| Instrumenty, programy, katalogi - pytania i odpowiedzi |
Instrumenty
Programy
Katalogi
Pytanie:W jaki sposób prawidłowo ustawić montaż paralaktyczny teleskopu? |
Montaż paralaktyczny posiada dwie osie: godzinową (skierowaną na północny biegun nieba) oraz deklinacyjną (prostopadłą do godzinowej, zatem leżącą w płaszczyźnie równika niebieskiego). Dzięki temu obrót teleskopu w osi godzinowej pozwala prowadzić go za pozornym ruchem dobowym sfery niebieskiej.
Ustawianie takiego montażu należy zacząć od wypoziomowania statywu. Statyw na ogół posiada trzy punkty oparcia o podłoże, co ułatwia jego poziomowanie. Patrząc na libelkę (poziomicę) należy zmieniać wysokość jednego z punktów oparcia (może to być np. noga trójnożnego statywu lub jedna z trzech śrub, na których opiera się podstawa słupa) tak, by bąbelek powietrza ustawił się w pobliżu środka libeli. W rzeczywistości za pierwszym razem bąbelek będzie krążył po obrzeżach libeli -- jeśli jest to libela okrągła -- my powinniśmy centrować rzut bąbelka na prostą, przechodzącą przez środek libeli i regulowany punkt podparcia teleskopu (rzut prostokątny oczywiście w płaszczyźnie libeli).
Po wyregulowaniu jednej ze śrub całą opercję powtarzamy, kręcąc drugą śrubą. Tym razem ustawiamy bąbelek powietrza na środek libeli wzdłuż prostej, przecinającej poprzednią pod kątem 120 stopni. Gdy to zrobimy, powtarzamy całą operację kręcąc trzecią śrubą. To kończy pierwszy cykl ustawiania. Teraz wszystkie czynności należy powtarzać tak długo, aż nie otrzymamy zadowalającego ustawienia statywu (bąbelek libeli powinien znajdować się w obrębie małego kółka w jej środku).
Kolejną rzeczą jest przybliżone ustawienie głowicy montażu (a więc tego, co osadzone jest bezpośrednio na statywie) w południku. W tym celu obracamy głowicę wokół pionowej osi tak, by oś godzinowa znajdowała się w płaszczyźnie południka, wyznaczonej przez linię pionu i kierunek pn-pd na horyzoncie. Dalej ustawiamy przybliżone pochylenie osi godzinowej do poziomu -- kąt ten powinien być równy szerokości geograficznej miejsca obserwacji.
Teraz montaż jest gotowy do dokładnego ustawienia. Bierzemy krótkoogniskowy (a więc dający duże powiększenie) okular z krzyżem nitek (najlepiej podświetlanym) i obracając go ustawiamy jedną z nitek tak, by przy obrocie teleskopu wokół osi godzinowej była ona równoległa do toru przesuwania się gwiazd. Następnie ustawiamy teleskop w płaszczyźnie południka i kierujemy go na jasną gwiazdę w pobliżu równika niebieskiego. Patrząc przez nieruchomy teleskop na gwiazdę dostrzeżemy jeden z 3 przypadków:
Powtarzając takie obserwacje kilkakrotnie, możemy osiągnąć żądana dokładność ustawienia azymutu osi godzinowej.
Teraz musimy skorygować kąt nachylenia osi godzinowej do poziomu. W tym celu ustawiamy teleskop na gwiazdę, znajdującą się w kierunku wschodnim (w płaszczyźnie wyznaczonej przez linię pionu i kierunek wschód-zachód), i obserwujemy jej ruch przy nieruchomym instrumencie. W tym przypadku nitka w okularze, która poprzednio była usytuowana poziomo, będzie ustawiona ukośnie (na wschodzie równik niebieski tak właśnie przebiega względem horyzontu). I tu możliwe będą 3 przypadki:
Po kilku korekcjach oś godzinowa powinna być właściwie nachylona do horyzontu.
Jeśli zależy nam na większej dokładności, cały cykl należy powtórzyć, tj. jeszcze raz ustawić teleskop w południku, skorygować azymut, a potem jeszcze raz poprawić nachylenie osi godzinowej.
