Spojrzenie w styczniowe niebo 2014

Patrząc od czasu do czasu na nieboskłon, niezależnie od krótko czy długoterminowych prognoz pogody, wszystko zdaje się przebiegać według klasycznych praw astronomii i fizyki, znanych człowiekowi - lepiej lub gorzej – od stuleci. Czekają nas w tym miesiącu na niebie, zjawiska okresowe i niespodziewane. Tych drugich, najciekawszych, związanych szczególnie z dużą aktywnością Słońca, nie można z góry przewidzieć.

Natomiast Ziemia, jak gdyby nigdy nic, już w dniu 4 stycznia o godz. 13, w swym rocznym ruchu po orbicie, będzie najbliżej naszej gwiazdy, czyli w peryhelium, w odległości niewiele ponad 147 mln km od Słońca. Jest to dla nas, mieszkańców północnej półkuli, szczególnie pocieszający fakt, ponieważ coraz szybciej będzie się nam dzień wydłużał. Rzeczywiście, bowiem w styczniu w Małopolsce, dnia przybędzie już 67 minut.

W Nowy Rok, Słońce wzejdzie o godz. 7.38, a zajdzie o15.49. Natomiast ostatniego stycznia, wschód Słońca nastąpi o godz. 7.15, a zachód o 16.33, zatem wtedy dzień będzie trwał 9 godz. 18 minut i będzie już dłuższy od najkrótszego dnia w roku o 73 minuty.

Ponadto na pocieszenie Państwa, muszę tu przypomnieć, że kalendarzowa Zima na naszej półkuli jest najkrótszą porą roku. Trwa bowiem tylko, lub aż 89 – najczęściej śnieżnych i mroźnych – dni. Ponadto już w poniedziałek, 20 stycznia o godz. 05.46, Słońce w ruchu rocznym po Ekliptyce, opuszcza znak Koziorożca i wstępuje w znak Wodnika.

W ciągu stycznia obserwując Słońce, a dysponując do tego odpowiednimi przyrządami, spostrzeżemy na przełomie drugiej i trzeciej dekady miesiąca, znacznie podwyższoną, sporadyczną jego aktywność jak np.: plamy, rozbłyski, protuberancje, wyrzuty plazmy w przestrzeń międzyplanetarną. Może zatem u nas w tym miesiącu zobaczymy zorzę polarną?

Ciemne bezksiężycowe noce, dogodne dla astronomicznych obserwacji, będziemy mieli na początku i końcu miesiąca, bowiem kolejność faz Księżyca będzie następująca: nów dwukrotnie 1.I. o godz. 12.14 oraz 30.I. o godz. 22.39, pierwsza kwadra 8.I. o godz. 04.39, pełnia 16.I. o godz. 05.52 i ostatnia kwadra 24.I. o godz. 06.19. Księżyc w perygeum (najbliżej Ziemi) będzie dwukrotnie 1.I. o godz. 22 oraz 30.I. o godz. 11, a w apogeum (najdalej od Ziemi) znajdzie się 16.I. o godz.03.

Jeśli chodzi o planety, to Merkurego dostrzeżemy na wieczornym niebie, tylko w ostatniej dekadzie miesiąca, nisko nad południowo-zachodnim horyzontem. Natomiast Wenus, do 5 stycznia gości na wieczornym niebie, by po zniknięciu w promieniach Słońca, pojawić się o świcie, dopiero po połowie stycznia, nisko nad południowo-wschodnim horyzontem. Mars wschodzi po północy, a goszcząc w gwiazdozbiorze Panny, zbliży się do Spiki, najjaśniejszej gwiazdy w tej konstelacji, wieczorem w dniu 28.I. Natomiast błyszczącego swym blaskiem Jowisza, po opozycji do Słońca w dniu 5.I., można będzie obserwować przez całą noc, w gwiazdozbiorze Bliźniąt, podziwiając jego gromadkę galileuszowych satelitów. Jeszcze przed północą w gwiazdozbiorze Wagi dostrzeżemy Saturna, którego system pierścieni będzie w styczniu dobrze widoczny, oczywiście przy pomocy teleskopu. Wieczorem w dniu 25.I. dojdzie do bliskiego spotkania (koniunkcji) Saturna z Księżycem. W pierwszej połowie nocy, można obserwować przy pomocy lunety planetę Uran i Neptuna, ten pierwszy gości w gwiazdozbiorze Ryb, natomiast Neptun znajduje się na niebie w Wodniku.

Aby z tej bogatej kolekcji zjawisk na niebie chociaż coś zobaczyć, trzeba i należy złożyć wizytę w Młodzieżowym Obserwatorium Astronomicznym w Niepołomicach, mieszczącym się przy ul. Mikołaja Kopernika 2. W przypadku zachmurzenia, uniemożliwiającego przeprowadzenie obserwacji, do dyspozycji Państwa czeka planetarium. Proszę tylko nie zapomnieć uprzedzić telefonicznie pracowników MOA o swej wizycie (12-281-15-61).

Jeśli zaś chodzi o meteory, to w tym miesiącu promieniują Kwadrantydy, w dniach od 1 do 5, z maksimum 3 stycznia. Radiant meteorów leży (dla nas w zenicie)w gwiazdozbiorze Smoka. Nazwa roju pochodzi od nieistniejącego na współczesnych mapach nieba gwiazdozbioru Quadrans Muralis, umieszczonego w początkach XIX wieku na granicy gwiazdozbiorów Smoka, Herkulesa i Wolarza, a zlikwidowanego decyzją Międzynarodowej Unii Astronomicznej w 1922 roku, skutkiem ustanowienia nowych granic konstelacji. Niezależnie od zmian granic gwiazdozbiorów, należy oczekiwać około 80 „spadających gwiazd” na godzinę, a obserwacjom nie powinien przeszkadzać Księżyc, dwa dni po nowiu.

Do tego spektaklu na niebie, może się też włączyć jakaś niespodziewanie jasna kometa, więc dysponując wieczorem lub nocą wolną chwilą, nie bacząc na chłód, a może i mróz, spójrzmy w bezchmurne niebo, z najpiękniejszym gwiazdozbiorem zimowego firmamentu Orionem, bowiem przysłowie staropolskie mówi nam na pocieszenie, iż:

Styczeń pogodny, wróży rok płodny”


Adam Michalec

MOA w Niepołomicach, 22 grudnia 2013