Świąteczna kometa Lovejoya sfotografowana w Paranal


Niedawno odkryta kometa Lovejoya została uchwycona na niesamowitych zdjęciach i filmach wykonanych w Obserwatorium ESO Paranal w Chile. Kometa uświetnia niebo południowe po tym, jak nieoczekiwanie przetrwała bliskie spotkanie ze Słońcem.

Nowa sekwencja wideo została wykonana przez Gabriela Brammera z ESO niecałe dwa dni temu (22 grudnia 2011 roku). Gdy Gabriel kończył swoją zmianę jako astronom obserwator w Obserwatorium Paranal, kometa Lovejoya wzeszła nad horyzont tuż przed świtem.

Oddajmy głos samemu Gabrielowi Brammerowi: „Ostatniego ranka mojej zmiany próbowałem uchwycić kometę aparatem fotograficznym tuż przed wschodem słońca. Warkocz komety był dobrze widoczny gołym okiem, a połączenie sierpa Księżyca, komety, Drogi Mlecznej i laserowej gwiazdy porównania było prawie tak samo efektowne dla gołego oka, jak wygląda na zdjęciu o długim czasie ekspozycji.”

Sekwencja pokazuje także cienki promień Laserowej Gwiazdy Porównania VLT ustawionej na pięknym tle Drogi Mlecznej, w miejscu, w którym astronomowie przeprowadzili swoje ostatnie obserwacje tamtej nocy.

Optyk ESO Guillaume Blanchard wykonał niesamowite szerokokątne zdjęcie komety Lovejoya, a Fotograficzny Ambasador ESO Jurij Bieletski uwiecznił widowisko z Santiago de Chile. Blanchard powiedział: „Według mnie ta kometa jest gwiazdkowym prezentem dla ludzi, którzy zostają w Paranal na Święta”.

Ta jasna kometa była także widoczna z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) w innej niesamowitej sekwencji zdjęć wykonanej 21 grudnia przez załogę filmującą błyskawice na nocnej stronie Ziemi.

Społeczność astronomiczna mówi o komecie Lovejoya od ostatnich kilku tygodni. Odkrył ją 27 listopada australijski miłośnik astronomii Terry Lovejoy. Została sklasyfikowana jako muskająca Słońce kometa z rodziny Kreutza, z orbitą przebiegającą bardzo blisko Słońca [1]. W ubiegłym tygodniu kometa weszła w koronę słoneczną, co było bardzo oczekiwanym wydarzeniem. Przeszła zaledwie 140 000 kilometrów od powierzchni Słońca. Naprawdę blisko…

Spodziewano się, że kometa rozpadnie się i wyparuje, ale zamiast tego przetrwała swoje gorące spotkanie ze Słońcem i pojawiła się kilka dni później, zaskakując wszystkich. Widać ją obecnie z południowej półkuli o świcie, wraz z jasnym warkoczem długim na miliony kilometrów, złożonym z cząstek pyłu wywiewanych z komety przez wiatr słoneczny.

Lovejoy będzie teraz kontynuować swoją podróż po wydłużonej orbicie wokół Słońce i ponownie zniknie w odległych częściach Układu Słonecznego. Ciekawe czy faktycznie dotrwa do ponownego pojawienia się na naszym niebie, co jest przewidywane za 314 lat.

Wraz z tą spektakularną sekwencją zdjęć świątecznej komety Lovejoya ESO życzy wszystkim wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku.


Uwagi

[1] Uważa się, że muskające Słońce komety z rodziny Kreutza pochodzą z rozpadu jednej dużej komety w XII wieku i obecnie okrążają Słońce wzdłuż tej samej trasy.

Źródło: ESO | Tłumaczenie: Krzysztof Czart

Liczba odsłon: 1745