Spójrz w niebo - lipiec 2002

Spojrzenie w lipcowe niebo  

Jaki Święty Jakub do południa, taka zima do grudnia

To niezbyt optymistyczne przysłowie w okresie wakacji i urlopów oznacza, że tym bardziej powinniśmy się starać każdego dnia w pełni korzystać z dobrodziejstw tegorocznego lata. Jednocześnie to okres długich dni, chociaż już nie tak długich jak dni czerwcowe. Mamy mimo wszystko nadal krótkie noce, które niezbyt sprzyjają obserwacjom astronomicznym. Tym niemniej wiele ciekawych zjawisk będziemy mogli zaobserwować w tym miesiącu na niebie, z których na specjalne wyróżnienie zasługują meteory z roju Akwarydów, które pojawią się w końcu lipca. Postarajmy się w tym celu wykorzystać wolny czas wakacyjny czy urlopowy, a być może nareszcie pogoda dostosuje się do naszych pragnień. Zatem z głową zadartą do góry, spójrzmy co tam na niebie.

W tym miesiącu na południowo-wschodnim firmamencie, gdy tylko się ściemni, króluje tzw. trójkąt letni . Tworzą go trzy gwiazdy pierwszej wielkości: Deneb, Wega i Altair. Należą one odpowiednio do gwiazdozbiorów: Łabędzia (łac. Cygnus), Lutni (łac. Lyra) i Orła (łac.Aquila). W trójkącie tym, najwyżej nad horyzontem, mieści się prawie w całości gwiazdozbiór Łabędzia (jego jasne gwiazdy tworzą łatwo rozpoznawalny krzyż), na prawo nieco poniżej znajduje się Lutnia a u dołu Orzeł. Przez wszystkie te trzy gwiazdozbiory przebiega Droga Mleczna. Aby te cuda na niebie dostrzec wystarczy mieć dobre oko i spędzić pogodny wieczór z dala od świateł miejskich.

6 lipca rano, o godzinie szóstej, Ziemia na orbicie okołosłonecznej znajdzie się najdalej od Słońca czyli w aphelium, w odległości ponad 152 mln km. Słońce natomiast w swej wędrówce po ekliptyce podąża ku równikowi niebieskiemu, przez co jego deklinacja systematycznie maleje, a w związku z tym dni nieubłaganie stają się coraz krótsze. W Krakowie, 1 lipca Słońce wschodzi o 4.35 a zachodzi o 20.53, czyli dzień będzie trwał 16 godzin i 18 minut i będzie już krótszy od najdłuższego dnia roku o 5 minut. Natomiast 31 lipca Słońce wschodzi o 5.07 a zachodzi o 20.24, czyli będzie nam świeciło przez 15 godzin i 17 minut, a zatem na półmetku wakacji, w ciągu tego miesiąca ubędzie dnia już o 61 minut (zobacz wschody i zachody Słońca w różnych miejscowościach). W międzyczasie zaś, Słońce w swej wędrówce wśród znaków Zodiaku przejdzie 23 lipca o godz. 07.44 ze znaku Raka w znak Lwa. Jeśli zaś chodzi o aktywność magnetyczną Słońca, to nadal utrzymuje się ona na wysokim poziomie. Szczególnie wysoka będzie w pierwszym i trzecim tygodniu lipca czego widomą oznaką będzie systematyczny wzrost ilości plam i rozbłysków w fotosferze Słońca, które z kolei, a właściwie najsilniejsze z nich, mogą wywołać burze magnetyczne na Ziemi. Aby obserwować plamy słoneczne nawet przy pomocy niewielkiej lunetki należy rzutować obraz Słońca na ekran. Przy tym apeluję o rozwagę - nigdy nie patrzmy bezpośrednio w okular lunetki na Słońce, bo grozi to natychmiastową ślepotą.

