Nowa planeta w Pannie

Nowe odkrycie dotyczy planety krążącej dookoła bardzo młodej gwiazdy oddalonej od nas o około 100 lat świetlnych. Niezwykłością tego odkrycia jest użycie stosunkowo niewielkiego teleskopu o prawie metrowym lustrze i zamontowanego na nim specjalnego instrumentu do poszukiwania planet ET (Exoplanet Tracker).

Zdj. ET1 – pierwsza planeta odkryta instrumentem Exoplanet Tracker Źródło - Univeristy of Florida News

Dotychczasowe optyczne poszukiwania planet leżących poza naszym Układem Słonecznym borykały się z bardzo podstawowym problemem. Planety są niewidoczne gdyż promieniowanie gwiazdy macierzystej przesłania ich światło. Dopiero użycie spektrografów i metod dopplerowskich oraz analiza pomiarów prędkości obiektów, a raczej przesunięć linii spektralnych w ich widmach pozwoliły wykryć ponad 160 nowych, pozasłonecznych planet. Ale i w tej metodzie tkwiły wady. Dotychczas używane spektrografy zbierały jedynie niewielki procent fotonów docierających ze źródła. Musiały być instalowane na ogromnych teleskopach by zbierać możliwie najwięcej światła, a i tak zadowalające pomiary otrzymywano jedynie dla odległych obiektów.

ET wynaleziony przez grupę współpracujących naukowców z wielu uniwersytetów (Uniwersytet na Florydzie, Uniwersytet Stanowy Tennessee, Instytut Astrofizyki na Wyspach Kanaryjskich, Uniwersytet Stanu Pensylwania i Uniwersytet Teksański) eliminuje ten problem dzięki zestawieniu spektrografu z interferometrem. Taki układ dostarcza dokładniejszych danych o prędkościach radialnych i potrafi przetworzyć aż do 20% docierającego promieniowania.

W ostatnich dwóch dekadach udało się przebadać około 3000 gwiazd podejrzanych o posiadanie planet. W ciągu najbliższych 20 lat z ET będzie możliwe zebranie danych dla kilku setek tysięcy gwiazd !

Nowa planeta jest co najmniej tak masywna jak połowa Jowisza, a gwiazda dookoła której krąży nie jest starsza niż 600 milionów lat (nasze Słońce ma już ok. 5miliardów lat). Jest to jedna z najmłodszych gwiazd, wokół ktorej odkryto towarzysza. Pewne niejasności stwarzała teza, że jako bardzo młody obiekt nowa gwiazda z pewnością szybko rotuje wytwarzając silne pole magnetyczne. Dzięki temu polu na powierzchni mogły powstawać plamy – zupełnie podobne do tych na naszym Słońcu. Mogło się okazać, że to plamy wykazując inne prędkości radialne w widmie symulują istnienie planety oszukując obserwatorów. W celu wyeliminowania pomyłki astronomowie wykonali dodatkowe, niezależne pomiary zmian jasności gwiazdy podczas jej ruchu obrotowego i jednoznacznie udowodnili istnienie planety.

Nowa planeta obiega swoje słońce w 5 dni i jest położone zdecydowanie zbyt blisko niego aby można było podejrzewać jakiekolwiek przejawy życia

Naukowcypracują nad nową wersją ET, który będzie w stanie obserwować około 100 obiektów jednocześnie.

Odkrycie daje nowe możliwości dla małych teleskopów, które rozmieszczone niemal na całej kuli ziemskiej mogłyby obserwować niebo wręcz bez przerwy, a ilość zebranych danych byłaby niewiarygodna.

17 stycznia 2006

Źródło: Univeristy of Florida News | Karolina Wojtkowska

Liczba odsłon: 1239