Spojrzenie w niebo A.D. 2006

Spojrzenie w niebo A.D. 2006

Adam Michalec, OA UJ w Krakowie

Na nadchodzacy rok - jak zawsze - czekamy z nadzieją na zmiany na lepsze, które często w dużej mierze zależą od nas samych. Patrząc zaś tradycyjnie w górę na nieboskłon, wszystko zdaje się przebiegać według klasycznych praw astronomii i fizyki, znanych człowiekowi - lepiej lub gorzej - od stuleci. Czekają na nas w tym roku zjawiska okresowe i niespodziewane. Tych drugich, najciekawszych i wywołujących nie tylko u zawodowych astronomów dreszczyk emocji, nie można z góry przewidzieć. Natomiast ze zjawisk okresowych, a mimo to zawierających zawsze w sobie odrobinę tajemniczości, mają wystąpić dwa zaćmienia Słońca: 29 marca - całkowite i 22 września - pierścieniowe. To pierwsze, będzie widoczne w Krakowie jako częściowe. Początek 11.49, maksimum 12.54, a koniec 13.59. W fazie maksimum Księżyc przesłoni 56% tarczy Słońca. Natomiast pas całkowitości będzie przechodził od Brazylii, przez Atlantyk, Ghane, Togo, Benin, Nigerie, Niger, Czad, Libie, Egipt, Turcje, Gruzje, Rosje aż po Mongolie. Z Polski wielu obserwatorów tego zaćmienia wybierze się do Egiptu lub Turcji, gdyż tam, czas trwania całkowitego zaćmienia wynosić będzie prawie 4 i pół minuty, a ponadto "gwarantowane" jest bezchmurne niebo. Tym bardziej, że następne tak bliskie obszaru Polski, całkowite zaćmienie Słońca wystąpi dopiero 12 sierpnia 2026 roku, a wymagać będzie od nas wyprawy do Hiszpanii. Wystąpią też w tym roku dwa (półcieniowe i częściowe) zaćmienia Księżyca odpowiednio: 15 marca i 7 września - oba będą u nas widoczne. Ten rok będzie zatem dość bogaty w tego rodzaju zjawiska zaćmieniowe, co spowodowane jest wzajemnym położeniem w przestrzeni trzech "aktorów" - Słońca, Ziemi i Księżyca. Ponadto w dniu 8 listopada Merkury przejdzie przed tarczą Słońca. Zjawisko to będzie widoczne w Ameryce, Antarktyce, Nowej Zelandii, Australii i wschodniej Azji. My natomiast, mamy jeszcze świeżo w pamięci obserwowane u nas przejście Wenus przed tarczą Słońca, w dniu 8 czerwca 2004 r.

W tym roku, będziemy przeżywać początek minimum aktywności magnetycznej Słońca pomiędzy 23 a 24 cyklem, które to minimum potrwa około trzech lat. Potem, stopniowo Słońce wznowi swą aktywność magnetyczną, osiągając maksimum 24 cyklu w 2013 roku. Należy się jednak zawsze liczyć ze sporadycznymi wzrostami jego aktywności, co pociągnie za sobą m.in. powstanie rozmaitych zjawisk geofizycznych.

Natomiast na powitanie Nowego Roku, od 1 - 5 stycznia promieniować będą Kwadrantydy. Nazwa tego roju, związanego z kometa Halley'a, pochodzi od nieużywanej współcześnie nazwy gwiazdozbioru; obecnie radiant roju leży w gwiazdozbiorze Smoka. Spodziewana liczba meteorów widocznych w ciągu godziny, podczas maksimum (4 stycznia) może wynieść 100, czyli około 2 przelotów na minutę. W tym roku obserwacjom w pierwszej połowie nocy nie będzie przeszkadzał Księżyc podążający do pierwszej kwadry.

Ponadto zawsze mogą się do tego dołączyć jakieś niezwykłości, ale najpierw spójrzmy w Rocznik Astronomiczny, aby zobaczyć jakie ważniejsze zjawiska niebieskie czekają nas w 2006 roku, wyliczone z wcześniej przeprowadzonych obserwacji astronomicznych.

Wiosna, na którą czekamy zawsze z utęsknieniem, rozpocznie się 20 marca o godz. 19:26, Lato 21 czerwca o godz. 14:26, Jesień 23 września o godz. 06:03, a Zima 22 grudnia o godz. 1:22.

