Mars Reconnaissance Orbiter odnalazł Beagle 2

Zdjęcie miejsca lądowania Beagle 2 wykonane przez Mars Reconnaissance Orbiter. Widoczne są: tylna klapa (ang. rear cover), spadochron (ang. parachute) oraz sam lądownik. Położenie obiektów wskazuje, że lądowanie przebiegło zgodnie z planem. Lądownik rozpoczął przygotowanie do pracy, ale jedynie dwa, a maksymalnie trzy, panele rozłożyły się prawidłowo. Niestety antena radiowa, służąca do komunikacji, znajdowała się pod jednym z wadliwych paneli, co uniemożliwiło łączność Beagle 2 z Ziemią.
Źródło: University of Leicester/NASA/JPL.
W dzień Bożego Narodzenia 2003 roku brytyjska sonda Beagle 2 miała wylądować na powierzchni Marsa i rozpocząć poszukiwania śladów życia pozaziemskiego. Naukowcy z niecierpliwością czekali na informację z próbnika potwierdzający lądowanie, ale niestety żaden komunikat nie doszedł. Ostatecznie Beagle 2 uznano za zniszczony.

Dwanaście lat później, pechowy lądownik został w końcu odnaleziony! Najnowsze zdjęcia wykonane przez znajdujący się na orbicie Czerwonej Planety Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) wskazują, że sonda nie uległa zniszczeniu. Co więcej, zdjęcia dostarczają wskazówek na temat tego, co mogło być przyczyną utraty Beagle 2.

Beagle 2 doleciał do Czerwonej Planety na pokładzie, należącej do Europejskiej Agencji Kosmicznej, sondy Mars Express, która działa do dziś. Lądownik oddzielił się od pokładu macierzystego statku 19. grudnia. Sonda Mars Express zrobiła pożegnalne zdjęcie Beagle 2, który zmierzał na powierzchnię planety, ale co stało się później niestety pozostało tajemnicą.

Lądownik miał osiąść miękko na powierzchni planety dzięki spadochronom oraz poduszkom powietrznym. Podejrzewano, że Beagle 2 trafił na cieńszą warstwę atmosfery planety co spowodowało, że odpowiednio nie wyhamował i uderzył w ziemię ze zbyt dużą prędkością. Najnowsze zdjęcia pokazują jednak, że lądownik jest w jednym kawałku, co wskazuje, że nie doszło do katastrofy. Za przyczynę uznaje się, że sonda nie rozłożyła właściwie swoich paneli słonecznych w wyniku czego nie mogła się komunikować z Ziemią.

“Bez pełnego rozłożenia [paneli] nie było możliwości nawiązania kontaktu radiowego, ponieważ antena komunikacyjna znajduje się pod panelami słonecznymi”, wyjaśnia dla BBC News kierownik projektu prof. Mark Sims. Co spowodowało awarię pozostaje już jedynie w sferze domysłów. Jako możliwe przyczyny prof. Sims wskazuje twarde lądowanie spowodowane np. przedziurawioną jedną poduszką powietrzną.

Niepowodzenie misji zrzucano m. in. na złe zarządzanie projektem, nieodpowiednie testy oraz skromny budżet wynoszący ok. 76 milionów dolarów. Teraz wygląda na to, że był to po prostu pech. Niestety jeden z głównych badaczy zaangażowanych w projekt, Colin Pillinger, nigdy nie dowie się jak jego zespół był bliski osiągnięcia sukcesu, ponieważ zmarł w zeszłym roku.

Na stronie NASA jest video: http://mars.nasa.gov/multimedia/videos/index.cfm?v=234 z analizą obrazów uzyskanych przez Mars Reconnaissance Orbiter.

Hubert Siejkowski | Źródło: bbc.com

Liczba odsłon: 1203


Zbliżenie na Beagle 2 oraz porównanie obrazu ze schematem konstrukcji lądownika.
Źródło: University of Leicester/NASA/JPL