Spójrz w niebo - grudzień 2002

Spojrzenie w grudniowe niebo  

Na świętą Barbarę (4.XII) błoto - będzie zima jak złoto

Zobaczymy czy przysłowie się sprawdzi po kolejnej stosunkowo ciepłej jesieni. Astronomiczna zima, często się u nas opóźniająca w stosunku do termicznej, rozpocznie się w niedzielę 22 grudnia o godz. 2:14. Wtedy to Słońce przechodzi ze znaku Strzelca w znak Koziorożca. Zanim jednak ten fakt nastąpi, w pierwszych dwóch dekadach miesiąca długość dnia jeszcze się skraca, ale już od Bożego Narodzenia dnia przybywa. Do 16 grudnia w Krakowie dnia ubędzie tylko o 21 minut - z 8 godz. 26 minut na początku miesiąca do 8 godz. 5 minut 16 grudnia (zobacz wschody - zachody Słońca w różnych miastach). Potem, jak to się potocznie mówi, długość dnia przez 10 dni stoi w mierze (są tylko, praktycznie niezauważalne, sekundowe zmiany długości dnia) a na koniec miesiąca przybędzie dnia o 4 minuty. W szczególności słuszne jest przysłowie, że święta Łuca dnia przyrzuca. Imieniny Łucji przypadają na 13 grudnia i tylko do tej daty ubywa dnia po południu. Wtedy też przypada najpóźniejszy zachód Słońca w Krakowie (godz. 15:38). Natomiast rano ubywa dnia jeszcze do Nowego Roku. Wtedy też przypada najpóźniejszy wschód Słońca w Krakowie (godz. 7:39). Te nierównomierności wynikają z faktu, że Ziemia obiega Słońce po orbicie eliptycznej, poruszając się z niejednostajną prędkością. Natomiast my ze względów czysto praktycznych posługujemy się czasem średnim słonecznym, upływającym równomiernie, a nie czasem słonecznym prawdziwym, upływającym nierównomiernie. W astronomii te dwa czasy można przeliczyć poprzez tzw. równanie czasu. Ponadto, żeby nie trzeba było ciągle przestawiać zegarków przy zmianie miejsca pobytu, wprowadzono czasy strefowe, zmieniające się - przynajmniej teoretycznie, bo praktycznie zależy to od przebiegu granic państw - co 15 stopni długości geograficznej. U nas obowiązuje czas środkowoeuropejski (CSE). Ponadto wprowadza się tzw. czasy dekretowe np. w Polsce czas letni (CSE + 1 godz.). Natomiast dla porządku i zaspokojenia ciekawości podam Państwu, że 1 grudnia Słońce wschodzi w Krakowie o godz. 7:16, a zachodzi o 15:42. Natomiast w Sylwestra wschód Słońca nastąpi o godz. 7:39, a zachód o 15:48. Na pocieszenie muszę dodać, że rozpoczynająca się na naszej półkuli astronomiczna zima jest najkrótszą porą roku. Trwa ona aż (lub tylko) 89 dni! Lato zaś jest niemal o 5 dni od niej dłuższe. Ta różnica długości pór roku spowodowana jest właśnie wspomnianym wyżej kształtem okołosłonecznej orbity ziemskiej. Mimo wszystko zawsze nam się wydaje, że lato mija zbyt szybko... Poza tym, z początkiem stycznia 2003 roku Ziemia w swym ruchu rocznym po ekliptyce znajdzie się najbliżej Słońca, ale o tym poplotkujemy sobie spoglądając po Nowym Roku w styczniowe niebo.

Natomiast w pierwszej dekadzie grudnia mamy największe szanse aby zaobserwować, dysponując odpowiednimi przyrządami, dużą liczbę plam na Słońcu związaną z jego nadal przeciągającym się maksimum w 23 cyklu aktywności. Stopień wykorzystania tych szans zależeć będzie od zachmurzenia nieba. Zainteresowanym tym co dzieje się na Słońcu polecam strony internetowe orbitalnego obserwatorium słonecznego SOHO (Solar and Heliospheric Observatory).

Ciemne i długie, prawie bezksiężycowe noce, dogodne do obserwacji astronomicznych, będziemy mieli w pierwszym i ostatnim tygodniu miesiąca. Kolejność faz Księżyca będzie następująca: nów 4.XII. o godz. 8:34, pierwsza kwadra 11.XII. o godz. 16:49, pełnia 19.XII. o godz. 20:10 i ostatnia kwadra 27.XII. o godz. 1:31. W perygeum (najbliżej Ziemi) znajdzie się Księżyc dwukrotnie: 4 grudnia o godz. 10 i 30 grudnia o godz. 2, a w apogeum (najdalej od Ziemi) będzie 14.XII. o godz. 5. Ponadto 4 grudnia nastąpi całkowite zaćmienie Słońca, niestety niewidoczne w Polsce, które obejmie pewne obszary Atlantyku, Afryki, Oceanu Indyjskiego, Indonezji, Australii i Nowej Zelandii.

