Spójrz w niebo - grudzień 2003

Spojrzenie w grudniowe niebo 2003  

Grudzień ziemię grudzi, a izdebki studzi

Zobaczymy czy przysłowie się sprawdzi po dość ciepłej jesieni. Astronomiczna zima, często się u nas opóźniająca w stosunku do termicznej, rozpocznie się w poniedziałek 22 grudnia o godz. 8.04. Wtedy to Słońce przechodzi ze znaku Strzelca w znak Koziorożca. Zanim jednak ten fakt nastąpi, to w pierwszych dwóch dekadach miesiąca długość dnia jeszcze się skraca. Jednak już od Bożego Narodzenia dnia przybywa. Do 17 grudnia dnia ubędzie (w Krakowie) tylko o 21 minut - z 8 godz. 26 minut na początku miesiąca, do 8 godz. 5 minut 17 grudnia (zobacz wschody - zachody Słońca w różnych miastach). Potem, jak się potocznie mówi, długość dnia przez 9 dni stoi w mierze (są tylko sekundowe zmiany długości dnia, praktycznie niezauważalne), a na koniec miesiąca przybędzie dnia o 4 minuty. W szczególności słuszne jest przysłowie, że Święta Luca dnia przyrzuca. Imieniny Łucji przypadają 13 grudnia i praktycznie tylko do tego czasu ubywa dnia po południu - wtedy też przypada najpóźniejszy zachód Słońca w Krakowie (godz. 15.38). Natomiast rano dnia ubywa jeszcze do Nowego Roku - wtedy przypada najpóźniejszy wschód Słońca w Krakowie (godz. 7.39).

Przedstawione nierównomierności wynikają z faktu, ze Ziemia obiega Słońce po orbicie eliptycznej, poruszając się z niejednostajną prędkością. Natomiast my, ze względów czysto praktycznych, posługujemy się czasem średnim słonecznym - upływającym równomiernie, a nie czasem słonecznym prawdziwym - upływającym nierównomiernie. W astronomii te dwa czasy można przeliczyć z jednego na drugi poprzez tzw. równanie czasu. Ponadto, żeby nie trzeba było ciągle przestawiać zegarków przy zmianie miejsca pobytu, wprowadzono czasy strefowe, zmieniające się - przynajmniej teoretycznie, bo praktycznie zależy to od przebiegu granic państw - co 15 stopni długości geograficznej. U nas obowiązuje czas środkowo-europejski (CSE). Ponadto wprowadza się tzw. czasy dekretowe np. w Polsce czas letni (CSE + 1 godz.). Natomiast tylko dla porządku i zaspokojenia ciekawości podam Państwu, że 1 grudnia Słońce wschodzi w Krakowie o godz. 7.16, a zachodzi o 15.42. Natomiast w Sylwestra wschód Słońca nastąpi o godz. 7.39, a zachód o 15.48.

Na pocieszenie muszę dodać, że rozpoczynająca się na naszej półkuli astronomiczna zima jest najkrótszą porą roku. Trwa ona aż (lub tylko) 89 dni! Lato zaś jest nieomal o 5 dni dłuższe. Ta różnica długości pór roku, spowodowana jest właśnie wspomnianym wyżej kształtem okołosłonecznej orbity ziemskiej. Mimo wszystko zawsze nam się wydaje, ze lato mija zbyt szybko. Poza tym, z początkiem stycznia 2004 roku, Ziemia w swym ruchu rocznym po ekliptyce znajdzie się najbliżej Słońca, ale o tym poplotkujemy sobie, spoglądając po Nowym Roku w styczniowe niebo.

Natomiast w ostatniej dekadzie grudnia mamy największe szanse aby zaobserwować, dysponując odpowiednimi przyrządami, dużą liczbę plam na Słońcu, związaną z kolejnym wtórnym maksimum w 23 cyklu aktywności słonecznej oraz pokłosiem zwiększonej aktywności w postaci pięknych zórz polarnych. Stopień wykorzystania tych szans zależeć będzie od zachmurzenia nieba. Polecam Państwu strony w Internecie, dotyczące m.in. zasygnalizowanych zjawisk www.spaceweather.com oraz nasz serwis poświęcony Słońcu..

Natomiast ciemne i długie, prawie bezksiężycowe noce, dogodne do obserwacji astronomicznych, będziemy mieli na przełomie drugiej i trzeciej dekady miesiąca. Kolejność faz Księżyca będzie następująca: pełnia 8.XII. o godz. 21.37, ostatnia kwadra 16.XII. o godz. 18.42, nów 23.XII. o godz. 10.43 i pierwsza kwadra 30.XII. o godz. 11.03. W apogeum (najdalej od Ziemi) znajdzie się Księżyc 7 grudnia o godz. 13, a w perygeum (najbliżej Ziemi) będzie 22.XII. o godz. 13.

