Spójrz w niebo - październik 2002

Spojrzenie w październikowe niebo  

Gdy święty Marek (28.IX) z mrozem przybywa, babie lato krótkie bywa

Przysłowie to zapowiada piękną polską jesień, której nigdy za wiele. Ponadto cieszymy się bardzo, że Słońce nie próżnuje, ale niestety jego deklinacja z dnia na dzień maleje, a w związku z tym długość dnia u nas, na półkuli północnej, stale się skraca do czego musimy się niestety przyzwyczaić. W październiku w Krakowie ubędzie dnia aż o 107 minut: z 11 godz. 39 minut na początku, do 9 godz. 52 minut na końcu miesiąca (zobacz wschody - zachody w różnych miastach). Słońce w pierwszym dniu miesiąca wschodzi o godz. 6.40 a zachodzi o 18.19, natomiast ostatniego października wzejdzie o godz. 6.27 a zajdzie o godz. 16.19. Nie do wiary, ale ten dzień będzie jeszcze dłuższy (w Krakowie) od najkrótszego dnia roku (22 grudnia) o 107 minut! Ponadto Słońce 23 października o godz. 16.17 przechodzi ze znaku Wagi w znak Skorpiona (czyli Niedźwiadka). W ostatniej dekadzie miesiąca możemy zaobserwować, dysponując odpowiednimi przyrządami, bardzo dużą aktywność Słońca (plamy, rozbłyski), związaną z przeciągającym się maksimum 23 cyklu aktywności Słońca. W nocy z 26 na 27 października przechodzimy na czas zimowy (środkowo-europejski) czyli cofamy dotychczasowe wskazania zegarów o godzinę (z soboty na niedzielę śpimy rano godzinę dłużej). Oficjalnie, według rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów RP, należy to uczynić w niedzielę 27.X o godz. 3.00. W tym roku wypada to na cztery godziny przed otwarciem lokali wyborczych. Praktycznie zaś cofamy wskazania zegarów o godzinę przed udaniem się na spoczynek.

Ciemne, bezksiężycowe noce, dogodne do obserwacji astronomicznych, będziemy mieli w pierwszej dekadzie miesiąca, bowiem kolejność faz Księżyca jest następująca: nów 6.X o godz. 13, pierwsza kwadra 13.X o godz. 8, pełnia 21.X o godz. 9 i ostatnia kwadra 29.X o godz. 6. W perygeum (najbliżej Ziemi) znajdzie się Księżyc 6.X o godz. 15, a w apogeum (najdalej od Ziemi) będzie 20.X o godz. 7.

Merkurego możemy dostrzec nad ranem między 10 a 25 października, nisko nad południowo-wschodnim horyzontem jako obiekt -0.5 wielkości gwiazdowej (w skrócie mag). Wenus znajduje się na niebie w pobliżu Słońca i jest niewidoczna. Marsa można zobaczyć nad ranem, nisko nad wschodnim horyzontem w gwiazdozbiorze Panny. Obserwacje znacznie utrudnia jego mała jasność (+1.8 mag), bowiem planeta znajduje się daleko od Ziemi. Poszukując zaś, 5.X przed świtem, Merkurego i Marsa, możemy dla ułatwienia wykorzystać wąski sierp Księżyca podążającego do nowiu, który to Księżyc znajdzie się od tych planet w kierunku wschodnim. Wyłącznie w drugiej połowie nocy, wysoko na niebie w gwiazdozbiorze Raka, króluje Jowisz jako gwiazda -2.0 mag. Natomiast Saturna (-0.3 mag) możemy praktycznie obserwować przez całą noc na granicy gwiazdozbiorów Byka i Bliźniąt. Dalsze planety, Uran (+6 mag) i Neptun (+8 mag) przebywają w gwiazdozbiorze Koziorożca i można je zobaczyć w pierwszej połowie nocy. Natomiast Pluton zachodzi wieczorem bardzo wcześnie i jest praktycznie niewidoczny na niebie.

Od 2 października do 7 listopada promieniują meteory z roju Orionidów, które wchodzą w górne warstwy atmosfery Ziemi z prędkością nieco ponad 60 km/s (sic!). Maksimum roju przypada w nocy z 21 na 22.X i możemy wtedy oczekiwać od 25 do 30 spadających gwiazd na godzinę. Rój ten to pozostałość po warkoczu słynnej komety Halley'a. Radiant meteorów leży na granicy gwiazdozbiorów Oriona i Bliźniąt (południowo-wschodnia część nieba). Warunki obserwacyjne w tym roku są bardzo złe, ponieważ będzie przeszkadzał Księżyc w pełni. Natomiast od 6 do 10 października (maksimum 8.X) promieniują meteory z roju Drakonid, których radiant leży w gwiazdozbiorze Smoka (łac. Draco). Warunki do ich obserwacji w tym roku są znakomite, w związku z Księżycem w nowiu.

Ze zjawisk, które polecałbym Państwu do obejrzenia, oprócz oczywiście wspomnianych powyżej rojów meteorów, to nocne spotkania (koniunkcje) Jowisza (2 i 30.X) oraz Saturna (25.X) ze Srebrnym Globem. W obu przypadkach będą one dosyć luźne, w odległości około 4 stopnie zbliżenia. Zatem dysponując wolną chwilą spójrzmy w niebo.

Natomiast dla dodania otuchy i wzbudzenia pewnych refleksji, przywołam wielokroć sprawdzone przysłowie:

O świętej Brygidzie (8.X) babie lato przyjdzie

Adam Michalec