Wszechświata nie zbudowano w jeden dzień! Ewolucja wszechświata we wczesnych etapach jego istnienia spędzała sen z powiek astronomów przez wiele lat. Obserwacje wskazują, że gigantyczne czarne dziury, o masach rzędu 109 mas Słońca, powstały około miliard lat po Wielkim Wybuchu. Zebranie tak olbrzymiej masy w tak krótkim czasie jest porównywalne z wybudowaniem okazałego pałacu w jeden dzień. Stuart B. Wyithe i Abraham Loeb (Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics) wyjaśniają ten paradoks następująco: światło biegnące od większości najodleglejszych kwazarów jest wzmacniane przez materię znajdującą się na drodze promieniowania. Efekt ten, polegający na zakrzywieniu toru promieni świetlnych przez masywne obiekty, nazywamy soczewkowaniem grawitacyjnym. Z tego powodu czarne dziury znajdujące się we wnętrzu kwazarów wydają się być 10-100 razy większe niż są w rzeczywistości! Zatem można powiedzieć, że zamiast pałacu budujemy zwykłą szopę, na co jeden dzień może zupełnie wystarczyć. Kwazary są znakomitymi obiektami pozwalającymi badać wczesne etapy ewolucji Wszechświata, ponieważ ich jasność jest wystarczająco duża aby dostrzec je z tak znacznych odległości (światło od nich biegnie do nas miliardy lat). Tak dużej mocy mogą dostarczać tylko supermasywne czarne dziury, znajdujące się w centrach odległych galaktyk. Pochłaniając olbrzymie ilości gazu wypromieniowują jednocześnie olbrzymie ilości energii w postaci światła. "Możemy oszacować minimalną masę czarnej dziury, mierząc ilość emitowanego przez nią światła. Im masywniejszy obiekt, tym jaśniej świeci" - wyjaśnia Stuart Wyithe. W ciągu ostatnich kilku lat astronomowie odkryli kwazary powstałe wyjątkowo dawno temu (tzn. w czasie gdy Wszechświat był bardzo młody). Ich odległość można wyznaczyć za pomocą pomiaru przesunięcia linii w ich widmach: znany powszechnie efekt Dopplera ujawnia się także w przypadku fal świetlnych. Im bardziej poczerwienione widmo, tym większa jest prędkość oddalania się obiektu. A zgodnie z prawem Hubble'a im większa prędkość oddalania się tym większa odległość. Ostatnim krokiem w naszym rozumowaniu jest stwierdzenie oczywistego faktu, że im obiekt jest dalej, tym dłuższą drogę musi pokonać światło biegnące do obserwatora, a zatem musiało wcześniej "wyruszyć" w drogę. Podsumowując: pomiar przesunięcia ku czerwieni pozwala oszacować wiek źródła. Pomiary takie wskazują na wiek niektórych kwazarów rzędu miliarda lat (od Wielkiego Wybuchu). Pomiary natężenia docierającego do nas światła pozwalają stwierdzić, że masy tych kwazarów są równe ok. 3 miliardom mas Słońca. Odpowiedź na pytanie "jak w tak krótkim czasie może narodzić się tak masywna czarna dziura" stanowi nie lada wyzwanie dla naukowców. Panowie S. Wyithe i A. Loeb większą jasność odległych kwazarów przypisują wspomnianemu wcześniej soczewkowaniu grawitacyjnemu. Skoro na prawdę kwazary nie są tak jasne to znaczy że nie są również tak masywne. Obliczenia wskazują, że nawet trzecia część kwazarów o dużych przesunięciach ku czerwieni (a zatem bardzo odległych) może być "wzmocniona" przez soczewki grawitacyjne. Wzmocnienie mocy promieniowania może być nawet dziesięciokrotne! Wśród pobliskich kwazarów jedynie co setny wykazuje pojaśnienie na skutek soczewkowania grawitacyjnego. Następnym etapem badań jest przeprowadzenie dokładnych obserwacji, mających na celu oszacowanie częstości wystąpienia wzmocnienia przez soczewkowanie grawitacyjne. Bardzo często zdarza się tak, że masa powodująca zakrzywienie światła (np. jakaś galaktyka) jest zbyt mała, aby ją bezpośrednio zaobserwować. Jednak z całą pewnością wiemy z obserwacji, że efekt soczewkowania nie tylko wzmacnia światło, lecz także dzieli je na kilka obrazów. Odległość kątowa tych obrazów jest zwykle bardzo niewielka (rzędu rozmiarów maleńkiej monety oglądanej z odległości kilku km!) ale jednak - i na szczęście - zauważalna przez wielkobazowe teleskopy naziemne lub przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a. Planowany program obserwacyjny może potwierdzić przewidywania teoretyczne dotyczące częstości występowania soczewkowania grawitacyjnego - lub wprost przeciwnie, pokazać coś innego. Z całą pewnością jednak pozwoli dowiedzieć się czegoś nowego na temat wczesnego Wszechświata. Wyniki dotychczasowych badań zostały opublikowane w czasopiśmie Nature, 27 czerwca br. Zespół naukowców z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics powstał dzięki współpracy pomiędzy Smithsonian Astrophysical Obserwatory oraz Harvard College Observatory. 25 sierpnia 2002 Trzęsienia gwiazd odsłaniają gwiezdne sekrety