W dniu 4 stycznia o godz. 16, Ziemia w swym rocznym ruchu po orbicie eliptycznej będzie najbliżej Słońca, czyli w peryhelium, w odległości od niego niewiele ponad 147 mln km. Będzie się wtedy poruszała najszybciej w 2006 roku na swej orbicie, bo z prędkością 30.27 km/sek, czyli ponad 100 tys km/godz. Jest to dla nas pocieszający znak, że dnia będzie coraz bardziej przybywało. W Nowy Rok, gdy wielu mieszkańców Krakowa będzie jeszcze odpoczywało po udanej zabawie sylwestrowej, Słonce wzejdzie o godz. 7:39, a zajdzie o 15:49 - zatem dzień będzie trwał 8 godzin 10 minut i będzie dłuższy od najkrótszego dnia w roku już o 5 minut. Na pocieszenie pragnę tylko przypomnieć, ze zima kalendarzowa na naszej półkuli, przynajmniej teoretycznie, jest najkrótszą pora roku. Trwa bowiem tylko, lub aż 89 dni! W praktyce jak wiemy bywa z nią rożnie. Natomiast Ziemia będzie w aphelium (najdalej od Słońca - prawie 153 mln km) w dniu 4 lipca o godz. 01.

Zmiana czasu z zimowego na letni, czeka nas z 25 na 26 marca, a powrót na czas zimowy, czyli środkowoeuropejski w nocy z 28 na 29 października. Jeśli chodzi o święta ruchome w 2006 roku to Popielec wypada 1 marca, Wielkanoc przypadnie 16 kwietnia w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca (zobacz jak datować Wielkanoc), ta zaś będzie o godz. 18:40 w dniu 13 kwietnia; Zielone Świątki 4 czerwca, zaś Boże Ciało w dniu 15 czerwca.

Księżyc powita Nowy Rok podążając do pierwszej kwadry, a zakończy 2005 rok podążając do pełni. Ponadto tarcza Księżyca wielokrotnie będzie zakrywać planety (Wenus, Marsa, Saturna i Urana), planetoidy Ceres, Weste i Junone oraz Antaresa i Spike - to najjaśniejsze gwiazdy w gwiazdozbiorach: Skorpiona i Panny. Ponadto kilkakrotnie dojdzie do zakryć Plejad przez Księżyc. Z naszego regionu można będzie te zjawiska obserwować w dniach: 5 marca, 20 lipca, 12 września, 10 października, 6 listopada i 4 grudnia. Z tych niezwykle ciekawych zjawisk zakryciowych polecałbym te, które u nas będą widoczne wieczorem: 12 września i 6 listopada a nad ranem 4 grudnia. Pozostałe przypadają w dzień. Profesjonalne obserwacje zakryć gwiazd przez Księżyc są niezwykle cenione w astrometrii, bowiem służą m.in. do wyznaczania poprawek ruchu Księżyca na orbicie (libracje) oraz profilu brzegów tarczy Srebrnego Globu. O wielu innych tego typu zjawiskach, będę Państwa szczegółowo informował w comiesięcznych "spojrzeniach" w niebo, mam nadzieję pogodne.

W tym roku, 31 skatalogowanych komet okresowych powróci do peryhelium (punkty ich orbit najbliższe powierzchni Słońca), lecz te komety widoczne będą w zasadzie tylko przez teleskop, oprócz chyba jednej (73P), która być może będzie na tyle jasna, że zobaczymy ją przez lornetkę. Gdyby zaś niebiosa były nam bardziej przychylne w tym roku, to być może zawita w okolice Słońca jeszcze jakaś nadspodziewanie jasna kometa, wtedy oczywiście będziemy mogli ją podziwiać nie tylko przez lunete.

Z planet, Merkurego najłatwiej będzie można zaobserwować wieczorem na przełomie lutego i marca, lub o świcie w listopadzie.

Wenus jako Jutrzenkę będziemy mogli obserwować od końca stycznia do połowy września. Zaś jako Gwiazdę Wieczorną można ją będzie podziwiać w pierwszej dekadzie stycznia, oraz pod koniec grudnia. W pozostałych okresach roku skryje się ona w blasku promieni Słońca. W dniu 26 sierpnia dojdzie do koniunkcji Wenus z Saturnem.

