Spójrz w niebo - styczeń 2006

Spojrzenie w styczniowe niebo 2006   
"Na Trzech Króli Słońce świeci, wiosna do nas pędem leci"

Rozpoczyna się szósty rok nowego tysiąclecia. Ziemia w dniu 4 stycznia o godzinie 16 naszego czasu, w swym rocznym ruchu po orbicie, będzie najbliżej naszej gwiazdy, czyli w peryhelium, w odległości niewiele ponad 147 milionów kilometrów od Słońca. Jest to dla nas, mieszkanców północnej półkuli, pocieszający fakt, ponieważ coraz szybciej będzie się dzień wydłużał. Rzeczywiście, w styczniu w Krakowie, dnia przybędzie już 68 minut. W Nowy Rok, Słońce wzejdzie o godz. 7.39, a zajdzie o 15.49. Natomiast ostatniego stycznia, wschód Słońca nastąpi o godz. 7.15, a zachód o 16.33, zatem wtedy dzień będzie trwał 9 godz. 18 minut i będzie już dłuższy od najkrótszego dnia w roku (22 grudnia) o 73 minuty (zobacz wschody i zachody Słońca w różnych miastach). Ponadto na pocieszenie Państwa, muszę tu przypomnieć, że kalendarzowa Zima na naszej półkuli jest najkrótszą porą roku. Trwa bowiem tylko, lub aż 89 - najczęściej śnieżnych i mroźnych - dni! W dniu 20 stycznia o godz. 06.15, Słońce w ruchu rocznym po Ekliptyce, opuszcza znak Koziorożca i wstępuje w znak Wodnika.

W pierwszej dekadzie miesiąca będzie można zaobserwować, dysponując odpowiednimi przyrządami, nieco podwyższoną sporadyczną aktywność Słońca (plamy, rozbłyski) w czasie trwającego już minimum między 23 i 24 cyklem aktywności naszej gwiazdy.

Ciemne bezksiężycowe noce, dogodne do astronomicznych obserwacji, będziemy mieli na początku i w ostatniej dekadzie miesiąca, bowiem kolejność faz Księżyca jest następująca: pierwsza kwadra 6 stycznia o godz. 19.56, pełnia 14 stycznia o godz. 10.48, ostatnia kwadra 22 stycznia o godz. 16.14 i nów 29 stycznia o godz. 15.15 (zobacz także wschody i zachody Księżyca w Krakowie). W perygeum (najbliżej Ziemi) Księżyc będzie dwukrotnie: o północy 1/2 stycznia i 30 stycznia o godz. 9, a w apogeum (najdalej od Ziemi) znajdzie się 17 stycznia o godz. 20.

Merkury znajduje się na niebie w pobliżu Słońca i jest w styczniu niewidoczny.

Natomiast intrygująca swym blaskiem (-4.5 wielkość) Wenus, wystąpi w tym miesiącu w podwójnej roli. W pierwszej dekadzie będzie Gwiazdą Wieczorną a w ostatniej dekadzie Gwiazdą Poranną. Przez teleskop widoczny będzie wąski sierp tajemniczej Wenus (mała faza) z niezwykle intrygującym "światłem popielatym" nocnej półkuli planety, którego natura wciąż czeka na wyjaśnienie.

Czerwonawy Mars, będzie mało atrakcyjny dla obserwacji, bowiem oddala się coraz bardziej od Ziemi, przez co jego jasność maleje z -0.6 do +0.2 wielkości gwiazdowej, a widoczny będzie w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Barana.

Jowisza możemy obserwować w drugiej połowie nocy w gwiazdozbiorze Wagi, jako obiekt -2.0 wielkości gwiazdowej, podziwiając jednocześnie jego gromadkę czterech najjaśniejszych, galileuszowych satelitów.

Przez całą noc, w gwiazdozbiorze Raka, widoczny jest Saturn o zerowej jasności. Pod koniec miesiąca tarcza planety osiągnie największą widomą średnicę w 2006 roku (21 sekund łuku), co jest związane z przebywaniem Saturna w opozycji. Ułatwi to znakomicie obserwacje systemu pierścieni, z przerwą Cassiniego, które to pierścienie będzie można podziwiać nawet przez niewielki teleskop.

Na początku miesiąca można wieczorem próbować obserwować Urana (+5.9 wielkość) w gwiazdozbiorze Wodnika, potem podobnie jak pozostałe planety Neptun i Pluton będą przebywać na niebie blisko Słońca i praktycznie będą niedostępne do obserwacji w styczniu.

W tym miesiącu promieniują Kwadrantydy, w dniach 1 - 5 stycznia z maksimum 4 stycznia. Radiant meteorów leży (dla nas w zenicie) w gwiazdozbiorze Smoka. Nazwa roju pochodzi od nieistniejacego na współczesnych mapach nieba gwiazdozbioru Quadrans Muralis, umieszczonego w początkach XIX wieku na granicy gwiazdozbiorów Smoka, Herkulesa i Wolarza. Można oczekiwać około 80 "spadających gwiazd" na godzinę. Obserwacjom w drugiej połowie nocy nie będzie przeszkadzał Księżyc przed pierwszą kwadrą.

Dysponując wieczorem wolną chwilą, nie bacząc na mróz, spójrzmy w bezchmurne niebo, z najpiękniejszym gwiazdozbiorem zimowego firmamentu Orionem, bowiem przysłowie staropolskie mówi nam iż:

"Kiedy styczeń najostrzejszy, tedy roczek najpłodniejszy"
Adam Michalec