Spójrz w niebo - styczeń 2003

Spojrzenie w styczniowe niebo 2003  

Kiedy styczeń najostrzejszy, tedy roczek najpłodniejszy!

Rozpoczynamy trzeci rok nowego stulecia, a wraz z Nami Ziemia - jak gdyby nigdy nic - w dniu 4 stycznia o godzinie 06, w swym rocznym ruchu po orbicie będzie najbliżej naszej gwiazdy, czyli w peryhelium, w odległości niewiele ponad 147 milionów km od Słońca. Jest to dla nas pocieszający fakt, ponieważ dnia będzie coraz szybciej przybywało. Rzeczywiście, w styczniu w Krakowie, dnia przybędzie już 68 minut. W Nowy Rok, Słońce wzejdzie o godz. 7.39, a zajdzie o 15.48. Natomiast ostatniego stycznia, wschód Słońca nastąpi o godz. 7.15, a zachód o 16.32, zatem dzień będzie trwał 9 godz. 17 minut i będzie już dłuższy od najkrótszego dnia w roku (22 grudnia) o 72 minuty.

Na pocieszenie Państwa pragnę przypomnieć, ze kalendarzowa Zima na naszej półkuli jest najkrótsza pora roku. Trwa bowiem tylko, lub aż 89 - najczęściej śnieżnych i mroźnych - dni! Ponadto, w dniu 20 stycznia o godz. 12.54, Słońce w ruchu rocznym po Ekliptyce, opuszcza znak Koziorożca i wstępuje w znak Wodnika.

W pierwszej połowie miesiąca będzie można zaobserwować, dysponując odpowiednimi przyrządami, nadal podwyższona aktywność Słońca (plamy, rozbłyski) w 11-letnim cyklu, którego początek maksimum przypadł na przełom stuleci. Obecny cykl aktywności Słońca - zgodnie z przyjęta jeszcze w XIX w. w astronomii chronologia - nosi numer 23.

Ciemne bezksiężycowe noce, dogodne do astronomicznych obserwacji, będziemy mieli na początku miesiąca, bowiem kolejność faz Księżyca jest następująca: nów 2.I. o godz. 21, pierwsza kwadra 10.I. tuż przed północą, pełnia 18.I. w południe i ostatnia kwadra 25.I. o godz.10. W apogeum (najdalej od Ziemi) Księżyc znajdzie się 11.I. o godz. 2, a w perygeum (najbliżej Ziemi) Księżyc będzie 23.I. o godz. 23.

Jeśli chodzi o planety, to na początku miesiąca wieczorem i pod koniec miesiąca rano, możemy próbować znaleźć Merkurego bardzo nisko nad południowo-zachodnim lub południowo-wschodnim horyzontem - odpowiednio - w godzinę po zachodzie lub przed wschodem Słońca, jako obiekt +1 wielkości gwiazdowej. Odnalezienie Merkurego na tle zorzy wieczornej może nam ułatwić wąziutki sierp Księżyca, który będzie nieco ponad dzień po nowiu. Natomiast intrygująca swym blaskiem (-4) Wenus, znajduje się na porannym niebie, ale z upływem dni wysokość planety nad horyzontem maleje, a tym samym pogarszają się warunki do jej obserwacji. Niedaleko od Wenus, w gwiazdozbiorze Wagi, widoczny będzie czerwonawy Mars, jako gwiazda +1.5 wielkości. Na Marsa warto zwrócić szczególną uwagę nad ranem 27 stycznia, kiedy to on znajdzie się w towarzystwie malejącego Księżyca, w odległości zaledwie 0.4 stopnia. Jowisza możemy obserwować przez cala noc w gwiazdozbiorze Raka. Jasność planety wyniesie -2.6 wielkości gwiazdowej. Pod koniec miesiąca tarcza planety osiągnie największą widomą średnicę w 2002 roku (45 sekund luku), co jest związane z przebywaniem Jowisza w pobliżu opozycji. (Opozycja Jowisza przypadnie dokładnie 2 lutego). Ułatwi to obserwacje pasów chmur i czerwonej plamy na jego tarczy, oraz zjawisk zachodzących w układzie galileuszowych księżyców planety. Wczesnym wieczorem 19 stycznia, dojdzie do zbliżenia Księżyca z Jowiszem, na odległość 4 stopni. Na zachód od Jowisza, w gwiazdozbiorze Byka, widoczny jest w pierwszej połowie nocy Saturn, jako obiekt -0.4 wielkości gwiazdowej. Główna atrakcja tej planety, jak wiemy, jest system pierścieni, który można podziwiać nawet przez niewielki teleskop. Pozostałe planety przebywają na niebie zbyt blisko Słońca i są w styczniu praktycznie niewidoczne.

W tym miesiącu promieniują Kwadrantydy, w dniach 1 - 5.I. z maksimum 3/4 stycznia. Radiant meteorów leży (dla nas w zenicie) w gwiazdozbiorze Smoka. Nazwa roju pochodzi od nieistniejącego już na dzisiejszych mapach nieba gwiazdozbioru Quadrans Muralis, umieszczonego w początkach XIX wieku na granicy gwiazdozbiorów Smoka, Herkulesa i Wolarza. Można oczekiwać około 80 "spadających gwiazd" na godzinę. Warunki do ich obserwacji, w tym roku, są dobre w związku z Księżycem w pobliżu nowiu.

Dysponując wieczorem wolna chwila spójrzmy w bezchmurne niebo, z niewątpliwie najpiękniejszym gwiazdozbiorem zimowego firmamentu Orionem nie bacząc, że przysłowie staropolskie mówi nam iż:

Kiedy w styczniu lato, w lecie zimno za to!

 
Adam Michalec