Spojrzenie w styczniowe niebo 2013

Styczeńto czas dla pomyślnych życzeń


Patrząc zaś na nieboskłon, niezależnie od krótko czy długoterminowych prognoz pogody, wszystko zdaje się przebiegać według klasycznych praw astronomii i fizyki, znanych człowiekowi - lepiej lub gorzej – od stuleci. Czekają nas w tym miesiącu zjawiska okresowe i niespodziewane. Tych drugich, najciekawszych, związanych szczególnie z dużą aktywnością Słońca, nie można z góry przewidzieć. Natomiast Ziemia, jak gdyby nigdy nic, już w dniu 2 stycznia rano o godz.6, w swym rocznym ruchu po orbicie, będzie najbliżej naszej gwiazdy, czyli w peryhelium, w odległości niewiele ponad 147 mln km od Słońca. Jest to dla nas, mieszkańców północnej półkuli, szczególnie pocieszający fakt, ponieważ coraz szybciej będzie się nam dzień wydłużał. Rzeczywiście, bowiem w styczniu w Małopolsce, dnia przybędzie już 67 minut.


W Nowy Rok, Słońce wzejdzie o godz. 7.38, a zajdzie o15.49. Natomiast ostatniego stycznia, wschód Słońca nastąpi o godz. 7.15, a zachód o 16.33, zatem wtedy dzień będzie trwał 9 godz. 18 minut i będzie już dłuższy od najkrótszego dnia w roku o 73 minuty.Ponadto na pocieszenie Państwa, muszę tu przypomnieć, że kalendarzowa Zima na naszej półkuli jest najkrótszą porą roku. Trwa bowiem tylko, lub aż 89 – najczęściej śnieżnych i mroźnych –dni. Ponadto już w sobotę, 19 stycznia o godz. 22.52, Słońce w ruchu rocznym po Ekliptyce, opuszcza znak Koziorożca i wstępuje w znak Wodnika. W ciągu stycznia obserwując Słońce, a dysponując do tego odpowiednimi przyrządami, spostrzeżemy na przełomie drugiej i trzeciej dekady miesiąca, znacznie podwyższoną, sporadyczną jego aktywność jak np.: plamy, rozbłyski, protuberancje, czy wyrzuty plazmy w przestrzeń międzyplanetarną. Może zatem u nas w tym miesiącu zobaczymy zorzę polarną?


Ciemne bezksiężycowe noce, dogodne dla astronomicznych obserwacji, będziemy mieli na przełomie pierwszej i drugiej dekady miesiąca, bowiem kolejność faz Księżyca będzie następująca: ostatnia kwadra 5.I. o godz. 04.58, nów 11.I. o godz. 20.44, pierwsza kwadra 19.I. o godz. 00.45 i pełnia 27.I. o godz. 08.38. Księżyc w perygeum (najbliżej Ziemi) będzie 10.I. o godz. 11, a w apogeum (najdalej od Ziemi) znajdzie się 22.I. o godz.12.


Jeśli chodzi o planety, to Merkury kryje się przez cały miesiąc w promieniach Słońca i będzie niedostępny do obserwacji. Natomiast rano, coraz to niżej nad południowo-wschodnim horyzontem bryluje Wenus, by później pod koniec miesiąca, powoli iść w ślady Merkurego. Mars dla odmiany, jest widoczny wieczorem, nisko nad południowo-zachodnim horyzontem, początkowo w konstelacji Koziorożca, by pod koniec miesiąca zagościć w Wodniku. W dniu 24 stycznia będzie w peryhelium. Jowisza można obserwować w pierwszej połowie nocy, wysoko na niebie w gwiazdozbiorze Byka, podziwiając jego gromadkę galileuszowych satelitów. Natomiast w drugiej połowie nocy, w gwiazdozbiorze Wagi widoczny jest Saturn, którego system pierścieni będzie w styczniu coraz lepiej widoczny, oczywiście przy pomocy teleskopu. Wieczorem, można obserwować przy pomocy lunety Urana i Neptuna, ten pierwszy gości w gwiazdozbiorze Ryb, natomiast Neptun znajduje się na niebie w Wodniku.


Aby z tej bogatej kolekcji zjawisk na niebie chociaż coś zobaczyć, trzeba i należy złożyć wizytę w Młodzieżowym Obserwatorium Astronomicznym w Niepołomicach, mieszczącym się przy ul. Mikołaja Kopernika 2. W przypadku zachmurzenia, uniemożliwiającego przeprowadzenie obserwacji, do dyspozycji Państwa czeka planetarium. Proszę tylko nie zapomnieć uprzedzić telefonicznie pracowników MOA o swej wizycie (12-281-15-61).


Jeśli zaś chodzi o meteory, to w tym miesiącu promieniują Kwadrantydy, w dniach od 1 do 5, z maksimum 4 stycznia. Radiant meteorów leży (dla nas w zenicie) w gwiazdozbiorze Smoka. Nazwa roju pochodzi od nieistniejącego na współczesnych mapach nieba gwiazdozbioru Quadrans Muralis, umieszczonego w początkach XIX wieku na granicy gwiazdozbiorów Smoka, Herkulesa i Wolarza, a zlikwidowanego decyzją Międzynarodowej Unii Astronomicznej w 1922 roku, skutkiem ustanowienia nowych granic konstelacji. Niezależnie od zmian granic gwiazdozbiorów, należy oczekiwać około 80 „spadających gwiazd” na godzinę, a obserwacjom nie powinien zbytnio przeszkadzać Księżyc w ostatniej kwadrze.

Do tego spektaklu na niebie, może się też włączyć jakaś niespodziewanie jasna kometa, więc dysponując wieczorem lub nocą wolną chwilą, nie bacząc na chłód, a może i siarczysty mróz, spójrzmy w bezchmurne niebo, z najpiękniejszym gwiazdozbiorem zimowego firmamentu Orionem, bowiem przysłowie staropolskie mówi nam na pocieszenie, iż:


Co zima wychłodzi, lato wynagrodzi


Adam Michalec MOA w Niepołomicach, 10 grudnia 2012