Jeśli zaś chodzi o planety, to Merkurego możemy próbować dostrzec w połowie miesiąca, nisko (ok. 2.5 stopnia) nad południowo-zachodnim horyzontem, jako gwiazdkę zerowej wielkości gwiazdowej (0 mag). Wenus jako Gwiazda Wieczorna (-4 mag) wznosi się w tym miesiącu coraz wyżej nad południowo-zachodnim horyzontem, osiągając na koniec grudnia wysokość prawie 13 stopni. Przez pierwszą połowę nocy można jeszcze zobaczyć czerwonawego Marsa o jasności +0.2 mag. Jowisza możemy dostrzec w drugiej połowie nocy - świeci on w gwiazdozbiorze Lwa, jako gwiazda -2.2 mag. Natomiast Saturna możemy obserwować przez całą noc w gwiazdozbiorze Bliźniąt, osiągnie on jasność -0.3 mag. W tym roku właśnie Saturn będzie miał największe szanse na wystąpienie w roli pierwszej gwiazdki w Wieczór Wigilijny, chyba żeby wschodni nieboskłon był zasnuty chmurami. Spójrzmy na dołączoną mapkę nieba przedstawiającą położenie Saturna na tle gwiazd 24 grudnia o godz. 20 (krawędź mapki ma ok. 45 stopni). Duże nachylenie płaszczyzny układu pierścieni Saturna planety do Ziemi, znakomicie ułatwi dostrzeżenie tzw. przerwy Cassiniego pomiędzy pierścieniami, nawet przez niewielkie teleskopy. Urana i Neptuna można próbować obserwować na początku miesiąca wieczorem, nisko nad południowo-zachodnim horyzontem, jako gwiazdki odpowiednio zaledwie +6 mag i +8 mag. Z upływem dni znikną one w promieniach Słońca, podobnie jak Pluton, który znajduje się na niebie w pobliżu naszej gwiazdy i jest z Ziemi niewidoczny.

Natomiast od wieczora na południowym-wschodzie będzie się dumnie prezentował charakterystyczny gwiazdozbiór Oriona, z najjaśniejszą gwiazdą nieba u swych stóp - Syriuszem (-1.5 mag), należącą do gwiazdozbioru Wielkiego Psa (łac. Canis Maior).

Wieczorem 1.XII dojdzie do koniunkcji Księżyca z Marsem. Natomiast 10.XII. warto przed północą spojrzeć na południową cześć nieba, by podziwiać koniunkcję Saturna z Księżycem po pełni, a 16.XII. nad ranem, dojdzie do spotkania Jowisza ze Srebrnym Globem. Natomiast z wieczora, w Boże Narodzenie, na zachodnim niebie umówią się na spotkanie Wenus z Księżycem. Aby lepiej te liczne koniunkcje zaobserwować, można przespacerować się po mroźnym powietrzu i złożyć wizytę w Obserwatorium Astronomicznym UJ W Krakowie na Bielanach (tel. (012) 4251771).

W tym miesiącu promieniują dwa roje meteorów, Geminidy i Ursydy. Geminidy mają radiant w gwiazdozbiorze Bliźniąt (łac. Gemini), a maksimum ich aktywności przypada 14 grudnia. Ten rój meteorów to prawdopodobnie pozostałość po asteroidzie Phaeton, promieniujący w dniach od 7 do 17 grudnia, a przez trzy dni (od 13-15. XII.) nawet w ilości 60 do 90 spadających gwiazd na godzinę. Natomiast radiant Ursydów leży wysoko w gwiazdozbiorze Małej Niedźwiedzicy i jego maksimum przypada w drugiej połowie nocy 23 grudnia, ale rój ten jest słabszy od poprzedniego (5 - 20 przelotow/godz.). Warunki obserwacyjne Geminidów w tym roku są złe w związku z Księżycem w pobliżu ostatniej kwadry, zaś popółnonocnym obserwacjom Ursydów zdecydowanie będzie sprzyjał Księżyc w nowiu.

Ze zjawisk, które polecałbym Państwu szczególnie do obejrzenia na niebie, oprócz oczywiście wspomnianych powyżej rojów meteorów, to pojawienie się w Wigilię tzw. pierwszej gwiazdki. Będzie to znak, że czas już, po wspólnej modlitwie, zasiąść do rodzinnego stołu i łamiąc się tradycyjnie opłatkiem, złożyć sobie wzajemnie serdeczne i optymistyczne życzenia, wspólnego doczekania w zdrowiu Nowego 2004 Roku, bowiem staropolskie przysłowie mówi nam:

Na Boże Narodzenie przybędzie dnia na pojedzenie

Dysponując zaś wolną chwilą, w ostatnią w 2003 roku sylwestrową noc, spójrzmy w niebo, bowiem o północy w Krakowie góruje, czyli przechodzi przez południk, wspomniana już najjaśniejsza gwiazda na niebie - Syriusz, a zatem byle do wiosny, czego Państwu serdecznie życzę w nadchodzącym przestępnym 2004 roku.

 
Adam Michalec