Zwolennicy obserwacji Marsa mogą go zobaczyć od początku roku wieczorem, najpierw w gwiazdozbiorze Barana do połowy lutego, potem przemieści się do gwiazdozbioru Byka, aby 11 marca zbliżyć się do Aldebarana, następnie do Bliźniąt by zbliżyć się do Polluksa 25 maja. Potem "zaliczy" gwiazdozbiór Raka i Lwa. Tam bardzo blisko przejdzie obok Regulusa (0.7 stopnia) w dniu 22 lipca, by jeszcze wejść w gwiazdozbiór Panny i być tam do połowy września. Potem skryje się w promieniach Słońca, by pojawić się o świcie w połowie grudnia w Skorpionie i zbliżyć się do Antaresa w dniu 19 grudnia. Niestety, te wszytkie "wyczyny" Marsa na nic się zdadzą, bowiem cały czas słabnie jego blask, gdyż on oddala się systematycznie od Ziemi. Mars będzie w koniunkcji z Saturnem 17 czerwca, z Merkurym 15 września i 9 grudnia oraz z Jowiszem 12 grudnia.

Natomiast Jowisz, króluje od początku roku w drugiej połowie nocy w gwiazdozbiorze Wagi, a jego czas przebywania nad horyzontem będzie się systematycznie wydłużał, a 4 maja będzie w opozycji. Z końcem lipca będzie widoczny już tylko na wieczornym niebie, aby się skryć za Słońcem w listopadzie. Do złączenia Jowisza z Merkurym dojdzie 10 grudnia a z Marsem 12 grudnia.

Saturn, widoczny będzie w gwiazdozbiorze Wagi, praktycznie przez całą noc (opozycja 27 stycznia) aż do końca kwietnia, potem tylko na wieczornym niebie do połowy lipca, by po złączeniu ze Słońcem 7 sierpnia pojawić się na porannym niebie na początku września w gwiazdozbiorze Lwa, gdzie pozostanie widoczny w drugiej połowie nocy aż do końca roku, systematycznie wydłużając okres przebywania nad horyzontem. W tym czasie będzie nam prezentował, pod stosunkowo dużym katem nachylenia, swoje pierścienie z przerwą Cassiniego, co znakomicie ułatwi ich obserwacje nawet przez niewielkie lunetki. Saturn będzie w koniunkcji z Marsem 17 czerwca, a z Merkurym 20 sierpnia i z Wenus 26 sierpnia.

Uran będzie widoczny z wieczora do połowy lutego w gwiazdozbiorze Wodnika, w którym pozostanie do końca roku. Na przełomie lutego i marca złączy się ze Słońcem, by pojawić się nam końcem marca na porannym niebie. W opozycji będzie 5 września, aby w grudniu być widocznym tylko z wieczora na zachodnim niebie.

Neptun cały rok spędzi w gwiazdozbiorze Koziorożca. Można go obserwować z wieczora do połowy stycznia. Potem zniknie w promieniach Słońca, by pojawić się rankiem pod koniec lutego. W opozycji będzie 11 sierpnia, a od połowy listopada będzie widoczny coraz krócej na wieczornym niebie. Do obserwacji tych ostatnich planet musimy użyć lunety.

W tym roku z 15 większych rojów meteorów, które rokrocznie promieniują, polecałbym do obserwacji: wspomniane już na wstępie Kwadrantydy z maksimum 4 stycznia Perseidy z 13 sierpnia i Geminidy z 14 grudnia. Najlepsze warunki do ich obserwacji będą mieć Kwadrantydy i Geminidy gdyż wtedy Księżyc będzie blisko - odpowiednio - pierwszej i ostatniej kwadry, tym samym jego blask nie przyćmi słabszych meteorów. W czasie zaś przelotów Perseidów Księżyc będzie 3 dni po pełni, co niewątpliwie utrudni ich obserwacje.

W 2005 roku, m.in. będziemy się mogli nadal emocjonować napływającymi wynikami obserwacji nieba w różnych zakresach widma elektromagnetycznego.

Dysponując zaś wolną chwilą w długie wieczory zimowe, spójrzmy w niebo, z niewątpliwie najpiękniejszym gwiazdozbiorem nieba Orionem i pamiętajmy przy tym, mimo wszystko o przysłowiu:

"Z Wiosną nadzieje rosną"

Jednym słowem byle do pogodnej i ciepłej wiosny tego nowego 2006 roku!