Spójrz w niebo - grudzień 2004

Spojrzenie w grudniowe niebo 2004  

"Ile śniegu przy Świętym Mikołaju, tyle trawy na drugi Mikołaj w maju"

Zobaczymy czy to przysłowie się sprawdzi, po dość ciepłej jesieni.

Astronomiczna zima - często się u nas opóźniająca w stosunku do termicznej - rozpocznie się we wtorek 21 grudnia o godz. 13.42. Wtedy to Słońce przechodzi ze znaku Strzelca w znak Koziorożca. Zanim jednak ten fakt nastąpi, to w pierwszych dwóch dekadach miesiąca, długość dnia jeszcze się skraca, ale już od Bożego Narodzenia dnia przybywa. Do 17 grudnia w Krakowie dnia ubędzie "tylko" o 18 minut; z 8 godz. 23 minut na początku miesiąca, do 8 godz. 5 minut w dniu 17 grudnia. Potem - jak to się potocznie mówi - długość dnia przez 9 dni stoi w mierze (są tylko sekundowe zmiany długości dnia, praktycznie niezauważalne), a już na koniec miesiąca przybędzie dnia 4 minuty. W szczególności słuszne jest przysłowie, że "Święta Luca - dnia przyrzuca". Imieniny Łucji przypadają na 13 grudnia i praktycznie tylko do tej daty ubywa dnia po południu; wtedy też przypada najwcześniejszy zachód Słońca w Krakowie (godz. 15.38). Natomiast rano, ubywa dnia jeszcze do Nowego Roku; wtedy też przypada najpóźniejszy wschód Słońca w Krakowie (godz. 7.39). Te nierównomierności wynikają z faktu, że Ziemia obiega Słońce po orbicie eliptycznej, poruszając się z niejednostajną prędkością. Natomiast my, ze względów czysto praktycznych, posługujemy się czasem średnim słonecznym - upływającym równomiernie, a nie czasem słonecznym prawdziwym - upływającym nierównomiernie. W astronomii, te dwa czasy można przeliczyć, z jednego na drugi, poprzez tzw. równanie czasu. Ponadto, żeby nie trzeba było ciągle przestawiać zegarków przy zmianie miejsca pobytu, wprowadzono czasy strefowe zmieniające się - przynajmniej teoretycznie, bo praktycznie zależy to od przebiegu granic państw - co 15 stopni długości geograficznej. U nas obowiązuje Czas Środkowo Europejski (CSE). Ponadto wprowadza się tzw. czasy dekretowe - np. w Polsce, czas letni (CSE + 1 godz.). Natomiast tylko dla porządku i zaspokojenia ciekawości podam Państwu, że w dniu 1 grudnia Słońce wschodzi w Krakowie o godz. 7.17, a zachodzi o 15.41. Natomiast w Sylwestrowy dzień, wschód Słońca nastąpi o godz. 7.39, a zachód o godz. 15.48 (zobacz wschody i zachody Słońca w różnych miastach).

Na pocieszenie muszę dodać, że rozpoczynająca się na naszej półkuli astronomiczna Zima, jest najkrótszą porą roku. Trwa ona aż, lub tylko 89 dni! Lato zaś, jest nieomal o 5 dni od niej dłuższe. Ta różnica długości pór roku, spowodowana jest właśnie wspomnianym wyżej kształtem okołosłonecznej orbity ziemskiej. Mimo wszystko zawsze nam się wydaje, ze Lato mija zbyt szybko. Poza tym, z początkiem stycznia 2005 roku, Ziemia w swym ruchu rocznym po Ekliptyce znajdzie się najbliżej Słońca, ale o tym poplotkujemy sobie, spoglądając po Nowym Roku, w styczniowe niebo. Natomiast w pierwszej i ostatniej dekadzie grudnia, mamy największe szanse aby zaobserwować, dysponując odpowiednimi przyrządami, wciąż dużą liczbę plam na Słońcu, związaną z kolejnym wtórnym maksimum w kończącym się 23 cyklu aktywności, oraz pokłosiem tej zwiększonej aktywności w postaci pięknych zórz polarnych. Możliwość obserwacji zależeć będzie od zachmurzenia nieba, jednak na pochmurne dni polecam Państwu strony w Internecie pod hasłem: http://www.spaceweather.com/

Natomiast ciemne i długie, prawie bezksiężycowe noce, dogodne do obserwacji astronomicznych, będziemy mieli na przełomie pierwszej i drugiej dekady miesiąca. Kolejność faz Księżyca będzie następująca: ostatnia kwadra 5.XII. o godz.01.53, nów 12.XII. o godz.02.29, pierwsza kwadra 18.XII. o godz.17.40 i pełnia 26.XII. o godz.16.06. W perygeum (najbliżej Ziemi) Księżyc będzie 12.XII. o godz. 22, a w apogeum (najdalej od Ziemi) znajdzie się Księżyc 27.XII. o godz. 20.