W praktyce sprawny obserwator powinien prawidłowo ustawić statyw paralaktyczny w ciągu ok. godziny. Powinno być wówczas możliwe wykonywanie dłuższych ekspozycji aparatem, zamontowanym na teleskopie. Jeśli chcemy robić zdjęcia bezpośrednio przez teleskop to, w zależności od skali obrazu i długości ekspozycji, ustawienie powinno być bardzo dokładne. Również prowadzenie teleskopu powinno być dokładnie dopasowane do ruchu sfery niebieskiej.
5 luty 2001
Pytanie:Jak konserwować optykę teleskopu? |
Optyka nie lubi wilgoci i kurzu. Jeśli już jednak ulegnie zabrudzeniu (co jest często trudne do uniknięcia, gdy np. obserwujemy w terenie), wówczas trzeba pamiętać, by nie dotykać rękoma powierzchni zwierciadeł i soczewek. Kurz można usunąć zwykłą pompką. Powierzchnie soczewek, pokryte warstwą przeciwodblaskową (charakterystyczny, fioletowy lub żółty odblask) można czyścić stosując specjalne chusteczki do szkieł optycznych. Bezpieczny jest również pędzelek z włosia wielbłąda (jest bardzo miękki i nie rysuje powierzchni).
5 luty 2001
Pytanie:Jak policzyć rozmiary kątowe obrazu, który otrzymam po zrobieniu zdjęcia teleskopem w ognisku zwierciadła głównego? |
Jeśli ogniskowa zwierciadła głównego wynosi 1800 mm, a w ognisku umieścimy kliszę małoobrazkową o rozmiarach 36x24 mm, to wówczas połowa dłuższego wymiaru kliszy (czyli 18mm ) ,,wytnie'' z wiązki kąt alpha=(18/1800), alpha=0.o57. Łącznie więc dłuższy wymiar kliszy ,,zobaczy'' kąt alpha=1.o14 (czyli na takiej kliszy zmieści się caąa tarcza Księżyca). Tyle teorii - w praktyce może być rożnie, bo mamy zwierciadełko wtórne, rozmaite otwory, tulejki itp. które potrafią obciąć wiązkę i zmniejszyć pole widzenia. Czasem pomaga umieszczenie zamiast kliszy matówki, nastawienie teleskopu na niebo i sprawdzenie, jaka jej część jest równomiernie oświetlona (brzegi mogą być winietowane!).
5 luty 2001
Pytanie:Czy mógłby się ktoś pokusić o krótkie porównanie teleskopów systemu Dobsona z innymi, szczególnie Cassegraina i Newtona. |
Dobson to teleskop Newtona ,,dla ubogich''. Zamiast tradycyjnego montażu paralaktycznego (którego cena jest często wyższa od kosztu samego teleskopu Newtona) posiada on, hmm, skrzynię, która stanowi rodzaj montażu horyzontalnego. Stając przy teleskopie ma się na ogół okular na wysokości 1-2 metrów (czasem więc trzeba się schylić, innym zaś razem wejść na taboret). Dobsony stosuje się zwykle do oglądania obiektów mgławicowych (nieduże powiększenia pozwalają stosunkowo długo przyglądać się np. galaktyce bez konieczności ,,popchnięcia'' teleskopu by nadążał za ruchem dobowym nieba). Nastawianie instrumentu na obiekt jest dość proste, wymaga ręcznego popychania teleskopu w pionie i poziomie - przy niedużych powiększeniach rzędu 30-50 razy można to jakoś znieść. Zaletą takiego instrumentu jest duża światłosiła, pozwalająca rozkoszować się widokiem komet i mgławic - przy obserwacji planet bądź Księżyca kontrast obrazu psuje trochę zwierciadło wtórne, ale to wada wszystkich reflektorów.
Konstrukcja optyczna Dobsona jest identyczna z teleskopem Newtona, ten zaś niewiele różni się od typowego Cassegraina. Cassegrain zamiast płaskiego lusterka wtórnego ma lusterko o powierzchni hiperboloidalnej, co przedłuża ogniskową pierwotnego zwierciadła, utrzymując stosunkowo krótką długość tubusa (z jednej strony jest on skrócony przez dwukrotną wędrówką promieni w jego wnętrzu, z drugiej: wtórne lusterko dodatkowo zmniejsza kąt rozwarcia wiązki).
