Pracowite łaziki

Fot. Artystyczna wizja łazika na Czerwonej Planecie. Źródło: NASA/JPL/Cornell.

Misja amerykańskich łazików Spirit i Opportunity miała trwać trzy miesiące. W styczniu minął piąty rok pracy robotów.

Spirit wylądował na Marsie 4 stycznia 2004 r. w kraterze Gusieva, Opporunity 24 stycznia 2004 r. na równinie Meridiani Planum blisko równika, po przeciwnej stronie. NASA zdecydowała wysłać dwa roboty - Spirit i Opportunity, czyli Mars Exploration Rover-A i Mars Exploration Rover-B - aby zwiększyć szansę na powodzenie akcji. Pierwszym dużym niebezpieczeństwem było dostanie się na powierzchnię Marsa - łaziki opadały na spadochronach, a upadek niwelowały ogromne poduszki powietrzne. Wszystko przebiegło dobrze i, choć były chwile grozy, MER-A i B pracują do dziś.

Wiedza o Czerwonej Planecie, która dziś posiadamy, pochodzi w większości z badań dwu małych łazików. Spirit i Opportunity dokonywały kolejnych odkryć wspinając sie na wzgórza, badając kratery i pokonując piaszczyste wydmy. Przemierzyły ponad 20 km. Dzięki nim wiemy, że w zamierzchłych czasach Mars podobny był do Ziemi. Wiemy, że na powierzchni Marsie była woda, otwory hydrotermalne, które tworzyły miejsca określane jako nadające się do zamieszkania. Meridiani Planum miała stanowić niegdyś słone morze. Wciąż nie wiemy, na Marsie było życie? Dlaczego Mars uległ zmianom? Jeśli rzeczywiście się zmienił, czy to samo przytrafi się naszej planecie?

Opportunity zmierza obecnie do krateru Endeavour, ogromnego krateru oddalonego o ok. 11 km na południe od łazika. Podróż może zabrać dwa lata. W drodze łazik przystaje, by badać skały, a przypuszcza się, że na swojej drodze będzie napotykał na coraz młodsze warstwy skał. Spirit od 2006 r. bada skalisty płaskowyż, który uważany jest za miejsce dawnych źródeł termalnych.

Wysyłając roboty na Marsa, astronomowie byli optymistami, ale przetrwanie trzech marsjańskich zim przerosło oczekiwania największych entuzjastów. Jednak surowy klimat dał się we znaki łazikom. Pył, który pokrył panele słoneczne Spirita, zmniejszył ich wydajność do 25%. Trzy lata temu łazik uszkodził przednie prawe koło, więc teraz jedzie tyłem, bo łatwiej "chore" kółko ciągnąć niż pchać. Nieczynne kółko zostawia za sobą płytki rów odsłaniając krzemionkę, która ma być dowodem istnienia w przeszłości źródeł termalnych. Z powodu uszkodzeń ruchy ramienia Opportunity są również ograniczone. Spektrometry cierpią z powodu pyłu i wyczerpującego się zasilania. Jednak dopóki roboty będą sprawne, prace badawcze będą kontynuowane.

Na początku misji w 2004 r. pracowało nad nią około 300 ludzi. Nadal czuwa nad nią około 100 naukowców i inżynierów związanych z Jet Propulsion Laboratory. Roczny koszt pracy obu łazików wynosi 20 milionów dolarów.

Fot. Panorama widziana przez Opportunity w listopadzie 2008 r. po przejechaniu ponad 13 km od momentu wylądowania. Obraz stworzony z 276 zdjęć. Źródło: NASA/JPL/Cornell.

9 luty 2009
Źródło: Spaceflight Now | Karolina Zawada

Liczba odsłon: 1122