Spójrz w niebo - lipiec 2005

Spojrzenie w lipcowe niebo 2005  

"Byłoby lato dłuższe, żeby nie zima"

to mimo wszystko optymistyczne przysłowie w okresie wakacji czy urlopów oznacza, że tym bardziej powinniśmy się starać każdego dnia w pełni korzystać - po chłodnej wiośnie - z dobrodziejstw tegorocznego lata. Jednocześnie lipiec to okres długich dni, chociaż już nie tak długich jak dni czerwcowe. Mamy mimo wszystko nadal krótkie noce szczególnie na wakacyjnych wojażach nad Bałtykiem, które niezbyt sprzyjają obserwacjom astronomicznym. Tym nie mniej wiele ciekawych zjawisk będziemy mogli zaobserwować w tym miesiącu na niebie, z których na specjalne wyróżnienie zasługują w końcu lipca meteory z roju Akwarydów. Postarajmy się w tym celu wykorzystać wolny czas wakacyjny czy urlopowy, a być może nareszcie pogoda dostosuje się do naszych pragnień. Zatem, z głową zadartą do góry, spójrzmy co tam na sferze szykuje nam niebo.

W tym miesiącu na południowo-wschodnim niebie, gdy tylko się ściemni, króluje tzw. trójkąt letni. Tworzą go trzy gwiazdy pierwszej wielkości: Deneb, Wega i Altair. Należą one (w kolejności) do gwiazdozbiorów: Łabędzia, Lutni i Orła. W trójkącie tym najwyżej nad horyzontem mieści się prawie w całości Łabędź (jego jasne gwiazdy tworzą krzyż), na prawo nieco poniżej Lutnia i u dołu Orzeł. Przez wszystkie te trzy gwiazdozbiory przebiega Droga Mleczna. Aby te cuda na niebie dostrzec, wystarczy mieć dobre oko i spędzić pogodny wieczór z dala od miejskich świateł.

Już rano 5 lipca o godz. 7 Ziemia na orbicie okołosłonecznej znajdzie się najdalej od Słońca (w aphelium), w odległości ponad 152 mln. km. Natomiast Słońce w swej wędrówce po Ekliptyce podąża ku równikowi niebieskiemu, przez co jego deklinacja systematycznie maleje, a w związku z tym dni stają się nieubłaganie coraz to krótsze. W Krakowie 1 lipca Słońce wschodzi o 4.35 a zachodzi o 20.52, czyli dzień będzie trwał 16 godzin i 17 minut i będzie już krótszy od najdłuższego dnia w roku o 6 minut; natomiast 31 lipca Słońce wschodzi o 5.08 a zachodzi o 20.24, czyli będzie nam świecić przez 15 godzin i 16 minut; zatem na półmetku wakacji, w ciągu tego miesiąca, ubędzie dnia już o 61 minut (zobacz wschody i zachody Słońca w różnych miastach). W międzyczasie zaś, Słońce w swej wędrówce wśród znaków Zodiaku, przejdzie 22 lipca o godz. 19.42, ze znaku Raka w znak Lwa. Jeśli zaś chodzi o aktywność magnetyczną Słońca, to utrzymuje się ona na średnim poziomie. Nieco podwyższona wystąpi w pierwszej dekadzie lipca, czego widomą oznaką będzie systematyczny wzrost ilości plam i rozbłysków w fotosferze Słońca, które z kolei - te najsilniejsze - mogą wywołać burze magnetyczne na Ziemi.

Natomiast Księżyc rozpocznie miesiąc podążając do nowiu. Kolejność jego faz w lipcu będzie następująca: nów 6 lipca o godz. 14, pierwsza kwadra 14 lipca o godz. 17, pełnia 21 lipca o godz. 13 i ostatnia kwadra 28 lipca o godz. 5 (zobacz także wschody i zachody Księżyca w Krakowie). W apogeum (najdalej od Ziemi) Księżyc będzie 8 lipca o godz. 20, a w perygeum (najbliżej Ziemi) znajdzie się Księżyc 21 lipca o godz. 22. Ponadto warto pamiętać, że 21 lipca minie już 36 lat, od kiedy stopa człowieka po raz pierwszy dotknęła powierzchni Srebrnego Globu. Wypada zatem spojrzeć bardziej sentymentalnie na naszego satelitę, który będzie wtedy akurat w pełni a ponadto najbliżej Ziemi.

Jeśli chodzi o planety, to Merkurego (jasność +0.2) teoretycznie można znaleźć na początku miesiąca bardzo nisko na niebie nad północno-zachodnim horyzontem. Jego znalezienie - przy sprzyjających warunkach meteorologicznych - powinna nam ułatwić Wenus (jasność -4), która przez cały miesiąc będzie też przebywała bardzo nisko nad zachodnim horyzontem (zobacz mapka).

Mars (zerowa wielkość) świeci w lipcu nad ranem w gwiazdozbiorze Ryb, wznosząc się systematycznie nad horyzontem.

Na początku lipca wieczorem, zobaczymy Jowisza o jasności -2 wielkości gwiazdowej, około 20 stopni nad południowo-zachodnim horyzontem. Z upływem wakacyjnych dni, jego wysokość ponad horyzontem systematycznie maleje, a w związku z tym pogarszają się warunki jego obserwacji.

Saturn znajduje się na niebie blisko Słońca i będzie niewidoczny.

Natomiast Uran i Neptun znajdują się w pobliżu opozycji i są widoczne przez całą noc, odpowiednio w gwiazdozbiorze Wodnika i Koziorożca. Aby je dostrzec, musimy posłużyć się chociażby lornetką.

Plutona można znaleźć w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Węża, stosując do obserwacji przynajmniej 15 cm lunetę.

Od 12 lipca do 19 sierpnia promieniują - wspomniane na początku - meteory z roju Akwarydów, od 20 do 30 spadających gwiazd w ciągu godziny (maksimum ich aktywności przypada na 28 i 30 lipca!). Podwójny (północny i południowy) radiant meteorów leży w gwiazdozbiorze Wodnika. W tym roku w ich obserwacjach będzie nieco przeszkadzał Księżyc w ostatniej kwadrze.

Zatem ze zjawisk, które polecałbym Państwa uwadze, to przede wszystkim wczesnoporanne spacery w miłym chłodzie przy wonnym kwieciu lipowym. Zostawmy chociaż na chwilę nasze przyziemne sprawy, spójrzmy w niebo, i w taki to przedziwny sposób znajdziemy się na półmetku wakacji 2005. Przed nami sierpień, okres grzybobrania, konczące się żniwa i kolejne fascynujące zjawiska na niebie. Zatem wypada mi tylko Państwu życzyć - jak zwykle - oprócz pogody ducha, dobrej pogody obserwacyjnej. A na zakończenie wielokrotnie sprawdzone przysłowie:

"Jak po lipcu gorącym sierpień się ochłodzi,
to później zima twarda z wielkim śniegiem chodzi"
Adam Michalec



 

Wygląd nieba w Krakowie, 10 lipca pół godziny po zachodzie Słońca.
Widoczne Księżyc oraz nisko nad horyzontem Wenus i Merkury.


Wygląd nieba w Krakowie, 28 lipca przed północą.
Widoczne Wodnik z radiantem Akwarydów oraz Uran i Neptun.