Spójrz w niebo - styczeń 2011

Spojrzenie w styczniowe niebo 2011

    Widok Słońca (żółty kolor) 4 I nad Grudziądzem.
Zaćmienie Słońca
W nadchodzącym miesiącu (28.I.) minie 400 lat od narodzin Jana Heweliusza - gdańszczanina - drugiego po Mikolaju Koperniku, wielkiego polskiego astronoma, tworcy m.innymi współczesnej selenografii. Z  tej to okazji, dla uczczenia  pamięci  Jana  Heweliusza,  odbędzie  się  w Polsce Międzynarodowa Olimpiada z  Astronomii  i  Astrofizyki  (IOAA), oraz we wrześniu w Gdańsku, XXXV Zjazd Członków Polskiego  Towarzystwa Astronomicznego.

  Patrzac zaś tradycyjnie w góre na nieboskłon, niezależnie  od  tych rocznicowych wydarzeń, wszystko jak za czasów  Heweliusza,  zdaje  się przebiegać  według  klasycznych  praw  astronomii  i  fizyki,  znanych człowiekowi - lepiej lub gorzej  -  od  stuleci.  Czekają  nas  w  tym miesiącu   zjawiska   okresowe   i   niespodziewane.   Tych   drugich, najciekawszych  i  wywołujących  nie  tylko  u  zawodowych  astronomów dreszczyk emocji, nie można z góry przewidzieć.

 Natomiast ze zjawisk okresowych, a mimo to zawierających  zawsze  w sobie choć odrobinę tajemniczości, wystapi  4.I.  częściowe  zaćmienie Słońca. Początek zaćmienia przypadnie w 32 minuty po wschodzie  Słońca o godz. 8.10, zaś w fazie maksimum o godz. 9.30, Ksieżyc  zakryje  80% powierzchni  tarczy  Słońca,  a  koniec  tego   zjawiska   nastąpi   o godz.11.00. Jak nam pogoda dopisze, to w maksimum zaćmienia  zobaczymy rożki tarczy słonecznej skierowane do góry.

Natomiast Ziemia, jak gdyby  nigdy  nic,  już  w  dniu  3  stycznia  o godzinie 20, w swym rocznym ruchu po orbicie, będzie najbliżej  naszej gwiazdy, czyli w peryhelium, w odległości niewiele ponad 147  mln  km od Słońca. Jest to dla nas, mieszkańców północnej półkuli, szczególnie pocieszający fakt,  ponieważ  coraz  szybciej  będzie  się  nam  dzień wydłużał. Rzeczywiście, bowiem w styczniu w Krakowie, dnia  przybędzie już 66 minut. W Nowy Rok, Słońce wzejdzie o godz. 7.38,  a  zajdzie  o 15.49. Natomiast ostatniego stycznia, wschód Słońca  nastąpi  o  godz. 7.16, a zachod o 16.32, zatem wtedy dzień  będzie  trwał  9  godz.  16 minut i będzie już dłuższy od najkrótszego dnia w roku (21 grudnia)  o 71 minut. Ponadto na pocieszenie Państwa,  muszę  tu  przypomnieć,  że kalendarzowa Zima na naszej półkuli jest najkrótszą  porą  roku.  Trwa bowiem tylko, lub aż 89 - najcześciej  snieżnych  i  mroźnych  -  dni!

Ponadto już w czwartek, 20 stycznia o  godz.  11.19,  Słońce  w  ruchu rocznym po Ekliptyce, opuszcza  znak  Koziorożca  i  wstępuje  w  znak Wodnika.

    W ciągu stycznia, obserwując "kryzysowe"  od  prawie  trzech  lat Słońce,  a  dysponując  odpowiednimi  przyrządami,   spostrzeżemy   na przełomie pierwszej i drugiej oraz w trzeciej dekadzie miesiaca, nieco tylko podwyższoną,  sporadyczną  jego  aktywność  (plamy,  rozblyski, protuberancje) w okresie przedłużającego się minimum, pomiedzy 23 i 24 cyklem aktywności naszej gwiazdy.

