Spójrz w niebo grudzień 2005

Spojrzenie w grudniowe niebo 2005   
"Gdy bez wiatrów grudzień chodzi, w styczniu wiater nie zawodzi"

Zobaczymy czy to przysłowie się sprawdzi, po cieplej i suchej jesieni. Astronomiczna Zima - ostatnio często się u nas opóźniająca w stosunku do termicznej - rozpocznie się w środę 21 grudnia o godz. 19.35. Wtedy to Słońce przechodzi ze znaku Strzelca w znak Koziorożca. Zanim jednak ten fakt nastąpi, to w pierwszych dwóch dekadach miesiąca, długość dnia jeszcze się skraca, ale juz od Bożego Narodzenia dnia przybywa. Do 18 grudnia w Krakowie, dnia ubędzie "tylko" o 20 minut; z 8 godz. 25 minut na początku miesiąca, do 8 godz. 5 minut w dniu 18 grudnia. Potem - jak to się potocznie mówi - długość dnia przez 8 dni stoi w mierze (są tylko sekundowe zmiany długości dnia, praktycznie niezauważalne), a już na koniec miesiąca przybędzie dnia o 4 minuty. W szczególności zaś słuszne jest przysłowie, ze "Święta Luca - dnia przyrzuca". Imieniny Łucji przypadają na 13 grudnia i praktycznie tylko do tej daty ubywa dnia po południu; wtedy też przypada najpóźniejszy zachód Słońca w Krakowie (godz. 15.38). Natomiast rano, jeszcze ubywa dnia do Nowego Roku; wtedy też mamy najpóźniejszy wschód Słońca w Krakowie (godz. 7.39). Te nierównomierności wynikają z faktu, ze Ziemia obiega Słońce po orbicie eliptycznej, poruszając się z niejednostajną prędkością (średnio 30 km/sek). Natomiast my, ze względów czysto praktycznych, posługujemy się czasem średnim słonecznym - upływającym równomiernie, a nie czasem słonecznym prawdziwym - upływającym nierównomiernie. W astronomii, te dwa czasy można przeliczyć, z jednego na drugi, poprzez tzw. równanie czasu. Ponadto, żeby nie trzeba było ciągle przestawiać zegarków przy zmianie miejsca pobytu, wprowadzono czasy strefowe zmieniające się - przynajmniej teoretycznie, bo praktycznie zależy to od przebiegu granic państw - co 15 stopni długości geograficznej. U nas obowiązuje Czas Środkowo Europejski (CSE). Ponadto wprowadza się tzw. czasy dekretowe - np. w Polsce, czas letni (CSE + 1 godz.). Natomiast tylko dla porządku i zaspokojenia ciekawości podam Państwu, że w dniu 1 grudnia Słońce w Krakowie wschodzi o godz. 7.17, a zachodzi o 15.42. Natomiast w sylwestrowy dzień, wschód Słońca nastąpi o godz. 7.39, a zachód o godz. 15.48 (zobacz wschody i zachody Słońca w różnych miastach).

Na pocieszenie trzeba dodać, że rozpoczynająca się na naszej półkuli astronomiczna Zima, jest najkrótszą porą roku. Trwa ona aż, lub tylko, 89 dni! Lato zaś, jest nieomal o 5 dni od niej dłuższe. Ta różnica długości pór roku, spowodowana jest właśnie wspomnianym wyżej kształtem okołosłonecznej orbity ziemskiej. Mimo wszystko zawsze nam się wydaje, ze Lato mija zbyt szybko. Poza tym, z początkiem stycznia 2006 roku, Ziemia w swym ruchu rocznym po Ekliptyce znajdzie się najbliżej Słońca, ale o tym poplotkujemy sobie, spoglądając po Nowym Roku, w styczniowe niebo. W tym i następnych miesiącach aktywność magnetyczna Słońca będzie mała, gdyż nasza gwiazda zbliża się do minimum 23 cyklu, które przypadnie w 2006 roku. W związku z tym maleją szanse "słoneczników", aby móc zaobserwować, dysponując odpowiednimi przyrządami, chociaż jedna grupę plam na Słońcu.

Natomiast ciemne i długie, prawie bezksiężycowe noce, dogodne do obserwacji astronomicznych, będziemy mieli na początku i końcu miesiąca. Kolejność faz Księżyca będzie bowiem następująca: nów dwukrotnie: 1 grudnia o godz. 16.01 i 31 grudnia o godz. 4.12, pierwsza kwadra 8 grudnia o godz.10.36, pełnia 15 grudnia o godz.17.15 i ostatnia kwadra 23 grudnia o godz.20.36 (zobacz także wschody i zachody Księżyca w Krakowie). W perygeum (najbliżej Ziemi) Księżyc będzie 5 grudnia o godz. 06, a w apogeum (najdalej od Ziemi) znajdzie się Księżyc 21 grudnia o godz. 04.

