Space is More z Wrocławia na World Maker Faire 2015

Makieta bazy marsjańskiej
Grupa badawcza Space is More z Politechniki Wrocławskiej odwiedziła Nowy Jork, aby wziąć udział w imprezie World Maker Faire 2015, która odbyła się w dniach 26-27 września. Wyjazd umożliwił nam Urząd Miasta Wrocławia oraz Politechnika Wrocławska.

Przyjazd do USA miał związek z prezentacją naszego projektu koncepcyjno-technologicznego bazy marsjańskiej w ramach finału konkursu NASA Centtenial: 3-D Printed Habitat Challenge. Naszym zadaniem było zaprojektować technologię druku 3d budynków oraz na jej podstawie zaproponować architekturę bazy dla przyszłych astronautów NASA, którzy będą chodzić po Czerwonej Planecie.

Dla tych, którzy nie wiedzą, czym jest World Maker Fair New York, szybko wyjaśniam. Celem imprezy jest promocja ruchu Makersów, czyli osób pasjonujących się tworzeniem. Do takich osób można zaliczyć np. szalonych konstruktorów robotów, dronów czy drukarek 3D, jak również osoby zajmujące się obróbką drewna, pisaniem gier komputerowych, etc. Generalnie każdy kto lubi tworzyć coś z niczego, może uważać się za Makera. Właśnie dlatego World Maker Faire jest tak wspaniała imprezą. Ta mieszanka różnorodności czyni z niej prawdziwy jarmark technologiczno-twórczy, podczas którego każdy znajdzie coś dla siebie!

W tych niesamowitych okolicznościach przyszło nam wystawiać naszą drukowaną makietę bazy marsjańskiej. Organizatorzy konkursu, czyli NASA oraz organizacja America Makes, przygotowały na tą okazję specjalne stoisko, usytuowane w samym centrum wydarzenia, na którym podczas całego czasu trwania jarmarku wystawiane były makiety finalistów. W ciągu pierwszego dnia imprezy w sobotę, organizatorzy umożliwili odwiedzającym głosowanie na poszczególne projekty, a w niedzielę w czasie ceremonii rozdania nagród, oprócz nagród dla zwycięskiej trójki, rozdano również nagrodę publiczności. W tym czasie mieliśmy okazję opowiadać o naszym projekcie i naszym zespole. Padało wiele pytań o naszą macierzystą uczelnię oraz miasto, co było zrozumiałe, ponieważ jako drużyna z Polski, stanowiliśmy nie lada atrakcję dla odwiedzających.

Oprócz Space is More, w projekcie uczestniczyło też ThreeDimensionsLab, wspierając projekt swoim doświadczeniem w pracy z drukiem 3D. Dodatkowo zespół ThreeDimensionsLab ufundował i wybudował elementy makiety habitatu, którą możecie oglądać poniżej. Makieta była częścią naszego zgłoszenia konkursowego, z którego jesteśmy bardzo dumni i które postaram się przedstawić w kolejnym wpisie. Dzisiaj skupię się na Maker Faire.

Wyniki zawodów nie rozczarowały nas, ale pozostawiły też pewien niedosyt. Nie udało się nam się znaleźć w pierwszej trójce, jednakże nie jesteśmy tym faktem przygnębieni, ponieważ grono zwycięzców było na tyle doświadczone, że sam fakt, iż zostaliśmy zaproszeni do udziału w finale jest dla nas ogromnym wyróżnieniem. My sami po rozmowach z jury dowiedzieliśmy się, że uplasowaliśmy się w pierwszej dziesiątce. Pierwsze miejsce zajęła grupa SEArch i Clouds AO, w której skład wchodzą architekci, inżynierowie i naukowcy z takich ośrodków jak uniwersytety Princeton i Columbia oraz grupa 15 ekspertów współpracujących wcześniej z różnymi ośrodkami NASA. Ich projekt o nazwie ICE HOUSE opierał się na wykorzystaniu znajdującej się na Marsie wody, która jest ostatnio na czasie i budowy swojego rodzaju Igloo (temperatury na Marsie są w większości ujemne). Idea była na tyle innowacyjna, iż urzekła zarówno sędziów oraz publiczność i została nagrodzona pierwszym miejscem.

Drugie miejsce przyznano firmie Foster & Partners. Co prawda w świecie inżynierów może nie jest ona bardzo znana, ale dla architektów jest tym, czym dla inżynierów NASA… Firma posiada cały dział zajmujący się tylko architekturą kosmiczną i współpracuje m.in. z Europejską Agencją Kosmiczną, przygotowując projekt przyszłych baz księżycowych.

Trzecie miejsca zajęła grupa LavaHive, złożona z osób na co dzień zajmujących się eksploracją kosmosu, pracujących dla Europejskiej Agencji Kosmicznej w niemieckiej Kolonii. Ich makieta może nie robi dużego pierwszego wrażenia, jednakże pozostała część projektu była mocno techniczna, co zapewniło drużynie miejsce na podium.

Tak jak już wspomniałem, nie wygrać w takim gronie to nie wstyd. Co więcej mamy się czym chwalić! Poniżej dumnie prezentujemy nasze wyróżnienie za uczestnictwo w finale konkursu! Dodam tylko, że każda z osób, z którymi udało się nam porozmawiać znała nasz projekt i chwaliła go za purystyczne podejście do tematu oraz łatwość budowy habitatu w warunkach ziemskich.

Jest i mroczna część tej historii – nasza makieta w trakcie transportu uległa małym zniszczeniom. Odpowiedzialny za całe zamieszanie jest prawdopodobne urząd celny USA, który odbezpieczył makietę w trakcie kontroli celnej i nie zabezpieczył jej z powrotem. Mimo wszystko, dzięki częściom zapasowym oraz przemiłym organizatorom, którzy użyczyli nam odpowiednich narzędzi, udało się doprowadzić makietę do stanu używalności. Wyjazd można uznać za sukces również z powodu zawiązanych kontaktów oraz skutecznej promocji naszej uczelni oraz miasta. Możliwie, że w najbliższym czasie uda nam się gościć niektórych finalistów, którzy przeprowadzą wykłady na temat swoich projektów.

Leszek Orzechowski
 Space is More


Dziękujemy za przesłane materiały panu mgr. inż. arch. Leszkowi Orzechowskiemu.

Więcej o Space is More pod linkiem:
http://spaceismore.com/


Liczba odsłon: 662