Satelita Planck po roku pracy

Fot. Obraz całego nieba powstał dzięki nałożeniu na siebie danych zarejstrowanych przez odbiorniki satelity Planck czułe na różne długości fali od 30 do 857 GHz.  Źródło: ESA
Kliknij, aby powiększyć.

Satelita Planck wystrzelony w maju 2009 mierzy mikrofalowe promieniowanie tła (ang. CMB) - najstarsze promieniowanie jakie jesteśmy w stanie zarejestrować, powstałe w Wielkim Wybuchu, a uwolnione 300 tys. lat później, gdy Wszechświat ochłodził się na tyle, aby protony i elektrony mogły połączyć się w neutralny wodór, a fotony zaczęły bez przeszkód przemierzać przestrzeń. Te właśnie fotony rejestrują czułe w zakresie mikrofal odbiorniki Plancka.

Po roku pracy satelita dokonał skanu całego nieba dostarczając nowych, dokładniejszych pomiarów CMB. Teraz naukowcy będą te dane analizować i spróbują odpowiedzieć na pytanie jak powstał Wszechświat.

Przez środek obrazu biegnie pas Drogi Mlecznej, od której odchodzą wstęgi chłodnego pyłu i gazu - to miejsca powstawania nowych gwiazd, które Planck wyjątkowo dokładnie obejrzał. Cętkowane tło powyżej i poniżej Drogi Mlecznej to właśnie kosmiczne promieniowanie tła - cel misji Planck. Różne kolory odpowiadają różnej temperaturze CMB, a ta z kolei jest odzwierciedleniem obszarów o różnej gęstości materii, przez które promieniowanie przechodzi, a raczej przechodziło w bardzo odległej przeszłości. To właśnie z tych zgęszczeń materii powstały widoczne dziś galaktyki i gromady galaktyk.

Uzyskane dane zostaną teraz poddane obróbce cyfrowej, aby dojrzeć słabe promieniowanie reliktowe spod dominującej emisji Drogi Mlecznej. Do końca swojej misji w 2012 Planck dokona jeszcze 4 pełnych skanów nieba. Prócz najdokładniejszej jak dotychczas mapy CMB, dane z satelity posłużą do stworzenia katalogu obiektów Drogi Mlecznej oraz katalogu odległych galaktyk.

1 sierpnia 2010
Źródło | Karolina Zawada

Liczba odsłon: 1861