Spojrzenie w styczniowe niebo 2015

"Bój się w styczniu wiosny, bo marzec zazdrosny"

Ponad tydzień temu Słońce osiągnęło Zwrotnik Koziorożca i powoli zaczęło powrotną podróż po Ekliptyce w kierunku Równika Niebieskiego, którego przetnie wieczorem 20 marca, wtedy u nas rozpocznie się Wiosna. Teraz też dni będą coraz dłuższe, co jest niezwykle pocieszające.

Natomiast Ziemia, jak gdyby nigdy nic, już w dniu 4 stycznia o godz. 06, w swym rocznym ruchu po orbicie, będzie najbliżej naszej gwiazdy, czyli w peryhelium, w odległości niewiele ponad 147 mln km od Słońca. Jest to dla nas, mieszkańców północnej półkuli, szczególnie pocieszający fakt, ponieważ coraz szybciej będzie się nam dzień wydłużał. Rzeczywiście, bowiem w styczniu w Małopolsce, dnia przybędzie już 66 minut.

W Nowy Rok, Słońce wzejdzie o godz. 7.38, a zajdzie o15.49. Natomiast ostatniego stycznia, wschód Słońca nastąpi o godz. 7.15, a zachód o 16.32, zatem wtedy dzień będzie trwał 9 godz. 17 minut i będzie już dłuższy od najkrótszego dnia w roku o 72 minuty.

Ponadto na pocieszenie Państwa, muszę tu przypomnieć, że kalendarzowa Zima na naszej półkuli jest najkrótszą porą roku. Trwa bowiem tylko, lub aż 89 – najczęściej śnieżnych i mroźnych – dni. Ponadto już we wtorek, 20 stycznia o godz. 09.37, Słońce w ruchu rocznym po Ekliptyce, opuszcza znak Koziorożca i wstępuje w znak Wodnika.

W ciągu stycznia obserwując Słońce, a dysponując do tego odpowiednimi przyrządami, spostrzeżemy na przełomie drugiej i trzeciej dekady miesiąca, znacznie podwyższoną, sporadyczną jego aktywność jak np.: plamy, rozbłyski, protuberancje, wyrzuty plazmy w przestrzeń międzyplanetarną. Może więc u nas w tym miesiącu zobaczymy też zorzę polarną?

Ciemne, bezksiężycowe długie noce, dogodne dla astronomicznych obserwacji, będziemy mieli po połowie stycznia, bowiem kolejność faz Księżyca będzie następująca: pełnia 5.I. o godz. 05.53, ostatnia kwadra 13.I. o godz. 10.46, nów 20.I. o godz. 14.14 i pierwsza kwadra 27.I. o godz. 05.48. Księżyc w apogeum (najdalej Ziemi) będzie 9.I. o godz. 19, a w perygeum (najbliżej od Ziemi) znajdzie się 21.I. o godz.21. Ponadto w dniu 29.I. o godz. 19, Księżyc zakryje Aldebarana, najjaśniejszą gwiazdę w Byku. U nas będzie widoczne tylko ich zbliżenie na niebie.

Jeśli chodzi o planety, to Merkurego dostrzeżemy na wieczornym niebie, w pierwszej i drugiej dekadzie miesiąca, nisko nad południowo-zachodnim horyzontem. Wieczorem 14.I. planeta znajdzie się najdalej od Słońca (elongacja wschodnia 19 stopni). Natomiast Wenus, jako Gwiazda Wieczorna, przez cały miesiąc gości na wieczornym niebie, początkowo nisko, a z upływem dni, coraz to wyżej nad południowo-zachodnim horyzontem. Czerwonawy Mars, też od początku roku gości na wieczornym niebie w gwiazdozbiorze Koziorożca, by po paru nocach przewędrować do Wodnika. Natomiast błyszczącego swym blaskiem Jowisza, można będzie obserwować przez większą część nocy, w gwiazdozbiorze Lwa, podziwiając jego gromadkę galileuszowych satelitów. Natomiast na dobre trzy godziny przed wschodem Słońca, w gwiazdozbiorze Wagi dostrzeżemy Saturna, którego system pierścieni będzie w styczniu dobrze widoczny, oczywiście przy pomocy teleskopu. W pierwszej połowie nocy, można obserwować, najlepiej przy pomocy lunety, planetę Uran i Neptuna, ten pierwszy gości w gwiazdozbiorze Ryb, natomiast Neptun znajduje się na niebie w Wodniku. Wieczorem 19.I. Mars zbliży się do Neptuna, co powinno nam ułatwić dostrzeżenie tego ostatniego.

Aby z tej bogatej kolekcji zjawisk na niebie chociaż coś zobaczyć, trzeba i należy złożyć wizytę w Młodzieżowym Obserwatorium Astronomicznym w Niepołomicach, mieszczącym się przy ul. Mikołaja Kopernika 2. W przypadku zachmurzenia, uniemożliwiającego przeprowadzenie obserwacji, do dyspozycji Państwa czeka planetarium. Proszę tylko nie zapomnieć uprzedzić telefonicznie pracowników MOA o swej wizycie (12-281-15-61).

Jeśli zaś chodzi o meteory, to w tym miesiącu promieniują Kwadrantydy, w dniach od 1 do 5, z maksimum 3 stycznia. Radiant meteorów leży (dla nas w zenicie) w gwiazdozbiorze Smoka. Można oczekiwać około 80 „spadających gwiazd” na godzinę, ale obserwacjom będzie przeszkadzał Księżyc dwa dni przed pełnią. Do tego spektaklu na niebie, może się też włączyć jakaś niespodziewanie jasna kometa, więc dysponując wieczorem lub nocą wolną chwilą, nie bacząc na chłód, a może i mróz, spójrzmy w bezchmurne niebo, z najpiękniejszym gwiazdozbiorem zimowego firmamentu Orionem, bowiem przysłowie staropolskie mówi nam na pocieszenie, iż:

Styczeń pogodny, wróży maj chłodny”


Adam Michalec

MOA w Niepołomicach, 9 grudnia 2014