Merkurego możemy próbować dostrzec w Boże Narodzenie, na godzinę przed wschodem Słońca nisko (7 stopni) nad południowo-wschodnim horyzontem, jako gwiazdkę zerowej wielkości.

Wenus jako Gwiazda Poranna (-4 wielkość) pojawia się w tym miesiącu, również przed wschodem Słońca, coraz niżej nad południowo-wschodnim horyzontem, osiągając na koniec grudnia zaledwie wysokość około 5 stopni.

W pobliżu Wenus, nad ranem pojawia się czerwonawy Mars święcący z wielkością +1.6 i praktycznie nie będzie widać szczegółów na powierzchni planety.

Jowisza możemy dostrzec w drugiej połowie nocy. Świeci on w gwiazdozbiorze Panny, jako gwiazda -2 wielkości.

Saturna możemy obserwować w drugiej połowie nocy w gwiazdozbiorze Bliźniąt, osiągając zerową jasność. Duże nachylenie płaszczyzny układu pierścieni planety do Ziemi, znakomicie ułatwi dostrzeżenie tzw. Przerwy Cassiniego, nawet przez niewielkie teleskopy.

Urana można próbować obserwować wieczorem w gwiazdozbiorze Wodnika, nisko nad południowo-zachodnim horyzontem, jako gwiazdkę zaledwie +6 wielkości.

Z upływem dni grudniowych Neptun zniknie one w promieniach Słońca, podobnie jak Pluton, który znajduje się na niebie w pobliżu naszej gwiazdy i jest z Ziemi niewidoczny.

Natomiast od wieczora na południowym wschodzie, będzie się dumnie prezentował charakterystyczny gwiazdozbiór Oriona, z najjaśniejszą gwiazdą nieba u jego stóp, Syriuszem (wielkość -1.5), należącym do gwiazdozbioru Psa Wielkiego. W tym roku właśnie Syriusz będzie miał największe szanse na wystąpienie w roli pierwszej gwiazdki w Wieczór Wigilijny, chyba żeby południowy nieboskłon był zasnuty chmurami.

W nocy w dniu 6.XII. dojdzie do koniunkcji Wenus z Marsem w odległości 1 stopnia, a następnego dnia do złączenia Jowisza z Księżycem w odległości nieco ponad pół stopnia. Aby te (i inne) wczesnoporanne koniunkcje móc dobrze zaobserwować, można przespacerować się po rześkim powietrzu i złożyć wizytę w Młodzieżowym Obserwatorium Astronomicznym w Niepołomicach, mieszczącym się przy ul. M. Kopernika 2 (tel. 281-15-61).

W tym miesiącu promieniują głownie dwa roje meteorów, Geminidy i Ursydy. Geminidy mają radiant w gwiazdozbiorze Bliźniąt, a maksimum ich aktywności przypada na 13 grudnia. Ten rój meteorów to prawdopodobnie pozostałość po asteroidzie Phaeton (wygasłej komecie), promieniujący w dniach od 7 do 17 grudnia, a przez trzy dni (od 12-14. XII.) nawet w ilości 60 do 90 "spadających gwiazd" na godzinę. Natomiast radiant Ursydów leży wysoko w gwiazdozbiorze Małej Niedźwiedzicy, jego maksimum przypada w drugiej połowie nocy 23 grudnia, ale rój ten jest słabszy od poprzedniego (5 - 20 przelotów/godz.). Warunki obserwacyjne Geminidów w tym roku są znakomite w związku z Księżycem w nowiu, zaś późnonocnym obserwacjom Ursydów, niestety będzie przeszkadzał Księżyc podążający do pełni.

Ze zjawisk, które bym Państwu szczególnie polecał do obejrzenia na niebie, oprócz oczywiście wspomnianych powyżej rojów meteorów, to pojawienie się w Wigilie tzw. pierwszej gwiazdki. Będzie to znak, że czas już - po wspólnej modlitwie - zasiąść do rodzinnego stołu i łamiąc się tradycyjnie opłatkiem, złożyć sobie wzajemnie serdeczne i optymistyczne życzenia, wspólnego doczekania w zdrowiu nowego 2005 roku, bowiem staropolskie przysłowie mówi nam:

Jeśliś w Wigilię ospały, będziesz taki przez rok cały

Dysponując zaś wolną chwilą, w ostatnią w 2004 roku Sylwestrową noc, spójrzmy w niebo, bowiem o północy w Krakowie góruje - czyli przechodzi przez południk - wspomniana powyżej, najjaśniejsza gwiazda na niebie Syriusz z gwiazdozbioru Wielkiego Psa, a zatem byle do Wiosny - czego Państwu serdecznie życzę w nadchodzącym 2005 roku.

 
Adam Michalec



 

Wygląd nieba w Krakowie, 7 grudnia ok. godz. 6:00, w kierunku południowo-wschodnim.