Spojrzenie w niebo
A.D. 2007
Adam Michalec, OA UJ w Krakowie
Na nadchodzący rok - ogłoszony przez
Międzynarodową Unię
Astronomiczną "Rokiem Heliofizyki" - jak zawsze czekamy z nadzieją na
zmiany na lepsze, które często w dużej mierze zależą od nas samych. W
dniu 1 października 2007 minie już 50 lat od rozpoczęcia w Krakowie w
Obserwatorium na Forcie Skała, codziennych obserwacji
radiopromieniowania Słońca na fali 37 cm (pasmo 810 MHz). Start tych
obserwacji nastąpił w ramach III Międzynarodowego Roku Geofizycznego w
1957 roku, a są one obecnie kontynuowane aż na dziesięciu zakresach
fal: od 18 cm do 110 cm. Dzięki tym obserwacjom uzyskujemy informacje o
najrozmaitszych zjawiskach i warunkach fizycznych panujących w
atmosferze (ściślej w Chromosferze i dolnej Koronie) Słońca, które to
zjawiska mają często decydujący wpływ na Ziemię.
Patrząc zaś tradycyjnie w górę na
nieboskłon, wszystko jak
zwykle zdaje się przebiegać według klasycznych praw astronomii i
fizyki, znanych człowiekowi - lepiej lub gorzej - od stuleci. Czekają
nas w tym roku zjawiska okresowe i niespodziewane. Tych drugich,
najciekawszych i wywołujących nie tylko u zawodowych astronomów
dreszczyk emocji, nie można z góry przewidzieć. Natomiast ze zjawisk
okresowych, a mimo to zawierających zawsze w sobie odrobinę
tajemniczości, wystąpią w tym roku dwa częściowe zaćmienia Słońca:
19 marca i 11 września, które niestety ominą Europę. Wystąpią też dwa całkowite
zaćmienia Księżyca, odpowiednio: z 3/4 marca i
28 sierpnia.
To
pierwsze, będzie w Polsce widoczne. Początek zaćmienia częściowego:
22.30, zaćmienia całkowitego: 23.48, maksimum: 00.21, koniec fazy
maksymalnej: 00.58 i koniec zaćmienia częściowego: 02.12. Półcieniowe
zaćmienie rozpocznie się 3 marca o 21.16, a zakończy 4 marca o 3.25.
Ten
rok będzie zatem dość ubogi w tego rodzaju zjawiska zaćmieniowe, co
spowodowane jest wzajemnym położeniem w przestrzeni trzech "aktorów" -
Słońca, Ziemi i Księżyca.
Wreszcie w tym roku, będziemy
przeżywać prawdziwy początek minimum aktywności magnetycznej Słońca
pomiędzy 23 a 24
cyklem, które
to minimum może potrwać około trzech lat. Potem, stopniowo Słońce
wznowi swą aktywność magnetyczną, osiągając maksimum 24 cyklu
prawdopodobnie w 2013 roku. Wynika to m.in. z krakowskich obserwacji
radiopromieniowania Słońca. Należy się jednak zawsze liczyć ze
sporadycznymi wzrostami jego aktywności, co pociągnie za sobą m.in.
powstawanie rozmaitych zjawisk geofizycznych i zaburzeń w pogodzie
kosmicznej.
Natomiast na powitanie Nowego Roku,
od 1 - 5 stycznia
promieniować będą Kwadrantydy. Nazwa tego roju, związanego z
kometa
Halley'a, pochodzi od nieużywanej współcześnie nazwy gwiazdozbioru;
obecnie radiant roju leży w gwiazdozbiorze Wolarza. Spodziewana liczba
meteorów widocznych w ciągu godziny, podczas maksimum (4 stycznia) może
wynieść nawet 100, czyli około 2 przelotów na minutę. W tym roku
niestety obserwacjom będzie przeszkadzał Księżyc w pełni.
Ponadto, zawsze mogą się do tego
dołączyć jakieś niezwykłości,
np.: przelot bolidu, ale najpierw spójrzmy w Rocznik Astronomiczny, aby
zobaczyć jakie ważniejsze zjawiska niebieskie czekają nas w 2007 roku,
wyliczone z wcześniej przeprowadzonych obserwacji astronomicznych.
Wiosna, na którą czekamy zawsze z
utęsknieniem, rozpocznie się
21 marca o godz. 01.07, Lato: 21 czerwca o godz. 20.06, Jesień:
23
września o godz. 11.51, a Zima: 22 grudnia o godz. 07.08.