17 sierpnia 2002 Ogłoszone zostały zadania kolejnej Olimpiady Astronomicznej 2002/2003. Zawody olimpiady są trójstopniowe. W zawodach I stopnia trzeba rozwiązać dwie serie zadań. W pierwszej serii rozwiązania 3 z 4 zadań trzeba wysłać do 14 października 2002 roku do organizatora Olimpiady - Planetarium Śląskiego. Tematy zadań i regulamin olimpiady udostępnione są na internetowych stronach Planetarium. Można je również znaleźć w najnowszym numerze 4/2002 Uranii-Postępów Astronomii. Olimpiada organizowana jest dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Zwycięzcy mogą liczyć na indeks szkoły wyższej. O uprawnieniach laureatów i finalistów decydują senaty wyższych uczelni. Zachęcamy do wzięcia udziału! 2 sierpnia 2002 Spojrzenie w serce umierającej gwiazdy
Zdjęcie zrobione przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a pokazuje jedną z najdziwniejszych znalezionych do tej pory wydłużonych mgławic planetarnych. Naukowcy uważają, że mgławice te są kluczem do zrozumienia w jaki sposób Wszechświat wzbogacił się o pierwiastki ciężkie, dlatego też są one intensywnie badane. Jednak wciąż nie do końca rozumiemy, dlaczego idealnie okrągła gwiazda mogła przekształcić się w tak dziwnie wyglądającą mgławicę. Mgławice planetarne objawiają się w różnym kształcie i rozmiarze. Są one ostatnim etapem życia gwiazdy, zanim zakończy ona swój żywot jako wypalony biały karzeł. Gdy gwiazda umiera, odrzuca gwałtownie zewnętrzne warstwy swojej atmosfery tworząc mgławice planetarną, która istnieje dopóki gwiazda posiada paliwo jądrowe, które stopniowo wypala. Kocioł czarownicy Gwiazdy to olbrzymie fabryki utylizacyjne. W czasie wielu milionów lat życia przetwarzają one wielką ilość lżejszych pierwiastków (głównie wodór i hel) w pierwiastki cięższe (takie jak węgiel, azot i tlen). Następnie, gdy odrzucana atmosfera gwiazd przekształca się w mgławicę planetarną, te cięższe pierwiastki rozpraszane są do otaczającej przestrzeni. Mogą się one stać składnikami kolejnej gwiazdy lub trafić do układu planetarnego, na przykład takiego jak nasz Układ Słoneczny. Dlatego też proces rozpraszania jest jednym z najważniejszych procesów we Wszechświecie i może poszerzyć wiedzę o naszym własnym pochodzeniu. Zdjęcie z teleskopu Hubble'a: Henize 3-401 Zdjęcie to ukazuje młodą mgławice planetarną Henize 3-401. Nadzwyczajne zdolności obserwacyjne teleskopu Hubble'a pokazały, że jest to najbardziej wydłużona mgławica planetarna wśród do tej pory odkrytych. Zdjęcie pokazuje dwa bardzo długie wypływy ze skomplikowaną nitkowatą strukturą i postrzępionymi końcami. Po raz pierwszy widzimy centralną gwiazdę odpowiedzialną za wspaniałe oświetlenie mgławicy. Chociaż mgławice planetarne istnieją w wielu kształtach, jednak często są wydłużone (bipolarne). Astronomowie nie są zgodni co do przyczyn takiego kształtu. Jedni twierdzą, że potrzebna jest druga gwiazda, towarzysz krążący dookoła gwiazdy centralnej, aby utworzyć podobne do dżetów wypływy gazu. Inni uważają, że silne pola magnetyczne są w stanie spowodować taki lejkowaty wypływ gazu. Mgławica Henize 3-401 przechodzi teraz przez bardzo krótko trwającą fazę (krótką w sensie astronomicznym) i nie ma zbyt wiele podobnych obiektów w pobliskiej przestrzeni, aby móc przeprowadzić podobne badania. Za kilka tysięcy lat centralna gwiazda wyczerpie swoje paliwo jądrowe i stanie się zimnym, gasnącym białym karłem. Mgławica strzeże swoich sekretów Europejscy astronomowie analizowali obrazy z teleskopu Hubble'a oraz z z kilkunastu innych teleskopów, m.in. Infrared Space Observatory (ISO) i International Ultraviolet Explorer (IUE), ale trudno jest im zrozumieć pochodzenie tej mgławicy. Pedro Garcia - Lario z ESA ISO Data Centre w Hiszpani mówi: "Badamy gwiazdy w krytycznym momencie ich życia - gdy umierają. Naszym największym zadaniem jest dokładne zrozumienie tego, jak umierające gwiazdy rozprzestrzeniają we Wszechświecie tak wielką ilość wyprodukowanego materiału. W jaki sposób idealnie sferyczna gwiazda może przejść gwałtowną metamorfozę, aby stać się tak wydłużonym obiektem jak Henize 3-401? Jest to kluczowe pytanie, na które musimy odpowiedzieć, jeśli chcemy zrozumieć jak, pod względem chemicznym, rozwijała się nasza Droga Mleczna." Mimo trwających intensywnych badań nad mgławicą Henize 3-401, jej własności i pochodzenie pozostają nadal tajemnicą. Henize 3-401 znajduje się w konstelacji Carina (Kil, niebo południowe) w odległości około 10 000 lat świetlnych. Pokazane zdjęcie jest kompozycją trzech ekspozycji uzyskanych z Hubble Wide Field Planetary Camera 2 12 czerwca 1997 roku. 20 lipca 2002 Czy Wszechświat jest starszy niż dotychczas przypuszczano?
15 lipca 2002
| |||||||||||||||