5 luty 2001
W pytaniu pojawiło się zbyt mało danych. Cena okularu zależy nie tylko od jego ogniskowej (to tak, jakby porównywać ceny samochodów rożnych marek o tej samej pojemności silnika ...). Są okulary Huygensa (zwykle najtańsze), Ramsdena, Ortoskopowe, Plossl, SuperPlossl. W grupie okularów typu SuperPlossl firmy Meade są okulary o normalnym, szerokim i bardzo szerokim polu widzenia (składają się one, odpowiednio, z 4, 6 lub 8 soczewek). I na koniec, okulary mogą mieć rożne średnice, np. 0.989 (to stara norma firmy Zeiss Jena), 1.25 czy 2 cale.
Okular SuperPlossl Ultra Wide Angle składa się aż z 8-miu soczewek i jest to naprawdę skomplikowany układ optyczny. Jego zaprojektowanie jest kosztowne, podobnie jak i wykonanie...
Generalnie można stwierdzić, że okulary długoogniskowe dają większe pole widzenia i jako takie muszą lepiej korygować aberracje pozaosiowe teleskopu. Muszą także składać się z soczewek o większej średnicy. Wszystko to wpływa na ich cenę.
5 luty 2001
Pytanie:Poszukuję witryn zawierających informacje o lunetach, teleskopach, o sposobie ich działania, przykładowych schematach,itp. |
Opisy amatorskich teleskopów, problemów technicznych, napotykanych przy ich budowie:
5 luty 2001
Pytanie:Gdzie w Polsce można kupić teleskop? |
Może warto zacząć od przejrzenia witryn polskich firm, produkujących bądź rozprowadzających teleskopy:
http://www.universe.com.pl
http://www.bird.pl
Kamil Złoczewski (zlocz@priv2.onet.pl) dorzucił kilka innych linków:
5 luty 2001
Pytanie:Potrzebuję bliższych informacji na temat obiektywu MC MTO-11CA |
Dokładniejszy opis tego i innych rosyjskich obiektywów lustrzanych można znaleźć w
artykule: W. Skórzyński 1999. Rosyjskie obiektywy-giganty. Urania - Postępy Astronomii,
tom LXX, str. 73. Zachęcając do prenumeraty tego dwumiesięcznika (szczegóły na
witrynie http://postepy.camk.edu.pl/) podaję garść
szczegółów ze wspomnianego artykułu:
Wszystkie obiektywy wyposażone są w skórzany futerał oraz komplet 3 filtrów, nakręcanych na obiektyw.
MTO-1000 MC MTO-11 MC Rubinar CA 10/1000 Ogniskowa [mm] 1100 1000 1000 Średnica menisku [mm] 104.8 101 107.5 Średnica lustra wtórnego [mm] 33.5 37.8 38 Światłosiła (zmierzona) 11.08 10.68 9.95 Zdolność rozdzielcza centrum/brzeg (w liniach/mm) 28/18 35/28 50/35 Waga [kg] 3.6 1.95 2.15
5 luty 2001
Pytanie:Gdzie można dostać jakąś literaturę na temat budowy i zastosowania przetwornikow CCD w astronomii |
Wydaje mi sie, ze polscy miłośnicy ,,przespali'' rewolucje CCD w astronomii. Ceny poszły w dół tak, że za 300-400 dolarów można już kupić sensowną kamerę.
W języku polskim widziałem tylko jedną książkę o CCD, ale ta koncentruje się raczej na algorytmach przetwarzania obrazów cyfrowych. Tytułu teraz nie podam, bo książkę ta pożyczyłem i nie mam jej pod ręką.
Cala reszta to już literatura światowa, czyli w języku angielskim. Polecam nieco starą już, ale wciąż interesującą CCD Astronomy. Construction and use of an Astronomical CCD Camera Christiana Buila. Mam wydanie z 1991 roku, które można kupić poprzez www.amazon.com (cena 25 USD, potrzebna karta kredytowa).
W USA można kupić książkę i zestaw do samodzielnego montażu kamery CCD (wychodzi znacznie taniej):
RICHARD BERRY The Ccd Camera Cookbook : How to Build Your Own Ccd Camera (Book and Disk)W amazonie (http://www.amazon.com) książka kosztuje 30 USD). Tam też uwagi osoby, która kupiła książkę i zbudowała kamerę:
For anyone starting out with a CCD this is a must read.
