
Adam Michalec, OA UJ w Krakowie
W nadchodzącym roku - Międzynarodowym Roku Astronomii, w którym minie: 400 lat od czasu gdy Galileo Galilei, zwany Galileuszem, jako pierwszy człowiek użył teleskopu do obserwacji nieba, oraz 40 lat od czasu gdy pierwszy człowiek stanął na Księżycu - czekamy z olbrzymią nadzieją na zmiany na lepsze, które często w dużej mierze zależna od nas samych. Patrząc zaś tradycyjnie w górę na nieboskłon, wszystko jak zwykle zdaje się przebiegać według klasycznych praw astronomii i fizyki, znanych człowiekowi - lepiej lub gorzej - od stuleci.
Czekaja nas w tym roku zjawiska okresowe i niespodziewane. Tych drugich, najciekawszych i wywołujących nie tylko u zawodowych astronomów dreszcz emocji, nie można z góry przewidzieć. Natomiast ze zjawisk okresowych, a mimo to zawierających zawsze w sobie choć odrobinę tajemniczości, wystąpią w tym roku dwa zaćmienia Słońca: 26.I. i 21-22.VII. To pierwsze będzie zaćmieniem obrączkowym, które wystąpi m.in. w południowej Afryce, południowo-wschodniej Azji i Australii. Natomiast to drugie będzie zaćmieniem całkowitym, obserwowanym kolejno w Indiach, Chinach, Japonii, północnej Indonezji i na Filipinach. Będzie to najdłużej trwające zaćmienie tego stulecia, którego maksymalny czas trwania 6 minut i 43.8 sek przypadnie w rejonie japońskiej wyspy Iwo Jima, pamiętnej z krwawej bitwy o Pacyfik w 1944 roku. Natomiast w Chinach, w rejonie Szanghaju, całkowite zaćmienie potrwa "tylko" 5 minut, zaś 60 km na południe, w okolicy miasta Jinshanwei już 5 min i 55 sek., i tam środek zaćmienia Słońca nastąpi o godz. 1.40 UT (10.40 czasu miejscowego).
Wystąpią też w tym
roku cztery zaćmienia Księżyca: 31.XII. -
częściowe oraz: 9.II.,
7.VII. i 5-6.VIII.
tylko półcieniowe. Ten rok będzie zatem
dla Ziemian dosyć bogaty w tego rodzaju zjawiska zaćmieniowe. Na
terenie Polski, co oczywiście spowodowane
jest wzajemnym położeniem w
przestrzeni trzech "aktorów" - Słońca,
Ziemi i Księżyca, wystąpi prawie niewidoczne
zaćmienie półcieniowe 6.VIII. z maksimum o godz.
2.39, oraz ledwie widoczne częściowe 31.XII. z maksimum o godz.
19.52. Aby móc podziwiać w całej
okazałości piękne zjawisko,
jakim niewątpliwie będzie całkowite zaćmienie Słońca w dniu
22.VII., należny się wybrać na wyprawę organizowana przez
MOA z Niepołomic do Chin.
Może wreszcie w 2009 roku doczekamy się "przebudzenia"
Słońca z minimum aktywności,
pomiędzy 23 a 24 cyklem.
Stopniowo powinno wznowić aktywność magnetyczną,
aby zdążyło osiągnąć maksimum 24
cyklu, najprawdopodobniej na EURO 2012
roku. Wynika to m.in.
z ekstrapolacji krakowskich codziennych obserwacji
radiopromieniowania Słońca, które prowadzone są już od 52 lat.
Należy się jednak zawsze liczyć ze sporadycznym
wzrostem (lub zaniechaniem) jego aktywności, co pociągnąć możne
za sobą powstawanie rozmaitych zjawisk geofizycznych i
zaburzeń w pogodzie kosmicznej, lub
pojawieniem się wśród ludzi pandemii grypy,
skutkiem znacznej dominacji promieniowania kosmicznego pochodzącego
z centrum Galaktyki.
Natomiast na powitanie Nowego Roku, od
1 do 5.I. promieniować będą Kwadrantydy.
Nazwa tego roju,
związanego z kometą Halley'a,
pochodzi od nieużywanej
współcześnie nazwy gwiazdozbioru; obecnie radiant roju leży
w gwiazdozbiorze Wolarza.