Jeśli zaś chodzi o planety, to Merkurego możemy próbować dostrzec w pierwszej dekadzie miesiąca, na godzinę przed wschodem Słońca, nisko (8 stopni) nad południowo-wschodnim horyzontem, jako obiekt zerowej wielkości.

Wenus, jako Gwiazda Wieczorna (-4.5 wielkości), pojawia się w tym miesiącu, po zachodzie Słońca, coraz niżej nad południowo-zachodnim horyzontem, osiągając na koniec grudnia zaledwie wysokość około 8 stopni.

W pierwszej połowie nocy można obserwować Marsa, który słabnie po listopadowej opozycji. Dlatego jego jasność maleje z -1.6 do -0.7 wielkości gwiazdowej, co w praktyce utrudni obserwacje szczegółów na jego powierzchni, przy użyciu malej lunety.

Jowisza możemy dostrzec nad ranem na wschodnim niebie. Świeci on w gwiazdozbiorze Panny, jako obiekt -2 wielkości.

Saturna możemy obserwować w drugiej połowie nocy w gwiazdozbiorze Raka, osiągającego zerowa jasność. Duże nachylenie płaszczyzny układu pierścieni planety do Ziemi, znakomicie ułatwi dostrzeżenie tzw. Przerwy Cassiniego, nawet przez niewielkie teleskopy.

Urana można próbować obserwować wieczorem w gwiazdozbiorze Wodnika, nisko nad południowo-zachodnim horyzontem, jako obiekt zaledwie +6 wielkości.

Z upływem dni grudniowych Neptun zniknie on w promieniach Słońca, podobnie jak Pluton, który znajduje się na niebie w pobliżu naszej gwiazdy i jest niewidoczny.

Natomiast od wieczora na południowym wschodzie, będzie się dumnie prezentował charakterystyczny gwiazdozbiór Oriona, z najjaśniejszą gwiazdą nieba u jego stóp, Syriuszem (wielkość -1.5), należącym do gwiazdozbioru Psa Wielkiego. W tym roku właśnie Syriusz, będzie miał największe szanse na wystąpienie w roli pierwszej gwiazdki w Wieczór Wigilijny chyba, ze południowy nieboskłon będzie zasnuty chmurami.

Wieczorem w dniu 4 grudnia dojdzie do koniunkcji Wenus z Księżycem w odległości 3 stopni, 12 grudnia do złączenia Marsa z Księżycem w odległości nieco ponad pół stopnia, a 26/27 grudnia Księżyc zbliży się do Jowisza na 4 stopnie.

W tym miesiącu promieniują - z bardziej znanych - dwa roje meteorów, Geminidy i Ursydy. Geminidy maja radiant w gwiazdozbiorze Bliźniąt, a maksimum ich aktywności przypada na 14 grudnia. Ten rój meteorów to prawdopodobnie pozostałość po asteroidzie Phaeton (wygasłej komecie), promieniujący w dniach od 7 do 17 grudnia, a przez trzy dni (od 12-14 grudnia) nawet w ilości 60 do 90 "spadających gwiazd" na godzinę. Natomiast radiant Ursydów leży wysoko w gwiazdozbiorze Malej Niedźwiedzicy, jego maksimum przypada wczesnym wieczorem 22 grudnia, ale rój ten jest słabszy od poprzedniego (5 - 20 przelotów na godzinę). Warunki obserwacyjne Geminidów w tym roku są złe w związku z Księżycem w pobliżu pełni, natomiast wieczornym obserwacjom Ursydów, nie będzie przeszkadzał Księżyc podążający do ostatniej kwadry.

Ze zjawisk, które bym Państwu szczególnie polecał do obejrzenia na niebie, oprócz oczywiście wspomnianych powyżej rojów meteorów, to pojawienie się w Wigilie tzw. pierwszej gwiazdki. Będzie to znak, ze czas juz - po wspólnej modlitwie - zasiąść do rodzinnego stołu i łamiąc się tradycyjnie opłatkiem, złożyć sobie wzajemnie serdeczne i optymistyczne życzenia, wspólnego doczekania w zdrowiu nowego 2006 roku. Pamiętajmy, dbając zatem o swe zdrowie, o staropolskim przysłowiu:

"Na Świętego Adama i Ewy, noś długie cholewy"

Dysponując zaś wolną chwilą, w ostatnią w 2005 roku Sylwestrową noc, spojrzymy w niebo, bowiem o północy w Krakowie góruje - czyli przechodzi przez południk - wspomniana powyżej, najjaśniejsza gwiazda na niebie Syriusz z gwiazdozbioru Wielkiego Psa, a zatem byle do Wiosny - czego Państwu serdecznie życzę w nadchodzącym 2006 roku.

Adam Michalec



 

Wygląd nieba w Krakowie, 12 grudnia o godz. 18.00
Widoczny Mars oraz Księżyc
Po lewej widoczne Plejady i gwiazdozbiór Byka