Reviewer: A reader from Denver, CO. June 10, 1998
The authors take you through step by step of how CCD's work. Then how to build your own. I loved it and built my own camera from the book. It is really easy if I can do anyone can.Zdjęcia gotowej kamery ,,Cookbook'' można obejrzeć na witrynie:
http://www.e-z.net/~haworth/equip/cb245orion.htmlJest tez książka (dostępna w amazonie za 30 USD):
RICHARD BERRY Choosing and Using a Ccd Camera : A Practical Guide to Getting Maximum Performance from Your Ccdm Camera (Book and Disk)
Polecić można znakomite czasopismo ,,CCD Astronomy''. Ukazywało się kwartalnie do 1997 roku. Było wydawane przez Sky Publishing Company (ktore slynie ze ,,Sky and Telescope''), ale chyba przynosiło straty, bo je zlikwidowali. Zawiera w większości artykuły dla amatorów-posiadaczy gotowych kamer CCD choć jest tez np. artykuł o tym, jak przerobić stary, ręczny skaner na liniową kamerę CCD (schematy elektroniczne, przykładowe zdjęcie Księżyca, wykonane takim skanerem).
Niektóre artykuły z ,,CCD Astronomy'' są dostępne on-line na witrynie Sky Publishing Corporation:
http://www.skypub.com/imaging/ccd/ccd.shtmlTytuły innych książek oraz materiały on-line można odszukać na witrynach:
5 luty 2001
Pytanie:Jakie są programy komputerowe, pokazujące wygląd nieba nad głową? |
Program typu ,,planetarium'' o bardzo duzych mozliwosciach. Dostepny bezplatnie zarowno w formie zrodlowej, jak i binarach. Napisany w C dla srodowiska X Window z wykorzystaniem biblioteki Motiff. Chcac go samemu skompilowac, nalezy posiadac Motiff (pakiet komercyjny, min. ver. 1.1) badz jego bezplatna wersje: Lesstif (od 0.83 poczawszy). Dla leniwych dostepne sa binaria dla Linux'a (*.tgz, *.rpm, *.deb), FreeBSD, SunOS (ver. 4.1.4), Solaris (5.1.5). Istnieje rowniez wersja pod OS/2, wykorzystujaca XFree86 for OS/2. Nie ma wersji pod MS Windows, choc srodowisko to posiada komercyjne serwery XWindow; powstaje natomiast wersja XEphem'a przepisana z wykorzystaniem windowsowych bibliotek graficznych (DLL). Program ten (o nazwie WinEphem) udostepnia na razie dosc ograniczone funkcje pierwowzoru. Wiecej informacji pod adresem:
Co moze XEphem? Najlepiej zajrzec samemu pod URL
i wybrac ,,complete tour of XEphem capabilities''. W skrocie, XEphem umozliwia:XEphem zyskuje wiele, gdy dziala na komputerze podlaczonym do Internetu. Korzysta wtedy z dostepnych w sieci katalogow (GSC, DSS). Mozna na przyklad wybrac niewielki fragment nieba, a nastepnie ,,wypelnic'' go gwiazdami GSC (do 16 mag), sciagnietymi z serwera w ESO (XEphem sam nawiazuje polaczenie i sciaga odpowiednie dane). Dalej mozna ,,podlozyc'' pod otrzymana mapke oryginalne zdjecie z DSS (gwiazdy do 21 mag), sciagniete rowniez z serwera w ESO (tu trzeba czasem poczekac, bo takie fotki maja od kilkuset KB do kilku MB).
Od niedawna XEphem czyta katalog Hipparcosa. Minor Planet Cenetr podaje elementy orbit nowoodkrytych komet i planetoid w formacie XEphem, do sciagnieca przez Internet:
http://cfa-www.harvard.edu/cfa/ps/Ephemerides/Dostepnych jest rowniez wiele innych katalogow: galaktyk, radiozrodel, elementow orbit satelitow (m.in. Mira, GPS).
