Supernowa w M 82 odkryta przez studentów

Dwa zdjęcia przedstawiające galaktykę M 82 przed i w trakcie zjawiska. Zdjęcie powyżej wykonano 10 grudnia 2013 roku, zaś poniżej 21 stycznia 2014 roku. Na zdjęciu bardzo dobrze widoczna jest jasna plamka, mimo że była to krótka ekspozycja i pozostała część galaktyki wydaje się ciemna.
Źródło: UCL/University of London Observatory/Steve Fossey/Ben Cooke/Guy Pollack/Matthew Wilde/Thomas Wright
Studenci oraz pracownicy  z University College London (UCL), podczas zajęć z obserwacji w Obserwatorium Uniwersytetu Londyńskiego dostrzegli supernową, która jest jedną z najbliższych Ziemi odkrytych w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. O godzinie 19:20 GMT (czyli 20:20 czasu polskiego) w dniu 21 stycznia, grupa studentów Ben Cooke, Tony Brown, Matthew Wilde oraz Guy Pollack pod nadzorem dra Steve'a Fossey'a zauważyła wybuchająca gwiazdę w pobliskiej galaktyce M 82.

Takie odkrycie to ogromny łut szczęścia – 10-cio minutowe zajęcia przy teleskopie dla studentów doprowadziły do zarejestrowania zdjęć oraz widm supernowej w jednej z najbardziej nietypowej i interesującej bliskiej nam galaktyce.

„Pogoda pogarszała się i było coraz więcej chmur, więc zamiast planowanych zajęć z astronomii praktycznej postanowiłem pokazać studentom jak używać kamery CCD na jednym z automatycznych 35 cm teleskopów należących do obserwatorium” opowiada dr Fossey. Studenci wybrali za cel M 82, jasną i bardzo fotogeniczną galaktykę, która była widoczna w jednej z kurczących się dziur w chmurach na niebie. Podczas ustawiania teleskopu dr Fossey zauważył „gwiazdę”, która nałożyła się na galaktykę i nie była mu znana ze wcześniejszych obserwacji.
Młodzi badacze przeszukali archiwalne zdjęcia galaktyki i po ich krótkiej analizie stało się jasne, że mają do czynienia z nowym gwiazdo-podobnym obiektem w M 82. Ze względu na zwiększające się zachmurzenie postanowili wykonać szybką serię 1 i 2 minutowych ekspozycji w każdym z kolorowych filtrów, aby potwierdzić, że obiekt nie „znika” oraz, aby zmierzyć jego kolor i jasność.

W międzyczasie uruchomili drugi teleskop w celu sprawdzenia, czy obiekt faktycznie pojawił się na niebie a nie jest tylko efektem instrumentalnym. Około godziny 19:40 GMT chmury praktycznie całkowicie zakryły niebo, ale udało się wykonać zdjęcia drugim teleskopem, które potwierdziły, że zarejestrowany obiekt jest rzeczywiście źródłem astronomicznym.

Brak wcześniejszy doniesień w internecie na temat podobnego obiektu w M 82 sugerował, że tajemnicze źródło jest źródłem chwilowym, takim jak np. supernowa. W tamtej chwili najważniejsze było poinformować obserwatoria na całym świecie, aby potwierdzili odkrycie i przede wszystkim wykonali pomiary spektralne w celu ostatecznego potwierdzenia, że nowo odkryty obiekt to supernowa.

Dr Fossey wysłał informację do Centralnego Biura Telegramów Astronomicznych przy Międzynarodowej Unii Astronomicznej oraz do obserwatoriów w USA, które zajmują się poszukiwaniem supernowych i dysponują spektrografami. Zebrane widma przez astronomów z całego świata sugerują, że tajemniczy obiekt to supernowa typu Ia, czyli biały karzeł, który ściągał na siebie materię do momentu aż stał się niestabilny i wybuchł.

Oficjalny raport Międzynarodowej Unii Astronomicznej ogłosił dra Fosseya jako oficjalnego odkrywcę i oznaczył supernową sygnaturą SN 2014J. Supernowa ta jest jedną z najbliższych nam zaobserwowanych w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Najbliższą do tej  pory odkrytą supernową była SN 1987A, która pojawiła się w lutym 1987 roku w odległości około 168.000 lat świetlnych. Obecna supernowa znajduje się w odległości 12 milionów lat świetlnych, czyli podobnie jak odkryta supernowa w 1993 roku w pobliskiej galaktyce M 81.


Hubert Siejkowski | Źródło: ucl.ac.uk/

Liczba odsłon: 1913


Jeden z dwóch 35-cio centymetrowych teleskopów Celestron C14 należących do Obserwatorium Uniwersytetu Londyńskiego. Opisywane odkrycie zostało dokonane właśnie przy ich użyciu.
 Zdjęcie: UCL MAPS/O. Usher