Spójrz w niebo - maj 2008

Spojrzenie w majowe niebo 2008  

"Deszcze podczas Zielonych Świątek (11 maja) dobry czynią początek"

W związku z tym przysłowiem - przy bogatym układzie dni świątecznych w tym miesiącu, chcielibyśmy aby tak zielono, tak majowo było zawsze - życzmy sobie na początek bezchmurnego nieba, bowiem firmament szykuje nam przeróżne niespodzianki. Słońce, mimo tylu świąt w maju, nie wypoczywa; do wczesnego popołudnia 20 maja będzie w znaku Byka, aby o godz. 17.59, przejść w znak Bliźniąt. Nadal mozolnie wznosi się po Ekliptyce, coraz to wyżej ponad Równik Niebieski - ale już wolniej niż w kwietniu - tak, że w ciągu tego miesiąca, w Krakowie, przybędzie dnia dokładnie o 80 minut. Jednakże tempo przyrostu dnia maleje, z 4 minut w pierwszym tygodniu maja, do 2 minut pod koniec miesiąca W dniu 1 Maja, mimo święta, Słońce będzie "pracowało" w pocie czoła przez 14 godzin i 45 minut - wschodzi w Krakowie o 5.15, a zachodzi o 20.00. Natomiast ostatniego maja, dzień będzie trwał aż 16 godz. i 4 minuty; wschód nastąpi o 4.36, a zachód o godz. 20.40, a dzień w Krakowie będzie jeszcze krótszy od najdłuższego dnia roku o 19 minut (zobacz także wschody i zachody Słońca w różnych miastach).

Z minimalną aktywnością Słońca należy się liczyć przez pierwsze trzy tygodnie maja. Wzrost aktywności naszej gwiazdy wystąpi w ostatniej dekadzie miesiąca. Dotychczasowe obserwacje wskazują na jego powolne wychodzenie z fazy minimum aktywności magnetycznej, pomiędzy 23 i 24 cyklem, co manifestuje się wzrostem ilości plam na słonecznej tarczy.

Jeśli zaś chodzi o Księżyc, to w pierwszej dekadzie miesiąca będziemy mieli dobre, choć krótkie noce obserwacyjne, bowiem kolejność faz Księżyca w maju jest następująca: nów 5 maja o godz. 14.18, pierwsza kwadra 12 maja o godz. 05.47, pełnia 20 maja o godz. 04.11 i ostatnia kwadra 28 maja o godz. 04.57. Najbliżej Ziemi (w perygeum) będzie Księżyc tuż po nowiu, 6 maja o godz. 05, a najdalej od Ziemi (w apogeum) znajdzie się Księżyc, akurat w pełni, 20 maja o godz. 16.(zobacz także wschody i zachody Księżyca w Krakowie).

Jeśli chodzi o planety, to Merkurego - zerowa wielkość, znajdziemy na niebie przez cały miesiąc nisko nad północnozachodnim horyzontem, w godzinę po zachodzie Słońca. Najwyżej będzie, na wysokości 11 stopni nad horyzontem w gwiazdozbiorze Woźnicy, w dniu 11 maja. Warto zatem nań "zapolować" i zerknąć przez lunetę. Możemy wtedy dostrzec tarczę planety w fazie zbliżonej do kwadry. Wpadająca w oko Wenus, znajduje się na niebie w pobliżu Słońca i jest w maju niewidoczna. Natomiast wieczorem, słuchając śpiewu słowików, można będzie obserwować Marsa wysoko na niebie w gwiazdozbiorze Raka. Niestety, jego jasność wynosi zaledwie +1.4 wielkości gwiazdowej. W dniu 10 maja dojdzie do złączenia Marsa z Księżycem na odległość 0.2 stopnia. Z planet olbrzymów, Jowisz widoczny jest nad ranem w gwiazdozbiorze Strzelca, jako gwiazda -2.5 wielkości, nisko nad południowym horyzontem (około 15 stopni). Jego położenie, nie ułatwi obserwacji zmian w układzie chmur na Jowiszu, oraz zjawisk zachodzących w systemie księżyców galileuszowych. Natomiast Saturna możemy zobaczyć i obserwować wieczorem, świecącego z jasnością +0.4 magnitudo w gwiazdozbiorze Lwa, w pobliżu jego najjaśniejszej gwiazdy Regulusa. W dniu 12 maja nastąpi złączenie Saturna z Księżycem w odległości 3 stopni./p>

Natomiast Uran i Neptun, podobnie jak Wenus przebywają na niebie w pobliżu Słońca i są niewidoczne.

W pierwszym tygodniu maja promieniują jasne i szybkie meteory z roju Akwarydów. Meteory te, to pozostałość warkocza komety Halley'a. Radiant meteorów leży na równiku niebieskim na granicy gwiazdozbiorów Wodnika, Ryb i Pegaza, a maksimum jego aktywności (tylko jedna "spadająca gwiazda" na minutę) w tym roku przypada pod wieczór 5 maja, a warunki do ich obserwacji są dobre, gdyż Księżyc będzie w nowiu.

Ze zjawisk, które bym Państwu szczególnie polecał do obserwacji, oprócz wymienionych powyżej, to majowe wschody i zachody Słońca, które powinniśmy podziwiać w czasie spacerów, umilanych śpiewem ptaków Nie zapomnijmy ani przez chwile, podczas tych przechadzek po Ziemi - zerkając w gore - o rzeczywistości i nie zawsze bezchmurnym niebie, bowiem przypomnę Państwu staropolskie przysłowie:

"Deszcz majowy, czapki z głowy"
Adam Michalec