Spójrz w niebo - styczeń 2005

Spojrzenie w styczniowe niebo 2005  

"Gdy styczeń burzliwy ze śniegami, lato burzliwe z deszczami"

Rozpoczynamy piąty rok nowego tysiąclecia. Ziemia w dniu 2 stycznia o godzinie 2, w swym rocznym ruchu po orbicie, będzie najbliżej naszej gwiazdy, czyli w peryhelium, w odległości niewiele ponad 147 milionów km od Słońca. Jest to dla nas, mieszkańców północnej półkuli, pocieszający fakt, ponieważ coraz szybciej będzie się dzień wydłużał. Rzeczywiście, w styczniu w Krakowie, dnia przybędzie już 67 minut. W Nowy Rok, Słonce wzejdzie o godz. 7.38, a zajdzie o 15.49. Natomiast ostatniego stycznia, wschód Słońca nastąpi o godz. 7.15, a zachód o 16.33, zatem wtedy dzień będzie trwał 9 godz. 18 minut i będzie już dłuższy od najkrótszego dnia w roku (22 grudnia) o 73 minuty (zobacz wschody i zachody Słońca w różnych miastach). Ponadto na pocieszenie musze tu przypomnieć, że kalendarzowa Zima na naszej półkuli jest najkrótszą porą roku. Trwa bowiem tylko, lub aż 89 - najczęściej śnieżnych i mroźnych - dni! W dniu 20 stycznia o godz. 00.20, Słońce w ruchu rocznym po Ekliptyce, opuszcza znak Koziorożca i wstępuje w znak Wodnika.

W ostatniej dekadzie miesiąca będzie można zaobserwować, dysponując odpowiednimi przyrządami, nieco podwyższoną sporadyczną aktywność Słońca (plamy, rozbłyski) w czasie trwającego już minimum miedzy 23 i 24 cyklem.

Ciemne bezksiężycowe noce, dogodne dla astronomicznych obserwacji, będziemy mieli na przełomie pierwszej i drugiej dekady miesiąca, bowiem kolejność faz Księżyca jest następująca: ostatnia kwadra 3 stycznia o godz. 18.46, nów 10 stycznia o godz. 13.03, pierwsza kwadra 17 stycznia o godz. 7.57 i pełnia 25 stycznia o godz. 11.32 (zobacz także wschody i zachody Księżyca w Krakowie). W perygeum (najbliżej Ziemi) Księżyc będzie 10 stycznia o godz. 12, a w apogeum (najdalej od Ziemi) znajdzie się 23 stycznia o godz. 20.00.

Jeśli chodzi o planety, to tylko na początku stycznia nad ranem możemy próbować znaleźć Merkurego nisko nad południowo-wschodnim horyzontem - w godzinę przed wschodem Słońca, jako obiekt zerowej wielkości gwiazdowej.

Natomiast intrygująca swym blaskiem (-4.0 wielkość) Wenus, znajduje się o stopień poniżej Merkurego tak, że z upływem dni, obie planety wewnętrzne znikną w promieniach Słońca.

Czerwonawy Mars, znajduje się bardzo daleko od Ziemi, a widoczny będzie też o poranku nad południowym horyzontem, co przy zaledwie jego jasności +1.6, znacznie utrudni obserwacje jakichkolwiek szczegółów na powierzchni planety.

Jowisza możemy obserwować w drugiej połowie nocy w gwiazdozbiorze Panny jako obiekt -2.0 wielkości gwiazdowej, podziwiając jednocześnie jego gromadkę czterech, galileuszowych, najjaśniejszych satelitów. W nocy 4 stycznia, dojdzie do zbliżenia Jowisza z Księżycem na odległość 0.4 stopnia (czyli mniej niz. widoma średnica Srebrnego Globu).

Przez cala noc, w gwiazdozbiorze Bliźniąt, widoczny jest Saturn o jasności -0.1. W połowie miesiąca tarcza planety osiągnie największą widomą średnicę w 2005 roku (21 sekund łuku), co jest związane z przebywaniem Saturna w opozycji. Ułatwi to znakomicie obserwacje systemu pierścieni, z przerwą Cassiniego, które to pierścienie będzie można podziwiać nawet przez niewielki teleskop. Ponadto w dniu 14 stycznia na największym księżycu Saturna Tytanie osiądzie lądownik Huygens, na pokładzie którego znajduje się aparatura naukowa wykonana w Centrum Badań Kosmicznych w Warszawie.

Pozostałe planety: Uran, Neptun i Pluton przebywają na niebie blisko Słońca i praktycznie w styczniu są trudne do zaobserwowania.

W tym miesiącu promieniują Kwadrantydy, w dniach 1 - 5 stycznia z maksimum w nocy z 3 na 4 stycznia. Radiant meteorów leży (dla nas w zenicie) w gwiazdozbiorze Smoka. Nazwa roju pochodzi od nieistniejącego na współczesnych mapach nieba gwiazdozbioru Quadrans Muralis, umieszczonego w początkach XIX wieku na granicy gwiazdozbiorów Smoka, Herkulesa i Wolarza. Można oczekiwać około 80 spadających gwiazd na godzinę. Obserwacjom w pierwszej połowie nocy nie będzie przeszkadzał Księżyc w ostatniej kwadrze.

Dysponując wieczorem wolną chwilą, nie bacząc na mróz, spójrzmy w bezchmurne niebo, z najpiękniejszym gwiazdozbiorem zimowego firmamentu Orionem, bowiem przysłowie staropolskie mówi nam iż:

Od stycznia do Trzech Króli dni patrzają
jak te dni, takie miesiące bywają
 
Adam Michalec



 

Wygląd nieba w Krakowie, 4 stycznia ok. godz. 3:00, w kierunku południowo-wschodnim.