Popularny program na licencji shareware, pracujący w DOS'ie lub MS Windows. Ostatnio (lato 1999) dostepny był SkyGlobe 3.6 for DOS i SkyGlobe 4.0 for MS Windows, za jedyne 25 dolarów. Program ma niewygórowane wymaganie sprzetowe -- jego zasadnicza część została zakodowana w asemblerze! Dzięki temu działa on nawet na IBM PC/AT z kartą VGA, choć aktualizacja wyglądu nieba w czasie animacji jest wówczas bardzo wolna. SkyGlobe pokazuje wygląd nieba z dowolnego miejsca na Ziemi, wyświetlając na nim 29 tys. gwiazd o jasnościach do , wszystkie planety, 110 obiektów Messiera, 112 obiektów NGC, Droge Mleczną, ekliptykę, hporyzont, siatkę współrzędnych itp. Można uzyskać przybliżone współrzędne wszystkich widocznych obiektów, a także symulować zjawisko precesji, animując zmiany wyglądu nieba na przestrzeni tysięcy lat.
Polecany dla poczatkujących, znajduje się na wielu serwerach oprogramowania i zajmuje w postaci spakowanej ok. 363 KB (wersja 3.6 dla DOS'a) lub 1.34 MB (wersja 4.0 dla MS Windows). Wersje wcześniejsze są mniejsze. Po wypróbowaniu należy się zarejestrować wnosząc stosowną opłatę, co m.in. da nam dodatkowo katalog 250 tys. gwiazd SAO.
Skompresowana wersję SkyGlobe 3.6 dla DOS'a uzyskamy np. z:
ftp://ftp.astro.rug.nl/NVWS/DosSoftware/PLANETAR/skyglobe.zipa wersję 4.0 dla Windows 3.11 z:
ftp://ftp.fc.net/pub/astro/skyglb40.zip
Rozbudowany program typu planetarium z funkcją tworzenia map nieba. Może pokazać wygląd sfery niebieskiej, oglądanej z dowolnego miejsca na Ziemi dla dowolnej daty w przedziale od 4000 p.n.e. do 8000 n.e. Dodatkowe funkcje umożliwiają planowanie i rejestrowanie własnych obserwacji. Program pracuje w środowisku MS Windows 95/98/NT (istnieją starsze wersje dla MS Windows 3.1).
Obecnie dostępna jest już 6-ta wersja programu, wymagająca komputera z procesorem Pentium 133 MHz i 16 MB RAM. Można ja kupić za ok. 50 funtów brytyjskich (ok. 300 złotych), choć istnieje również wersja demonstracyjna, o nieznacznie tylko zmniejszonych możliwościach (nie posiada ona również ona obszernych katalogów gwiazd). Wersja demonstracyjna programu była umieszczana na CD-ROM'ach czasopism komputerowych, można ją również ściągnąc ftp'em od producenta. Więcej informacji na witrynie:
http://www.skymap.com
Nie powinniśmy porównywać tych programów w kategorii: czy mieć ten czy ten. Oba programy chociaż niby to samo przedstawiają (niebo) to jednak są całkiem odmienne.
SkyMap to typowy atlas nieba z gwiazdami SAO do 10 mag. Przeróżniaste opcje, opisy gwiazd, trajektorie planet, planetoid, komet itd., diagramy faz planet, dane liczbowe, duuuużo (w miarę) precyzyjnych danych. Jest to taka interaktywna mapa.
Jeżeli chodzi Starry Night, to mogę powiedzieć, że mnie zaskoczył (pozytywnie). Czegoś takiego dawno szukałem. Po uruchomieniu naszym oczom ukazuje się ...łąka :)))) Stoimy na placu z drzewami na horyzoncie. Piękne niebieskie niebo, Słońce świeci :)) Ale wszystko zaczyna się wieczorem. Program dobrze oddaje przechodzenie dnia w zmierzch, a następnie w noc. Piękna poświata nad horyzontem, pierwsze gwiazy, Jowisz już świeci i Księżyc też już się pojawił. Nadeszła noc, niebo pełne gwiazd. Możemy całe niebo ,,ciągnąć'' za pomocą myszki tak, jakbyśmy się rozglądali po niebie. Wskazanie kursorem jakiejś gwiazdy lub planety powoduje wyświetlenie podpisu. Z menu podręcznego możemy wybrać m.in. wykonanie zoomu, informacje n.t. obiektu oraz opcję zablokowania na tym obiekcie. Niebo zmienia się w czasie rzeczywistym, mamy również szerokie możliwości animacji. Dzięki intergracji z Internetem możemy dowiedzieć się, jakie zjawiska wydarzą się dzisiaj na niebie. Obiekty mgławicowe są w postaci zdjęć, więc zoom do M31 robi wrażenie. Mamy także opcje jak w SkyMapie w postaci opisu jasnych gwazd, rysowania konstelacji. Jest także ciekawa opcja: Auto identify. Gdy jakiś gwiazdozbiór znajdzie się w centrum pola widzenia, to pojawia się szary rysunek jak ze starych atlasów. Np gdy mamy Oriona, to ukazuje się postać mitycznego wojownika. Bardzo fajne.
