Spojrzenie w grudniowe niebo 2012

„Czwarty grudnia jaki – cały grudzień taki”

Zobaczymy czy to przysłowie nam się sprawdzi, a po ciepłej jesiennej pogodzie, astronomiczna Zima rozpocznie się w piątek 21 grudnia, o godz. 12.12. Wtedy to Słońce przechodzi ze znaku Strzelca w znak Koziorożca. Zanim jednak ten fakt nastąpi, to w pierwszych dwóch dekadach miesiąca, długość dnia jeszcze się skraca, ale już od Bożego Narodzenia dnia przybywa. Do 18 grudnia, w Małopolsce, ubędzie dnia „tylko” o 19 minut; z 8 godz. 24 minut na początku miesiąca, do 8 godz. i 5 minut w dniu 18 grudnia. Potem - jak to się potocznie mówi – długość dnia przez 8 dni stoi w mierze (są tylko sekundowe zmiany długości dnia, praktycznie niezauważalne), a już na koniec miesiąca przybędzie dnia o 4 minuty. W szczególności słuszne jest przysłowie, że „Święta Łucadnia przyrzuca. Imieniny Łucji przypadają na 13 grudnia i praktycznie tylko do tej daty ubywa dnia po południu; wtedy też przypada najwcześniejszy zachód Słońca w Małopolsce (godz. 15.38). Natomiast rano, dnia jeszcze ubywa do Nowego Roku; wtedy też mamy najpóźniejszy wschód Słońca w Małopolsce (godz. 7.39). Te nierównomierności wynikają z faktu, że Ziemia obiega Słońce po orbicie eliptycznej, poruszając się z niejednostajną prędkością (około 30 km/sek.). Natomiast my, ze względów czysto praktycznych, posługujemy się czasem średnim słonecznym – upływającym równomiernie, a nie czasem słonecznym prawdziwym – upływającym nierównomiernie. W astronomii, te dwa czasy można przeliczyć, z jednego na drugi, poprzez tzw. równanie czasu. Ponadto, żeby nie trzeba było ciągle przestawiać zegarków przy zmianie miejsca pobytu, wprowadzono czasy strefowe zmieniające się – przynajmniej teoretycznie, bo praktycznie zależy to od przebiegu granic państw – co 15 stopni długości geograficznej. U nas obowiązuje Czas Środkowo Europejski (CŚE). Ponadto wprowadza się tzw. czasy dekretowe – np. w Polsce, czas letni (CŚE + 1 godz.).

Natomiast tylko dla porządku wypada podać Państwu, że w dniu 1 grudnia Słońce wschodzi w Krakowie o godz. 7.17, a zachodzi o 15.41. Natomiast w sylwestrowy dzień, wschód Słońca nastąpi o godz. 7.39, a zachód o godz. 15.48. Na pocieszenie trzeba dodać, że rozpoczynająca się na naszej półkuli astronomiczna Zima, jest najkrótszą porą roku. Trwa ona aż, lub tylko 89 dni! Lato zaś, jest nieomal o 5 dni od niej dłuższe. Ta różnica długości pór roku, spowodowana jest właśnie wspomnianym powyżej kształtem okołosłonecznej orbity ziemskiej. Mimo wszystko zawsze nam się wydaje, że Lato mija zbyt szybko. Poza tym, w dniu 2 stycznia rano o godz. 6, Ziemia w swym ruchu rocznym po Ekliptyce znajdzie się najbliżej Słońca, w odległości około 147 milionów km. W tym miesiącu aktywność magnetyczna Słońca będzie na wysokim poziomie. Dysponując odpowiednimi przyrządami, będzie można dostrzec w fotosferze Słońca liczne, dość bogate grupy plam, należące do 24 cyklu aktywności, a położonych najczęściej dość symetrycznie po obu stronach równika słonecznego.

Natomiast ciemne i długie, prawie bezksiężycowe noce, dogodne do obserwacji astronomicznych, będziemy mieli w połowie miesiąca. Kolejność faz Księżyca będzie bowiem następująca: ostatnia kwadra 6.XII.o godz. 16.31, nów 13.XII. o godz.09.42, pierwsza kwadra 20.XII. o godz. 06.19 i pełnia 28.XII. o godz. 11.21. W perygeum (najbliżej Ziemi) Księżyc będzie 12.XII. o godz. 24, a w apogeum (najdalej od Ziemi) znajdzie się 25.XII. o godz. 22.