W dniu 3 stycznia o godz. 21, Ziemia
w swym rocznym ruchu po
orbicie eliptycznej będzie najbliżej Słońca, czyli w peryhelium, w
odległości od niego niewiele ponad 147 mln. km. Będzie się wtedy
poruszała najszybciej w 2007 roku na swej orbicie, bo z prędkością
30.27 km/s, czyli ponad 100 000 km/h. Jest to dla nas pocieszający
znak, że dnia będzie coraz szybciej przybywało. W Nowy Rok, gdy wielu
mieszkańców Krakowa będzie jeszcze odpoczywało po udanej zabawie
sylwestrowej, Słońce wzejdzie o godz. 7.39, a zajdzie o 15.49 -
zatem
dzień będzie trwał 8 godzin 10 minut i będzie dłuższy od najkrótszego
dnia w roku już o 5 minut.
Na pocieszenie pragnę tylko
przypomnieć, ze Zima kalendarzowa
na naszej półkuli, przynajmniej teoretycznie, jest najkrótszą pora
roku. Trwa bowiem tylko, lub aż 89 dni! W praktyce jak wiemy bywa z nią
rożnie. Natomiast Ziemia będzie w aphelium (najdalej od Słońca - prawie
153 mln. km) w dniu 7 lipca o godz. 01.
Zmiana czasu z zimowego na letni,
czeka nas 24/25 marca, a
powrót na czas zimowy, czyli środkowoeuropejski w nocy 27/28
października. Jeśli chodzi o święta ruchome w 2007 roku, to
Popielec
wypada 21 lutego, Wielkanoc przypadnie 8 kwietnia, w pierwsza niedziele
po pierwszej wiosennej pełni Księżyca, ta zaś będzie o godz. 19.15 w
dniu 2 kwietnia; Zielone Świątki 27 maja, zaś Boże Ciało w dniu 7
czerwca.
Księżyc powita Nowy Rok podążając do
pełni, a zakończy 2007
rok w ostatniej kwadrze. Ponadto tarcza Księżyca wielokrotnie będzie
zakrywać planety (Merkurego, Wenus, Marsa, Saturna, Urana i Neptuna),
planetoidy Westę i Pallas oraz Regulusa, Spike oraz Antaresa - to
najjaśniejsze gwiazdy, odpowiednio w gwiazdozbiorach: Lwa, Panny i
Skorpiona. Z naszego regionu Małopolski można będzie niektóre z tych
zjawisk obserwować w dniach: 2 i 30 marca, 22 i 23 maja, 18 czerwca, 17
lipca i 24 grudnia. Z tych niezwykle ciekawych zjawisk zakryć przez
glob Księżyca polecałbym te, które u nas będą widoczne nad ranem 2
marca i wieczorem 22 maja- Saturna, po południu 18 czerwca - Wenus, a
nad ranem 24 grudnia- Marsa. Pozostałe przypadają w dzień.
Profesjonalnie wykonane obserwacje zakryciowe są niezwykle cenione w
astrometrii, bowiem służą m.in. do wyznaczania poprawek ruchu Księżyca
na orbicie (libracje) oraz profilu brzegów tarczy Srebrnego Globu. O
wielu innych, tego typu zjawiskach, będę Państwa szczegółowo informował
w comiesięcznych "spojrzeniach" w niebo, mam nadzieje, pogodne.
W tym roku, kilkadziesiąt
skatalogowanych komet okresowych
powróci do peryhelium (punkt ich orbity najbliższy powierzchni Słońca),
lecz będą one widoczne w zasadzie tylko przez teleskop. Gdyby zaś
niebiosa były nam bardziej przychylne, to być może w tym roku zawita w
okolice Słońca jeszcze jakaś nadspodziewanie jasna kometa, wtedy
oczywiście będziemy mogli ją podziwiać nie tylko przez lunetę.
Jeśli chodzi o planety to Merkurego,
który zawsze wędruje
blisko Słońca można zaobserwować nisko nad horyzontem, na wschodnim
niebie o świcie, lub na zachodzie o zmierzchu. Jeśli pogoda nam
dopisze, to najłatwiej będzie go można dostrzec wieczorem w pierwszej
połowie lutego, oraz od połowy maja do pierwszego tygodnia czerwca.
Natomiast o świcie tylko w pierwszej połowie listopada.