Oprócz tych opcji możemy z trybu pracy Home przejść do trybu Atlas i wtedy mamy atlas nieba z siatką współrzędnych itp., jednak nie jest to takie dobre jak w SkyMapie. Możemy także spojrzeć na nasz Układ Słoneczny z ,,lotu ptaka'' :))) i obracać go w dowolnej płaszczyźnie oraz oczywiście animować. Są tu dwa widoki: planety wewnętrzne i cały Układ. Możemy także obserwować satelity oraz zjawisko analemy, poznać towarzyszki naszego Słońca w przestrzeni 3D. A wszystko to możemy zapisać w postaci filmiku w formacie QuickTime. Program ten, chociaż ma pewne niedociągnięcia o których nie napiszę :), jest jednak świetnym programem który każdy astronom-amator powinien mieć na swoim twardzielu. Nie oznacza to, że go bardziej polecam niż SkyMapa -- po prostu oba się dopełniają. Wybór należy do was w zależności od tego, co chcielibyście obserwować.
Łukasz Walec
astronomy@topnet.pl
lukwal@friko1.onet.pl
Jeśli ktoś szuka darmowego programu do Windows o możliwościach nieco większych od Sky Map 6 Pro to niech zajrzy na tą stronę:
Program nazywa się Sky Charts(obecnie wersja 2.44). Ostatnio toczyła się gorąca dyskusja na sci.astro.amateur, który program jest lepszy. Według mnie (i nie tylko mnie) debatę wygrali zwolennicy Sky Charts. Na stronie, którą podałem znajduje się także kompletna dokumentacja do programu. To dla tych, którzy chcieliby najpierw dobrze poznać możliwości, a dopiero potem decydują się na sciąganie (tak jak ja). Według mnie program nie dorównuje Xephem z Unixa, ale jest całkiem dobry i powinien zadowolić prawie każdego miłośnika astronomii. Nie będe podawał teraz szczegółów w czym ten program jest lepszy od Sky Map, bo bym musiał napisać jeszcze z 200 linijek tekstu. Jak powiedziałem, dokumentacja jest na stronie Sky Charts.11 luty 2000
Jarosław Galla
jgal@friko6.onet.pl
Opisy wielu programów astronomicznych można znaleźć na następujących witrynach:
Można także zakupić płyty CD z oprogramowaniem o tematyce astronomicznej. Więcej szczegółów na stronie:
http://www.astrocd.prv.pl/
5 luty 2001
Pytanie:Jakie katalogi i atlasy nieba dostępne są dla amatora w postaci cyfrowej? |
Guide Sky Catalogue, opracowany dla potrzeb teleskopu Hubble'a (sluzy do ,,prowadzenia'' instrumentu). Pokrywa cale niebo, zawiera ok. 15 milionow gwiazd do ok. 15 mag plus ok. 4 milionow obiektow niegwiazdowych. Podaje wspolrzedne RA, Dec (epoka J2000, dokladnosc ok. ) i jasnosc gwiazdy (dokladnosc ok. ). Dostepny na 2 CD-ROM'ach w postaci nieskompresowanej (pliki ASCII). Wiele programow korzysta z jego skompresowanych wersji tyle, ze sposoby tej kompresji sa na ogol rozne. XEphem umozliwia ,,scisniecie'' GSC do ok. 180 (po 90 MB na kazda polkole) i w takiej wersji mozna to trzymac na dysku. W tej postaci mozna go rowniez sciagnac z Internetu. Katalog ten jest darmowy, podoobnie jak darmowe sa inne, podstawowe katalogi astronomiczne. Wersje na CD mozna bylo kupic w Astronomical Society of the Pacific (o ile dobrze pamietam, za ,,nominal fee'' rzedu 20-30 USD) ale teraz brak tego katalogu na ich liscie, dostepnej przez WWW (http://www.aspsky.org/). Byc moze nadal go wysylaja, a na wspomnianej liscie go nie ma, bo nie jest to produkt komercyjny. Zainteresowani moga pisac na adres, podany na powyzszej stronie WWW.
