 milionów euro, dużo mniej niż inne porównywalne misje planetarne. Niski koszt osiągnięto m.in. dzięki powtórnemu wykorzystaniu już istniejących instrumentów oraz sprzętu komputerowego. Mars Ekspres został stworzony przy współudziale 24 firm z 15 krajów członkowskich Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz Stanów Zjednoczonych.

14 czerwca 2003
Źródło | oprac. Karolina Zawada

Liczba odsłon: 1114