Jeśli zaś chodzi o planety, to Merkurego możemy próbować dostrzec nisko (ok. 5 stopni) nad południowo-zachodnim horyzontem w okresie ferii Świąt Bożego Narodzenia, jako gwiazdkę zerowej wielkości gwiazdowej (0 mag). Wenus jako Gwiazda Poranna (-4 mag) króluje na porannym niebie przez cały miesiąc. W jej pobliżu, w odległości 2 stopnie, można zobaczyć czerwonawego Marsa o jasności zaledwie +1.6 mag. Jowisza możemy dostrzec w drugiej połowie nocy. Świeci on na granicy gwiazdozbiorów Raka i Lwa jako gwiazda -2.5 wielkości. Natomiast Saturna możemy obserwować przez całą noc w gwiazdozbiorze Byka, osiągnie on jasność -0.4 mag. W tym roku właśnie Saturn będzie miał największe szanse na wystąpienie w roli pierwszej gwiazdki w Wieczór Wigilijny, chyba że wschodni nieboskłon będzie zasnuty chmurami. Duże nachylenie płaszczyzny układu pierścieni planety do Ziemi, znakomicie ułatwi dostrzeżenie tzw. przerwy Cassiniego nawet przez niewielkie teleskopy. Zjawisku temu towarzyszyć będzie bliskość czerwonawego Aldebarana - najjaśniejszej gwiazdy w Byku i nieco wyżej urokliwe Plejady. Urana i Neptuna można próbować obserwować na początku miesiąca wieczorem, nisko nad południowo-zachodnim horyzontem jako gwiazdki odpowiednio zaledwie +6 i +8 wielkości. Z upływem dni znikną one w promieniach Słońca, podobnie jak Pluton, który znajduje się na niebie w pobliżu naszej gwiazdy i jest z Ziemi niewidoczny. Natomiast od wieczora na południowym wschodzie, będzie się dumnie prezentował charakterystyczny gwiazdozbiór Oriona z najjaśniejszą gwiazdą nieba u swych stóp - Syriuszem (-1.5 mag), należącym do gwiazdozbioru Wielkiego Psa ( z łac. Canis Maior).

Rano 1 grudnia dojdzie do ciekawej koniunkcji Księżyca z Wenus, Marsem i gwiazdą Kłosem Panny. Ponownego spotkania tych dwóch planet z Księżycem doczekamy się już 30.XII. Natomiast 19.XII. warto będzie spojrzeć z wieczora na wschodnią cześć nieba aby podziwiać koniunkcję Saturna z Księżycem w pełni, a dzień przed Wigilią również wieczorem dojdzie do spotkania Jowisza ze Srebrnym Globem.

W tym miesiącu promieniują dwa roje meteorów - Geminidy i Ursydy. Geminidy mają swój radiant w gwiazdozbiorze Bliźniąt, a maksimum ich aktywności przypada 14 grudnia. Ten rój meteorów to prawdopodobnie pozostałość po asteroidzie Phaeton, promieniujący w dniach od 7 do 17 grudnia, a przez trzy dni (13-15.XII.) nawet w ilości 60 do 90 spadających gwiazd na godzinę. Natomiast radiant Ursydów leży wysoko w gwiazdozbiorze Małej Niedźwiedzicy i jego maksimum przypada na 23 grudnia, ale rój ten jest słabszy od poprzedniego (5 do 20 przelotów na godzinę). Warunki obserwacyjne Geminidów w tym roku są nienajlepsze w związku z Księżycem przed pełnią, zaś w porannych obserwacjach Ursydów będzie przeszkadzał Księżyc po pełni.

Ze zjawisk, które Państwu szczególnie polecałbym do obejrzenia na niebie, oprócz oczywiście wspomnianych powyżej rojów meteorów, to pojawienie się w Wigilię tzw. pierwszej gwiazdki. Będzie to znak, że czas już, po wspólnej modlitwie, zasiąść do rodzinnego stołu i łamiąc się tradycyjnie opłatkiem, złożyć sobie wzajemnie serdeczne życzenia wspólnego doczekania w zdrowiu Nowego, 2003 Roku, bowiem staropolskie przysłowie mówi nam

Jeśliś w Wigilię ospały, będziesz taki przez rok cały

Dysponując zaś wolną chwilą w ostatnią w 2002 roku sylwestrową noc, spójrzmy w niebo, bowiem o północy w Krakowie góruje, czyli przechodzi przez południk, wspomniana powyżej, najjaśniejsza gwiazda nieba - Syriusz - z gwiazdozbioru Wielkiego Psa, a zatem byle do wiosny, czego Państwu serdecznie życzę w nadchodzącym 2003 roku.
Adam Michalec