Spojrzenie w styczniowe niebo - 2016

Spojrzenie w styczniowe niebo 2016

Zerkając na "noworoczne" niebo zastanawiamy się, od czasu do czasu, nad tą maszynerią, która zdaje się pracować według klasycznych praw matematyki, astronomii i fizyki, znanych człowiekowi - lepiej lub gorzej - od stuleci, a prawie wiek temu doprecyzowanych przez Alberta Einsteina. Bez względu na przysłowiową pogodę, czekają nas w tym miesiącu zjawiska okresowe i niespodziewane. Tych drugich, najciekawszych, związanych najczęściej z dużą aktywnością Słońca, nie można precyzyjnie przewidzieć, ale odczuwamy to chociażby przez globalne ocieplenie klimatu Ziemi.

Natomiast Ziemia, jak gdyby nigdy nic, już o północy z 2/3 stycznia, w swym rocznym ruchu po orbicie, będzie najbliżej naszej gwiazdy, czyli w peryhelium, w odległości niewiele ponad 147 mln km od Słońca. Jest to dla nas, mieszkańców północnej półkuli, niezmiernie pocieszający fakt, ponieważ coraz szybciej będzie się nam dzień wydłużał. Rzeczywiście, w styczniu w Małopolsce, dnia przybędzie już 65 minut.

W Nowy Rok, Słońce wzejdzie o godz. 7.38, a zajdzie o 15.48. Natomiast ostatniego stycznia, wschód Słońca nastąpi o godz. 7.16, a zachód o 16.31, zatem wtedy dzień będzie trwał 9 godz. i 15 minut, będzie już dłuższy od najkrótszego dnia w roku o 70 minut.

Ponadto na pocieszenie Państwa, muszę tu przypomnieć, że kalendarzowa Zima na naszej półkuli jest najkrótszą porą roku. Trwa bowiem tylko, lub aż 89 – czasami śnieżnych i mroźnych – dni. Ponadto już w środę, 20 stycznia o godz. 21.38, Słońce w ruchu rocznym po Ekliptyce, opuszcza znak Koziorożca i wstępuje w znak Wodnika.

W ciągu stycznia obserwując Słońce, a dysponując do tego odpowiednimi przyrządami, spostrzeżemy w pierwszej i trzeciej dekadzie miesiąca, podwyższoną, sporadyczną jego aktywność jak np.: plamy, rozbłyski, protuberancje, wyrzuty plazmy w przestrzeń międzyplanetarną. Może zatem u nas w tym miesiącu zobaczymy też zorzę polarną?

Ciemne, bezksiężycowe długie noce, dogodne dla astronomicznych obserwacji, będziemy mieli na przełomie pierwszej i drugiej dekady stycznia, bowiem kolejność faz Księżyca będzie następująca: ostatnia kwadra 2.I. o godz. 06.30, nów 10.I. o godz. 02.31, pierwsza kwadra 17.I. o godz. 00.28 i pełnia 24.I. o godz. 02.46. Księżyc w apogeum (najdalej Ziemi) będzie dwukrotnie: 2.I. o godz. 13 i 30.I. o godz. 10, a w perygeum (najbliżej od Ziemi) znajdzie się 15.I. o godz. 03. Ponadto w dniu 20.I. o godz. 04, Księżyc zakryje Aldebarana, najjaśniejszą gwiazdę w Byku. U nas będzie widoczne tylko ich zbliżenie na niebie, tuż przed zachodem Księżyca.

Jeśli chodzi o planety, to Merkurego dostrzeżemy na wieczornym niebie, tylko w pierwszym tygodniu miesiąca, nisko nad południowo-zachodnim horyzontem, potem utonie w promieniach Słońca, by pojawić się w ostatniej dekadzie stycznia na porannym niebie. Natomiast Wenus, jako Gwiazda Poranna, przez cały miesiąc gości na wschodnim niebie, wyraźnie poprzedzając wschód Słońca, by zniknąć w jego promieniach, ale dopiero z początkiem marca. Ponadto Wenus 9.I. o godz. 05, zbliży się do Saturna na odległość 0.1 stopnia! Oby wtedy nam pogoda dopisała w obserwacjach porannych. Czerwonawy Mars, wschodzić będzie około godz. 03 po północy, goszcząc w gwiazdozbiorze Panny, by w połowie miesiąca przewędrować do Wagi. Natomiast błyszczącego swym blaskiem Jowisza, można będzie obserwować od północy, na wschodnim niebie, w gwiazdozbiorze Lwa, podziwiając chociażby przez lornetkę, gromadkę jego satelitów, odkrytych przez Galileusza. Natomiast o świcie, coraz to wcześniej przed wschodem Słońca, w gwiazdozbiorze Wężownika dostrzeżemy Saturna, którego system pierścieni z przerwą Cassiniego, będzie w styczniu dobrze widoczny, oczywiście przy pomocy teleskopu. Ponadto w dniu 7.I. o świcie, dojdzie do spotkania (koniunkcji) Saturna z Księżycem, a w dwa dni później 9.I. do bardzo bliskiej koniunkcji Saturna z Wenus, co niniejszym polecam - jako przeżycie estetyczne - nie tylko dla wytrawnych obserwatorów nieba. Wieczorem, w pierwszej połowie nocy, można obserwować, najlepiej przy pomocy lunety, planetę Uran i Neptuna, ten pierwszy gości w gwiazdozbiorze Ryb, natomiast Neptun znajduje się na niebie w Wodniku.

Aby z tej bogatej kolekcji zjawisk na niebie chociaż coś zobaczyć, trzeba i należy złożyć wizytę w Młodzieżowym Obserwatorium Astronomicznym w Niepołomicach, mieszczącym się przy ul. Mikołaja Kopernika 2. W przypadku zachmurzenia, uniemożliwiającego przeprowadzenie obserwacji, do dyspozycji Państwa czeka planetarium. Proszę tylko nie zapomnieć uprzedzić telefonicznie pracowników MOA o swej wizycie (12-281-15-61).

Jeśli zaś chodzi o meteory, to w tym miesiącu promieniują Kwadrantydy, w dniach od 1 do 5, z maksimum 3 stycznia. Radiant meteorów leży (dla nas w zenicie) w gwiazdozbiorze Smoka. Można oczekiwać około 80 „spadających gwiazd” na godzinę, a obserwacjom nie powinien zbytnio przeszkadzać Księżyc po ostatniej kwadrze. Dysponując wieczorem lub wczesnym rankiem wolną chwilą, nie bacząc na chłód, a może i mróz, spójrzmy w bezchmurne niebo, z najpiękniejszym gwiazdozbiorem zimowego firmamentu Orionem, pamiętając przysłowie staropolskie, które mówi nam iż:

Kiedy w styczniu lato, w lecie zimno za to”


Adam Michalec MOA w Niepołomicach, 9 grudnia 2015