Jeśli zaś chodzi o planety, to Merkurego będzie można zaobserwować wczesnym rankiem do połowy miesiąca, nisko na południowo-wschodnim niebie. Na godzinę przed wschodem Słońca powinniśmy go dostrzec około 10 stopni nad horyzontem. Zaś 12.XII. o godz. 2, planeta znajdzie się o jeden stopień na północ od Księżyca podążającego do nowiu. To zbliżenie Księżyca powinno nam ułatwić w 4 godz. później, identyfikację i obserwacje Merkurego. Natomiast Wenus jako Jutrzenkę, znajdziemy przez cały miesiąc coraz to jednak niżej, na południowo-wschodnim niebie. W dniu 11.XII. o godz. 15 znajdzie się ona o 1.6 stopnia na północ od Księżyca, który podąża do nowiu. Mars znajduje się na niebie w gwiazdozbiorze Strzelca, by pod koniec miesiąca zawędrować do konstelacji Koziorożca, a można go obserwować na zachodnim niebie na tle zorzy wieczornej, maksymalnie do dwóch godzin po zachodzie Słońca. Natomiast Jowisz widoczny będzie przez całą noc, bowiem 3 grudnia będzie w opozycji do Słońca. Ponadto, ma też największe szanse na wystąpienie w roli pierwszej gwiazdki w Wieczór Wigilijny, oby tylko południowo-wschodni nieboskłon nie był zasnuty chmurami. Saturna możemy dostrzec w drugiej połowie nocy w gwiazdozbiorze Wagi. Aby go chociaż zobaczyć trzeba wstać przed świtem. Urana można próbować obserwować wieczorem w gwiazdozbiorze Ryb, nad południowym horyzontem, zaś Neptun będący w gwiazdozbiorze Wodnika, kąpie się w wieczornej zorzy Słońca.

Natomiast od wieczora na południowym wschodzie, będzie się dumnie prezentował charakterystyczny gwiazdozbiór Oriona, z najjaśniejszą gwiazdą nieba u jego stóp, Syriuszem, a należącą do gwiazdozbioru Psa Wielkiego. Niebieskie światło tej gwiazdy potrzebuje aż 8 lat, aby przebyć odległość dzielącą Syriusza od Słońca.

Aby chociaż część zjawisk, zaobserwować, można przespacerować się po porannym lub wieczornym, rześkim powietrzu i złożyć wizytę w Młodzieżowym Obserwatorium Astronomicznym w Niepołomicach, przy ul. Mikołaja Kopernika 2 (tel. 12-281-15-61).

W tym miesiącu promieniują – z bardziej znanych – dwa roje meteorów: Geminidy i Ursydy. Te pierwsze mają radiant w gwiazdozbiorze Bliźniąt – stąd ich nazwa, a maksimum ich aktywności przypada na 13/14 grudnia. Rój ten to prawdopodobnie pozostałość po planetoidzie Phaeton, promieniujący w ilości 60-90 „spadających gwiazd” na godzinę. W obserwacjach nie będzie nam przeszkadzał Księżyc w nowiu.

Radiant Ursydów leży wysoko w gwiazdozbiorze Małej Niedźwiedzicy, a jego maksimum przypada w tym roku na pierwszą noc Zimy (21/22.XII.). Rój ten jest znacznie uboższy od poprzedniego (5-20 przelotów/godz.). Natomiast warunki obserwacyjne Ursydów będą gorsze, bowiem Księżyc będzie po pierwszej kwadrze, ale może nie będzie aż tak źle, by nas zniechęcić do ich obserwacji.

Ze zjawisk, które bym Państwu szczególnie polecał do obejrzenia na niebie, oprócz oczywiście wspomnianych powyżej rojów meteorów, to pojawienie się w Wigilię tzw. pierwszej gwiazdki. Będzie to znak, że czas już – po wspólnej modlitwie – zasiąść do rodzinnego stołu i łamiąc się tradycyjnie opłatkiem, złożyć sobie wzajemnie serdeczne i optymistyczne życzenia, doczekania w zdrowiu Nowego 2013 Roku. Pamiętajmy przy tym, obserwując przyrodę, o staropolskim przysłowiu:

„Mroźny grudzień, dużo śniegu – roczek żyzny niesie w biegu”

Dysponując zaś wolną chwilą, w ostatnią w 2012 roku Sylwestrową noc, spójrzmy w wygwieżdżone niebo, bowiem o północy w Małopolsce góruje – czyli przechodzi przez południk – wspomniana powyżej, najjaśniejsza gwiazda na niebie Syriusz z gwiazdozbioru Psa Wielkiego, a zatem byle do upragnionej Wiosny – czego Państwu serdecznie życzę.


Adam Michalec MOA w Niepołomicach, 12 listopada 2012