Spodziewana liczba meteorów
widocznych w ciągu godziny, podczas maksimum (4.I.) możne wynieść
nawet 100, czyli około 2 przelotów na minutę. W tym roku
ich wieczornym obserwacjom będzie przeszkadzał Księżyc
w pierwszej kwadrze. Ponadto zawsze mogą się do tego
dołączyć jakieś niezwykłości, np.: przelot
bolidu czy jasna kometa, ale najpierw spójrzmy
w Rocznik Astronomiczny, aby zobaczyć jakie
ważniejsze zjawiska niebieskie czekają nas w 2009 roku, wyliczone z
wcześniej przeprowadzonych obserwacji astronomicznych.
Wiosna, na która czekamy zawsze z utęsknieniem, rozpocznie się 20 marca o godz. 12.44, Lato: 21 czerwca o godz. 07.46, Jesień: 22 września o godz. 23.19, a Zima: 21 grudnia o godz. 18.47.
W dniu 4
stycznia o godz. 16,
Ziemia
w swym rocznym ruchu po orbicie eliptycznej
będzie najbliżej Słońca,
czyli w peryhelium,
w odległości od niego niewiele ponad 147 mln.
km. Będzie się wtedy poruszała najszybciej w
2009 roku na swej orbicie, bo z prędkością
30.27 km/sek, czyli ponad 100 000
km/godz. Jest to dla nas
pocieszający znak, że dnia będzie przybywało coraz
szybciej. W Nowy Rok, gdy wielu
mieszkańców Krakowa i okolic,
będzie jeszcze odpoczywało po udanej zabawie
sylwestrowej, Słonce wzejdzie o godz. 7.38, a
zajdzie o 15.49 - zatem dzień będzie trwał 8 godzin 11 minut i
będzie dłuższy od najkrótszego dnia w roku, już o 6 minut.
Na pocieszenie pragnę tylko przypomnieć, ze zima kalendarzowa na naszej półkoli, przynajmniej teoretycznie, jest najkrótszą porą roku. Trwa bowiem tylko, lub aż, 89 dni! W praktyce, jak wiemy, bywa z nią rożnie. Natomiast Ziemia będzie w aphelium (najdalej od Słońca - prawie 153 mln. km) w dniu 4 lipca o godz. 04.
Zmiana czasu z zimowego na letni, czeka
nas 28/29 marca, a powrót na
czas zimowy, czyli środkowo-europejski
w nocy 24/25 października.
Jeśli chodzi o święta
ruchome w 2009 roku, to Popielec wypada
25.II., Wielkanoc przypadnie 14.IV., w
pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej
pełni Księżyca, ta zaś będzie o godz. 15.56 w dniu 9.IV.;
Zielone Świątki 31.V., zaś Boże Ciało w dniu 11.VI.
Księżyc powita Nowy Rok podążając
do pierwszej kwadry, a zakończy 2009 rok w pełni. Ponadto
tarcza Księżyca
będzie zakrywała planety
(Merkurego, Jowisza, a Wenus i Marsa po dwakroć),
planetoidy
Juno i Westę oraz 11 razy Antaresa - najjaśniejszą
gwiazdę w gwiazdozbiorze Niedźwiadka. Z regionu Małopolski,
będzie można tylko niektóre z tych zjawisk obserwować, i
tak najciekawsze to: 17.II. o godz. 23 i 10.V. o godz. 23,
gdy
to glob Księżyca zakryje Antaresa.
Profesjonalnie wykonane obserwacje zakryciowe są niezwykle
cenione w astrometrii, bowiem służą m.innymi
do wyznaczania poprawek ruchu Księżyca
na orbicie (libracje) oraz profilu brzegów tarczy
Srebrnego Globu. O wielu innych, tego
typu
zjawiskach, będziemy Państwa szczegółowo
informować w comiesięcznych "spojrzeniach" w
niebo, mam nadzieję, pogodne.
W tym roku, kilkadziesiąt
skatalogowanych komet okresowych powróci do peryhelium (punkt ich
orbity najbliższy powierzchni Słońca), lecz niestety
będą one widoczne w zasadzie tylko przez teleskop. Gdyby zaś
niebiosa były nam bardziej przychylne, to być możne w tym roku
zawita w okolice Słońca jeszcze jakaś
niespodziewanie jasna kometa, wtedy oczywiście
będziemy mogli ja podziwiać nie tylko przez lunetę.
Jeśli chodzi o planety to Merkurego,
który zawsze wędruje blisko Słońca, można zaobserwować
nisko nad horyzontem, na wschodnim niebie o świcie, lub na
zachodzie o zmierzchu. Jeśli pogoda nam
dopisze,
to najłatwiej będzie go można dostrzec przed wschodem
Słońca w drugim tygodniu lutego, natomiast wieczorem
w połowie kwietnia.