Księżyc natomiast rozpocznie i zakończy miesiąc podążając do ostatniej kwadry. Kolejność jego faz w lipcu jest następująca: ostatnia kwadra 2.VII. o godz. 19, nów 10.VII. o godz. 12, pierwsza kwadra 17.VII. o godz. 7 i pełnia 24.VII. o godz. 11. W apogeum czyli najdalej od Ziemi znajdzie się Księżyc w tym miesiącu dwukrotnie: 2.VII. o godz.10 i 30.VII. o godz. 4, a w perygeum czyli najbliżej Ziemi będzie 14.VII. o godz. 15. Ponadto warto pamiętać, że 21 lipca miną już 33 lata od kiedy stopa człowieka pierwszy raz dotknęła powierzchni Srebrnego Globu. Wypada zatem spojrzeć bardziej sentymentalnie na naszego satelitę, który będzie wtedy akurat dochodził do pełni. Przewidywany wschód Księżyca nastąpi o godz. 18.41 w tym dniu w Krakowie.

Jeśli chodzi o planety to Merkurego można próbować obserwować przed wschodem Słońca od początku lipca. Będzie on jednak świecił bardzo nisko nad północno-wschodnim horyzontem jako gwiazdka -0.5 wielkości gwiazdowej, więc szanse na jego dostrzeżenie, zwłaszcza przy porannym zamgleniu będą niewielkie. Wenus mająca jasność ok. -4.1 wielkości gwiazdowej jako Gwiazda Wieczorna będzie, podobnie jak Merkury, też niełatwa do obserwacji, ponieważ w ciągu miesiąca wysokość planety na wieczornym niebie będzie systematycznie maleć od 8 do 5 stopni ponad horyzontem godzinę po zachodzie Słońca. Mars i Jowisz znajdują się na niebie w pobliżu Słońca i są z Ziemi niewidoczne. Natomiast Saturn o zerowej wielkości gwiazdowej, od początku lipca pojawi się na porannym niebie, świecąc na tle gwiazdozbioru Byka (łac. Taurus). Każdego pogodnego poranka będzie się pojawiał coraz to wyżej nad wschodnim horyzontem. Uran i Neptun znajdują się w pobliżu opozycji i są widoczne przez całą noc w gwiazdozbiorze Koziorożca (łac.Capricornus). Aby je dostrzec, musimy posłużyć się chociażby lornetką. Natomiast Plutona można znaleźć w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Wężownika (łac.Ophiuchus), stosując do obserwacji przynajmniej lunetę o średnicy obiektywu ok. 15 cm.

Do bliskiej koniunkcji, czyli złączenia Saturna i Merkurego dojdzie już 2 lipca, ale będzie to zjawisko praktycznie u nas nieobserwowalne, ponieważ obie planety będą wtedy tuż nad porannym horyzontem. Natomiast 8 i 9 lipca w okolicach obu planet pojawi się dodatkowo Księżyc, podążający do nowiu, i w tych dniach bez trudu powinniśmy móc dostrzec Saturna obok wąskiego sierpa naszego satelity. Na półmetku wakacji właśnie Saturn będzie królował niepodzielnie na porannym, wschodnim nieboskłonie na tle gwiazdozbioru Byka, w którym najjaśniejszą gwiazdą jest Aldebaran zwany Okiem Byka. Towarzyszyć mu też będą Plejady będące otwartą gromadą gwiazd oraz wychylający się nieśmiało spoza horyzontu gwiazdozbiór Oriona.

Od 12 lipca do 19 sierpnia promieniują, wspomniane już na początku, meteory z roju Akwarydów, dając od 20 do 30 spadających gwiazd w ciągu godziny z maksimum aktywności przypadającym na 28 lipca. Podwójny (północny i południowy) radiant tego roju meteorów leży w gwiazdozbiorze Wodnika (łac.Aquarius). Jednakże w tym roku warunki do ich obserwacji tych meteorów są złe w związku z Księżycem w pobliżu pełni.

Zatem ze zjawisk, które polecałbym Państwa uwadze, to przede wszystkim wczesnoporanne spacery w miłym chłodzie przy wonnym kwieciu lipowym. Zostawmy chociaż na chwilę nasze przyziemne sprawy, spójrzmy w niebo i w taki oto przedziwny sposób znajdziemy się na półmetku wakacji 2002. Przed nami sierpień, okres grzybobrania, kończące się żniwa i kolejne, fascynujące zjawiska na niebie. Zatem wypada mi tylko życzyć Państwu, jak zwykle, oprócz pogody ducha, dobrej pogody obserwacyjnej, a jeszcze na zakończenie znane nam dobrze przysłowie

Od Świętej Hanki chłodne wieczory i ranki

Adam Michalec