Spójrz w niebo - czerwiec 2004

Spojrzenie w czerwcowe niebo 2004  

Czerwiec po deszczowym maju często dżdżysty bywa w naszym kraju

tak mówi staropolskie przysłowie. Jest okres najdłuższych, pracowitych dni i długich zmierzchów dogodnych dla spacerów. Mamy zatem krótkie ciepłe noce, które nie sprzyjają profesjonalnym obserwacjom astronomicznym, ale są tym cenniejsze dla prawdziwych miłośników nieba. Możemy zatem w długie dni czerwcowe zachwycać się grą obłoków, począwszy od chmur kłębiastych - wróżących dobra pogodę - poprzez chmury pierzaste, aż po groźnie wyglądające cumulonimbusy czyli chmury burzowe.

W dniu 8 czerwca będziemy mogli obserwować przejście Wenus na tle tarczy Słońca. To rzadkie zjawisko rozpocznie się u nas o godz. 7.19 a zakończy o 13.23. Natomiast tegoroczne astronomiczne lato, rozpocznie się w poniedziałek 21 czerwca o godz. 2.57, kiedy to Słońce w swej rocznej wędrówce po ekliptyce oddali się najbardziej na północ od równika niebieskiego, osiągając punkt przesilenia letniego, zwany punktem Raka. W tym dniu w Krakowie, Słońce w chwili przejścia przez południk, góruje na wysokości prawie 63 i pól stopnia ponad horyzontem. Wzejdzie o godz. 4.30, a zajdzie o 20.53, zatem dzień będzie trwał 16 godzin i 23 minuty i będzie to najdłuższy dzień (najkrótsza noc) tego roku. Będzie on dłuższy od najkrótszego aż o 8 godz. i 18 minut. Już 4 czerwca, dzień będzie dwa razy dłuższy od najkrótszego dnia roku (22.XII.) i będzie trwał w Krakowie 16 godz. i 10 minut (zobacz wschody - zachody Słońca w różnych miastach). Najwcześniej Słońce wzejdzie nad w Krakowie 14 czerwca (o godz. 4.30) i tak wczesnych wschodów Słońca będzie dziewięć - przez dziewięć kolejnych dni. Najpóźniej zajdzie Słońce w dniu 19 czerwca (godz. 20.53) i takich późnych zachodów Słońca będzie aż trzynaście - do 1 lipca włącznie. Dni krótszych o niespełna jedną minutę będziemy mieli cały tydzień, od 17 do 24 czerwca. Wtedy też, na św. Jana (24.VI), lubią padać obfite deszcze. Zobaczymy, czy może po mokrej wiośnie nie będzie w tym roku deszczy świętojańskich. Tak czy inaczej będzie z pogoda, to w dniu 1 czerwca w Krakowie, Słońce wzejdzie o godz 4.36, a zajdzie o godz. 20.41. Dzień będzie trwał 16 godz. i 5 minut i będzie jeszcze krótszy o 18 minut od najdłuższego dnia roku. Natomiast ostatniego czerwca, Słońce w Krakowie wzejdzie o godz. 4.34, a schowa się pod horyzontem o godz. 20.53 i dzień będzie niezauważalnie, ale już krótszy od najdłuższego dnia roku, o 4 minuty. Ze wzmożoną aktywnością Słońca należy się liczyć przez parę dni w drugiej dekadzie miesiąca z lokalnym maksimum 13 czerwca. Generalnie Słońce znajduje się w fazie postępującego minimum w 23 cyklu swojej aktywności.

Na początku miesiąca Księżyc będzie w pełni, natomiast lato rozpoczyna podążając do pierwszej kwadry. Zatem krótkie, ale bezksiężycowe noce będziemy mieli w drugiej dekadzie miesiąca. Kolejność faz Księżyca jest bowiem następująca: pełnia będzie 3.VI. o godz. 6.20, ostatnia kwadra 9.VI. o godz. 22.02, nów 17.VI. o godz. 22.27 i pierwsza kwadra 25.VI. o godz. 21.08. W perygeum (najbliżej Ziemi) Księżyc znajdzie się 3 czerwca o godz. 15, a w apogeum (najdalej od Ziemi) będzie 17 czerwca o godz. 18.

Jeśli chodzi o planety, to Merkury i Wenus znajdują się na niebie w pobliżu Słońca i są niewidoczne. Jedynie Wenus w dniu 8 czerwca przedefiluje na tle tarczy słonecznej. To rzadkie zjawisko, potrwa jak wspomniałem powyżej, ponad 6 godzin. Bliższe szczegóły można znaleźć na stronie Oriona oraz www.astro.uni.wroc.pl/vt-2004.html. Marsa (o jasności +1.8 wielkości gwiazdowej) możemy jeszcze obserwować na początku miesiąca, nisko nad zachodnim horyzontem pod koniec zmierzchu. Potem ginie on w blasku wieczornej zorzy. Świecący nad zachodnim horyzontem Jowisz (-1.9 mag) zmniejsza stopniowo w czerwcu wysokość nad horyzontem przez co tracimy dogodne warunki do jego obserwacji. Obie planety (Mars na prawo, nisko, Jowisz na lewo, wysoko) widzimy na dołączonej mapce nieba, która przedstawia widok nieba nad zachodnim horyzontem 10 czerwca o godz. 22 w Krakowie. Saturn zachodzi wkrótce po zachodzie Słońca i znika w jego blasku. Natomiast w ostatnich dniach czerwca, na porannym północno-wschodnim niebie, tuż przed wschodem Słońca, pojawią się Uran i Neptun. Z powodu ich małej wysokości nad horyzontem, będą bardzo trudne do zaobserwowania. Ze względu na białe noce praktycznie nie można zaobserwować Plutona. Nadal w czerwcu można obserwować na zachodzie słabnącą kometę NEAT, nawet gołym okiem, a przez lornetkę w zenicie kometę LINEAR.

Natomiast od 11 do 21 czerwca będzie możliwość zliczania meteorów z czerwcowego roju Lirydów. Radiant leży w gwiazdozbiorze Lutni. Rój nie jest zbyt obfity, maksimum aktywności przypada na 15.VI. Księżyc podążający do nowiu nie będzie przeszkadzał w porannych obserwacjach. Gdyby te obserwacje nam się nie udały to będziemy mieć do dyspozycji w gwiazdozbiorze Wolarza, prawie w zenicie, powolne meteory z roju Bootydów. Promieniować będą od 26 czerwca do 2 lipca z maksimum 27.VI. w drugiej połowie nocy, już po zachodzie Księżyca. Ostatnio pojawiły się obficie w 1998 roku.

Z najciekawszych sytuacji do obserwacji na czerwcowym niebie, wartych do odnotowania to: 8 czerwca przejście Wenus na tle tarczy Słońca. Z tej okazji w Obserwatorium Astronomicznym UJ w Krakowie będą drzwi otwarte dla wszystkich chętnych obserwatorów tego zjawiska. Poprzednie przejście, widoczne tak pięknie jak tegoroczne, wystąpiło u nas w 1761 roku, a następne będzie w 2247 roku. Byle pogoda nam dopisywała, zaś z drugiej strony, nasuwa się takie staropolskie przysłowie:

Grzmoty czerwca rozweselają rolnikom serca

wobec tego życzę Państwu wreszcie słonecznych i ciepłych dni, u progu zbliżających się wakacji i nadchodzącego sezonu urlopowego, z jak najmniejszą ilością cumulonimbusów.

 


 

 

Adam Michalec