Piękną Wenus
jako Gwiazdę Wieczorną,
będzie można podziwiać od początku roku do
połowy marca, a jako Jutrzenkę, będziemy mogli
ją obserwować od początku kwietnia do końca listopada. Ponadto,
18.IV. i 19.VI. dojdzie do bliskiej koniunkcji
Wenus z Marsem, a 13.X. z Saturnem.
Zwolennicy obserwacji Marsa, mogą go
dostrzec od początku lutego na porannym
niebie, najpierw w gwiazdozbiorze
Strzelca, potem przemieści się kolejno przez
konstelacje Koziorożca, Wodnika, Ryb, Barana, Byka
(27.VII. minie o 5 stopni Aldebarana), Bliźniąt
(5.X. minie o 6 stopni Polluksa), Raka i pod koniec
roku zagości w Lwie będąc widocznym w drugiej
połowie nocy. Będzie w koniunkcji z Merkurym 26.I. i 1.III., z
Jowiszem 17.II., oraz z Wenus 18.IV. i 19.VI.
Natomiast Jowisz, jak
przystało na planetę olbrzyma, będzie
obserwowany na styczniowym wieczornym niebie w gwiazdozbiorze
Strzelca, potem skryje się w promieniach
Słońca, pojawi się następnie na porannym
niebie w gwiazdozbiorze Koziorożca, w którym
pozostanie do końca roku. Czas jego
przebywania nad horyzontem
będzie
się systematycznie wydłużał, w połowie maja wschodzi tuż
po północy, a 14.VIII. będzie w opozycji i można go
wtedy obserwować przez cała noc. Od połowy listopada do końca
roku będzie widoczny coraz niżej nad
zachodnim horyzontem. Jowisz będzie w koniunkcji z
Marsem 17.II. i 24.II. z Merkurym.
Saturn
gości w gwiazdozbiorze Lwa,
wschodząc tuż przed północą na początku roku, widoczny
będzie coraz dłużej, a praktycznie przez cala noc
(opozycja 8 marca), aż do połowy
czerwca, potem tylko na wieczornym niebie do końca
sierpnia. Po złączeniu ze Słońcem, pojawi się na
porannym niebie w Pannie na
początku
października, gdzie pozostanie widoczny w
drugiej połowie nocy aż do
końca
roku, systematycznie wydłużając okres przebywania nad
horyzontem. Saturn będzie w koniunkcji z Merkurym 18.VIII. i
8.X., a z Wenus 13.X.
Uran
będzie widoczny z wieczora do
połowy lutego w gwiazdozbiorze Wodnika. Po złączeniu ze
Słońcem pojawi się nam z początkiem kwietnia na
porannym niebie w Rybach. W
opozycji
będzie 17.IX., aby z początkiem października
wrócić do Wodnika, gdzie pozostanie do końca roku.
W grudniu widoczny będzie z wieczora na zachodnim niebie.
Neptun
cały rok spędzi
w
gwiazdozbiorze Koziorożca. Można go obserwować z
wieczora do połowy stycznia. Potem zniknie w promieniach
Słońca, by pojawić się rankiem z początkiem marca. W
opozycji będzie 17.VIII., a od połowy listopada
będzie widoczny coraz krócej na wieczornym
niebie. Do obserwacji Urana i Neptuna musimy użyć lunety.
W tym roku, z 18
większych
rojów meteorów, które rokrocznie promieniują,
polecałbym do obserwacji: Perseidy z
13 sierpnia, wspomniane już na wstępie Kwadrantydy z
maksimum 4 stycznia i Geminidy
z 14 grudnia. Najlepsze warunki do ich
obserwacji będą mieć Geminidy, Księżyc będzie 2 dni przed
nowiem. W czasie zaś przelotów
Perseid Księżyc będzie w ostatniej kwadrze.
W 2009 roku,
będziemy się mogli emocjonować
napływającymi wynikami obserwacji
nieba w rożnych
zakresach widma elektromagnetycznego,
a uzyskiwanymi z
pokładów
pozaziemskich obserwatoriów. Dysponując zaś wolna chwilą w
długie wieczory zimowe, spójrzmy teraz spokojnie
w niebo, z niewątpliwie
najpiękniejszym gwiazdozbiorem Orionem i pamiętajmy przy tym o
przysłowiu:
Jednym słowem byle do pogodnej i ciepłej wiosny tego nowego 2009 roku!
|
|