    Ciemne bezksieżycowe noce, dogodne dla astronomicznych obserwacji, będziemy mieli na początku i z końcem  miesiąca,  bowiem  kolejność  faz Księżyca jest nastepujaca: nów 4.I. o  godz.  10.03,  pierwsza  kwadra 11.I. o godz. 12.31, pełnia 19.I. o  godz.  22.21  i  ostatnia  kwadra 26.I. o godz. 13.57. Ksieżyc w apogeum (najdalej  od  Ziemi)  znajdzie się 10.I. o godz.07, a w perygeum (najbliżej) bedzie 22.I. o godz. 01.

    Jeśli chodzi o planety, to Merkurego (zerowa wielkość  gwiazdowa) możemy próbować dostrzec przez caly styczeń, nisko  (około  6  stopni) nad połudiowo-wschodnim horyzontem, w godzine przed wschodem  Slońca. Najlepsze warunki do jego dostrzeżenia  wystapią  4.I.  przed  świtem.
    Rownież nad ranem, znacznie  powyżej  Merkurego  bryluje  Wenus,  jako Jutrzenka, świecąca z jasnością aż -4.4. Mars jest niewidoczny, bowiem znajduje się na niebie zbyt blisko  Słońca. Jowisza (-2.2) można znaleźć wieczorem na granicy  gwiazdozbiorów  Ryb i Wodnika - nad południowo-zachodnim horyzontem. Natomiast  w  drugiej połowie nocy, w gwiazdozbiorze  Panny  widoczny  jest  Saturn  o  +0.8 jasnosci, którego system pierścieni będzie  w  styczniu  coraz  lepiej widoczny przy pomocy teleskopu. Wieczorem, niecałe 2 stopnie na wschód od Jowisza, można  obserwować  Urana  (+5.9  wielkość)  na  pograniczu gwiazdozbiorów Ryb i Wodnika. Natomiast Neptun znajduje się na  niebie blisko Słońca, i praktycznie będzie  już  niedostępny  do  obserwacji. Planeta karlowata Pluton wschodzi nad ranem i niestety niknie w blasku zorzy porannej.

    Aby chociaż z tej bogatej kolekcji zjawisk  na  niebie,  zobaczyć 4.I. cześciowe zaćmienie Słonca,  trzeba  i  należy  złożyc  wizytę  w Młodzieżowym Obserwatorium Astronomicznym w Niepołomicach, mieszczącym
się przy ul. M.Kopernika  2.  Proszę  tylko  nie  zapomnież  uprzedzić telefonicznie pracowników MOA, o swej wizycie (12-281-15-61).

    W tym miesiącu promieniuja Kwadrantydy, w dniach  od  1  do  5, z maksimum 4 stycznia. Radiant meteorów  leży  (dla  nas  w  zenicie)  w gwiazdozbiorze  Smoka.  Nazwa  roju  pochodzi  od  nieistniejącego  na
współczesnych   mapach   nieba   gwiazdozbioru    Quadrans    Muralis, umieszczonego w początkach XIX wieku na granicy gwiazdozbiorów: Smoka, Herkulesa i Wolarza, a  zlikwidowanego  decyzjaą Mięzdynarodowej  Unii Astronomicznej  w  1922r.,   skutkiem   ustanowienia   nowych   granic konstelacji.  Niezależnie  od  zmian  granic  gwiazdozbiorów,   należy oczekiwać około 80 "spadajacych gwiazd" na godzinę, a obserwacjom  nie będzie przeszkadzał Ksieżyc w nowiu. Do tego spektaklu na niebie  może się też włączyć jakaś niespodziewana kometa, więc dysponując wieczorem wolną chwilą, nie bacząc na chłód może i trzaskający mróz, spójrzmy w  bezchmurne  niebo,  z   najpiękniejszym   gwiazdozbiorem   zimowego firmamentu  Orionem,  bowiem  przysłowie  staropolskie  mówi  nam   na pocieszenie iż:

      "Kiedy styczeń najostrzejszy, tedy roczek najpłodniejszy"      

   Adam Michalec,  OA UJ                  
 w Krakowie, 18 grudnia 2010