Leonidy 2002

19 listopada 2002r. Ziemia przejdzie przez chmurę odpadków jakie zostawiła po sobie w pobliżu orbity Ziemi kometa oznaczona astronomicznym kryptonimem 55/P, a zwana od nazwisk jej odkrywców Tempel-Tuttle. Te odpadki to cząsteczki pyłu jakie są pozostawiane przez komety, gdy zbliżając się do Słońca ich jądra gwałtownie parują i rozsiewają cząsteczki gazów i pyłu w przestrzeni międzyplanetarnej. Często pochodzą też z komet, których jądra uległy częściowemu lub całkowitemu rozpadowi. Cząsteczki emitowane przez komety możemy zaobserwować w postaci, niekiedy fantazyjnie wygiętych i bogatych w różnorakie struktury, warkoczy kometarnych, które komety mają zwykle skierowane od Słońca ze względu na wiatr słoneczny porywający emitowane gazy i pyły ze sobą. Na zdjęciu poniżej widzimy słynną kometę Halleya sfotografowaną podczas jej ostatniego zbliżenia do Słońca w 1986 roku (fot. 8 marca, autor: W.Liller). Doskonale widoczny jest warkocz komety.

Cząsteczki, zwykle o masach rzędu dziesiątych części grama, które pozostały po komecie i zostaną zamiecione przez Ziemię w jej rocznej wędrówce wokół Słońca, wpadając w atmosferę ulegają spaleniu w jej górnych warstwach (od ok. 80 km nad powierzchnią Ziemi) a my widzimy je jako meteory albo spadające gwiazdy. Gdy meteorów jest dużo i wylatują z jednego obszaru nieba (efekt projekcji na sferę niebieską) mówimy o roju meteorów i radiancie czyli miejscu skąd meteory wydają się wylatywać.

19 listopada meteory będą wylatywać z gwiazdozbioru Lwa dlatego rój ten nazwano Leonidami. W tym roku, podobnie jak w poprzednim, mamy szansę aby zaobserwować bardzo dużą liczbę meteorów na godzinę bo nawet ponad 500. Niestety Księżyc w pełni będzie utrudniał obserwacje, ale nie uniemożliwiał. Być może warto obudzić się 19 listopada wcześniej, bo około godz. 4 i przez godzinę lub dwie poobserwować niebo, aby móc podziwiać deszcz Leonidów.

Trzy zespoły badaczy, których przewidywania co do ilości pojawiających się meteorów na godzinę sprawdziły się w ubiegłym roku, przewidują sporą aktywność roju także w tym roku. Na rysunku poniżej mamy przedstawioną przewidywaną ilość meteorów jaka pojawi się w ciągu każdych 15 minut nad ranem 19 listopada. Rysunek (sporządzony przez Billa Cooke pracującego w NASA) przedstawia tę zależność dla Frankfurtu (Niemcy), ale łatwo przeliczyć, że u nas w Polsce maksimum zaobserwujemy około 45 minut później (CSE, w Krakowie). Zatem maksimum roju przypada po godzinie 5 i spodziewanych jest wtedy nawet do 250 meteorów w ciągu kwadransa. Na rysunku różne kolory przedstawiają wyniki przewidywań wykonanych przez trzy różne zespoły naukowców, które to wyniki znacznie różnią się od siebie. Dopiero po fakcie będziemy mogli powiedzieć, które przewidywania były najbliższe prawdy. Poczekajmy więc cierpliwie do 19 listopada. Życzymy dobrej pogody i sił do porannej pobudki!

Jacek Guzik

Orion | Spójrz w niebo