GSC dostepny jest rowniez poprzez Internet:
http://archive.eso.org/cgi-bin/gsc/Nalezy podac nazwe obiektu lub wspolrzedne srodka pola, promien szukania w minutach luku, max. ilosc gwiazd w wydruku, sposob ich posortowania oraz format wyniku. Przykladowy output (obiekt: M42, promien szukania 1') ponizej:
------------------------------------------------------------
You searched around M42
Center: RA: 05 35 17.2 DEC: -05 23 27.9
Search radius: 1 arcminutes
nr gsc_id ra (2000) dec mag mu d' pa
1 0477400932 05 35 16.41 -05 23 23.0 5.00 F; 0.21 293
2 0477400931 05 35 16.47 -05 23 22.8 5.09 F; 0.20 295
3 0477400871 05 35 17.10 -05 23 40.6 5.51 F; 0.21 186
4 0477400930 05 35 17.16 -05 23 12.7 6.69 F; 0.25 358
------------------------------------------------------------
Opracowany w US Naval Observatory w Waszyngtonie, zawiera ok. 54 milionow gwiazd o jasnosciach z przedzialu 16-19 mag, rownomiernie rozlozonych na niebie (jest to w istocie wyciag z pelnego katalogu USNO-A1, opartego o zeskanowane zdjecia POSS, zawierajacego 488 milionow gwiazd). Duzo dokladniejszy od GSC (blad rzedu ). Katalog dostepny jest bezplatnie na 1 plycie CD. Prosbe o jego wyslanie nalezy kierowac do
(zabacz tez http://psycho.usno.navy.mil/pmm/ )Digitized Sky Survey to cyfrowa postac slynnego POSS (Palomar Observatory Sky Survey: atlasu calego nieba, zawierajacego gwiazdy do ok. 21 mag). Dostepne sa jego 2 wersje: profesjonalna (ok. 100 dyskow CD) oraz amatorska (9 dyskow CD, kompresja ogranicza zasieg do 19 mag, niebo polnocne do deklinacji -15 deg). Wersje amatorska mozna kupic w Astronomical Society of the Pacific
za 250 USD (+ok. 24 USD za przesylke do Europy). Razem z katalogiem zawiera ona prosty program do wyswietlania i drukowania zdjec z katalogu (dziala pod MS Windows 3.1/95/NT, Mackintosh; sa tez zrodla programu pod Unix'a i VMS).Mozna rowniez korzystac z jego ,,sieciowej'' wersji, dostepnej w wielu miejscach, np. w
Podajac nazwe obiektu (np. z katalogow Messiera, NGC) lub wspolrzedne srodka pola mozna sciagnac fragment zdjecia o rozmiarach do 60x60 arc min (z STScI) lub do arc min (z ESO). Format zdjecia: FITS (wersja normalna badz skompresowana) lub tez GIF (bez kompresji).
5 luty 2001
Pytanie:Poszukuję algorytmów obliczenia polożenia planet, Księżyca, itp. |
Algorytmy takie opisywał w ,,Uranii'' (roczniki 84 i 85) Tomasz Kwast (w oparciu o słynną książkę J. Meeusa ,,Astronomical Formulae for Calculators'').
Znakomity opis sposobu liczenia pozycji ciał układu słonecznego znajduje się na anglojęzycznej witrynie Paula Schlytera: http://www.stjarnhimlen.se/english.html. Podano tam podprogramy w Pascalu oraz dokładny opis algorytmów. Na podanej stronie należy przejrzeć linki:
Gotowe algorytmy zakodowane w C można odszukać na stronach opisujących znakomity program typu ,,Planetarium'' -- XEphem. Dostępne są jego źródła i tam łatwo można odnaleźć procedury liczące położenia planet, Słońca i Księżyca (wg. teorii VSOP87, adaptowanej z fortranowskiego kodu Biura Długości w Paryżu). Adres Xephem'a:
Zestaw programów w BASIC'a oferuje też ,,Sky and Telescope''. Były one omawiane na łamach tego miesięcznika w przeciągu ostatnich kilku lat -- tam też można odnaleźć opisujące je artykuły.
5 luty 2001