Piękną Wenus jako Gwiazdę Wieczorną,
będziemy mogli obserwować
od początku roku aż do końca pierwszej dekady sierpnia. Zaś jako Jutrzenkę,
będzie można ją podziwiać od pierwszych dni
września do
końca grudnia. Ponadto, 2 lipca, 9 sierpnia i 15 października dojdzie
do bliskiej koniunkcji Wenus z Saturnem.
Zwolennicy obserwacji Marsa, mogą go
dostrzec od początku roku
nad ranem, najpierw w gwiazdozbiorze Wężownika, potem przemieści się
kolejno przez gwiazdozbiory: Strzelca, Koziorożca, Wodnika, Ryb, by na
krotko zagościć w Wielorybie, a następnie powróci do Ryb, a dalej,
przez Barana wejdzie do gwiazdozbioru Byka, aby tam zbliżyć się do
Aldebarana o północy 24/25 sierpnia. Pod koniec września "zaliczy"
gwiazdozbiór Bliźniąt i od tej pory można go obserwować przez cala noc.
W opozycji będzie w Wigilie, 24 grudnia i wtedy też dojdzie do jego
spotkania z Księżycem, będącym akurat w pełni.
Natomiast Jowisz, jak przystało na
planetę olbrzyma, króluje
od początku roku w drugiej połowie nocy, w gwiazdozbiorze Wężownika, i
czas jego przebywania nad horyzontem będzie się systematycznie
wydłużał, a 5 czerwca będzie w opozycji. Natomiast z początkiem
września będzie widoczny już tylko na wieczornym niebie, aby z
początkiem grudnia znaleźć się w gwiazdozbiorze Strzelca, a w drugim
tygodniu grudnia skryje się za Słońcem.
Saturn gości cały rok w
gwiazdozbiorze Lwa. Widoczny będzie od
początku roku praktycznie przez całą noc (opozycja 10 lutego) aż do
połowy maja, potem tylko na wieczornym niebie do połowy sierpnia, by po
złączeniu ze Słońcem (22 sierpnia) pojawić się na porannym niebie w
połowie września, gdzie pozostanie widoczny w drugiej połowie nocy aż
do końca roku, systematycznie wydłużając okres przebywania nad
horyzontem. Saturn będzie w koniunkcji z Wenus 2 lipca, 9 sierpnia i 15
października.
Uran będzie widoczny z wieczora do
połowy lutego w
gwiazdozbiorze Wodnika, w którym pozostanie do końca roku. Na przełomie
lutego i marca złączy się ze Słońcem, by pojawić się nam końcem marca
na porannym niebie. W opozycji będzie 9 września, aby w grudniu być
widocznym tylko z wieczora na zachodnim niebie.
Neptun cały rok spędzi w
gwiazdozbiorze Koziorożca. Można go
obserwować z wieczora do połowy stycznia. Potem zniknie w promieniach
Słońca, by pojawić się rankiem z początkiem marca. W opozycji będzie 13
sierpnia, a od połowy listopada będzie widoczny coraz krócej na
wieczornym niebie. Do obserwacji obu planet musimy użyć lunety.
W tym roku z 18 większych rojów
meteorów, które rokrocznie
promieniują, polecałbym do obserwacji: Perseidy z 13 sierpnia,
wspomniane już na wstępie Kwadrantydy z maksimum 4 stycznia i Geminidy
z 14 grudnia. Najlepsze warunki do ich obserwacji będą mieć Perseidy i
Geminidy gdyż wtedy Księżyc będzie - odpowiednio - w nowiu i trzy dni
po nowiu, tym samym jego blask nie przyćmi słabszych meteorów. W czasie
zaś przelotów Kwadrantydów, Księżyc będzie tuż po pełni, co
niewątpliwie utrudni ich obserwacje.
W 2007 roku, niewątpliwie będziemy
się mogli emocjonować
napływającymi wynikami obserwacji nieba w różnych zakresach widma
elektromagnetycznego, a uzyskiwanymi z pokładów pozaziemskich
obserwatoriów. Dysponując zaś wolną chwilą w długie wieczory zimowe,
spójrzmy w niebo, z niewątpliwie najpiękniejszym gwiazdozbiorem Orionem
i pamiętajmy przy tym, mimo wszystko, o przysłowiu:
"Wiosna śliczna
kwiatkami, a jesień snopkami"
Jednym słowem byle do pogodnej i
ciepłej wiosny tego nowego
2007 roku!